wtorek, 2 stycznia 2018

Najciekawsze zakłady na świecie

Cześć,
Ostatnio pokazywałam Wam na instagramie zdjęcie zdrapki... wiele osób napisało, że również są uzależnieni od tej jakże popularnej gry :D Dzisiaj przychodzę do Was z postem, w którym pokrótce opiszę najciekawsze zakłady bukmacherskie na świecie.


Kiedyś myślałam, że popularne są tylko zakłady sportowe, ale nic bardziej mylnego. Teraz można obstawiać praktycznie wszystko. W grę (dosłownie) wchodzi także: polityka, kultura, rozrywka a ku mojemu zdziwieniu nawet prywatne życie sławnych ludzi.. Bardzo popularne staje się obstawienie wyników gali Oscarów - ale w sumie wcale mnie to nie dziwi. Jest to wydarzenie międzynarodowe i nie wiem czy jest osoba, która by o nim nie słyszała. Co ciekawe takie nietypowe zakłady bukmacherskie to raczej domena kobiet, o takich preferencjach czytałam tutaj: https://www.legalsport.pl/newsy/gra-u-bukmachera-stawia-zaklady-najczesciej/ :) Chociaż w Polsce oferta obstawiania niesportowych wydarzeń jest trochę uboższa niż za granicą, ciągle się rozwija. Z ciekawostek wyczytałam, że obstawianie właśnie Oscarów staje się tak popularne jak np. finał Ligi Mistrzów. Nieżle, co? Ja się nie spodziewałam. Podam Wam kilka przykładów - ktoś stawia na wygraną Dunkierki, kurs wynosi 11:4 a więc... osoba, która obstawi ten film kwotą 4 zł - wygra 15zł więc jej zysk netto będzie wynosił 11. Z kolei np. film Lady Bird ma kurs 10:3. Płacimy 3zł, w wypadku wygranej po odliczeniu wkładu mamy 10zł. W kategorii najlepsza aktorka stawiając na Margot Robbie kurs wynosi 13:2, a np. na Judi Dench aż 1:25. U Panów stawiajac na Javier'a Bardem kurs to 40:1 a Garego Oldmana 4:9. Co jeszcze było dla mnie hitem... obstawiać można było nie tylko to, który aktor otrzyma nagrodę, ale chociażby kolor sukienki zdobywczyni Oscara. Największe szanso dawano złotej lub żółtej. Kurczę, ja chyba postawiłabym na czarną, albo czerwoną. ;) Warto wspomnieć o Brytyjczykach, którzy chętnie obsrawiają płeć każdego dziecka księcia Williama i księżnej Kate. No nie powiem - ja też się sama nad tym zastanawiałam, ale żeby od razu inwestować pieniądze? :D Niektóre firmy bukmacherskie proponują obstawianie, która z gwiazd show-biznesu w danym roku zostanie mamą. W 2017 faworytką była Jennifer Aniston ;) W Polsce można było obstawiać chociażby wynik kolejnych wyborów, czy zwycięzców popularnych talent-shows. Jestem strasznie ciekawa czy w przyszłości i u nas będzie można obstawiać płeć dziecka, czy imię nowego potomka sławnych osób... Swoją drogą to zastanawiam się jak odbierają to osoby, które są właśnie "częścią zakładów" - nie wiem czy czułabym się dobrze z takim czymś. Z takich jeszcze fajniejszych kąsków to w internecie znalazłam zakład o to czy w wigilijny wieczór w Manchestrze będzie padał śnieg, albo kto zostanie papieżem :D Spodobał mi się też zakład o to co zrobi Tony Blair po ustąpieniu z funkcji premiera i czy prezes PZPN zostanie w danym roku aresztowany.  Kurczę - zanim przygotowywałam ten post, to naprawdę nie spodziewałam się, że na świecie jest tyle niesportowych zakładów. Poczytałam sobie więcej i wychodzi na to, że moda na obstawianie nie tylko wyników meczy jest coraz bardziej popularna... Nieźle, co nie?


Dajcie znać, czy zdawaliście sobie sprawę, ze można zakładać się o kolor sukienki... i co o tym myślicie. :) 

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda


17 komentarzy

  1. Ja jakoś nie przepadam za tego typu rozrywka

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jednak pozostane przy zdrapkach tylko :D nie chciałabym być np "przedmiotem to obstaw" nie wiem jak bym się czuła ale raczej nie fajnie....A zakłady czy będzie sypał śnieg.....noooo dobre dobre ;)hehehe

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak, taki zastrzyk finansowy to by mi sie przydał

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o takich dziwnych zakładach jakiś czas temu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero niedawno się o nich dowiedziałam. :)

      Usuń
  5. Ciekawe, ale mam wrazenie, ze mozna w to sie wciągnąć za bardzo :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie zakłady nie interesują, ale zdrapki bardzo lubię... szkoda tylko, że najwięcej wygrałam 500zł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bożeee jak mnie irytują zdrapki. Mój mąż mi je ciągle kupuje i nigdy, przenigdy nic nie wygrałam. To już aż śmieszne jest, nawet głupiej złotówki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupuję zdrapki a gdy jest kumulacja kupony lotto. Zawsze w wyobraźni zastanawiam się na co przeznaczyłabym główną wygrana. Jednak jeszcze mi się nie trafiła :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam zdrapki :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.