Wady organizowania domówek

sobota, 20 stycznia 2018

Cześć,
Och, uwielbiam chodzić na takie imprezy, ale najlepiej jak nie są organizowane w naszym mieszkaniu :D Kto kiedykolwiek robił u siebie domówkę zazwyczaj wie z jakimi konsekwencjami się to wiążę, ale jeśli jednak komuś ten temat jest obcy to pokrótce go dzisiaj przybliżę. Jesteście ciekawi? No to zapraszam do dalszej części wpisu. :) Przygotowałam dwa kluczowe punkty, które w moim mniemaniu są wadami organizowania takich przedsięwzięć w własnym domu. Jestem ciekawa czy coś byście dodały.

Wady organizowania domówek 

1. Musisz nad wszystkim panować
To było dla mnie chyba największą zmorą podczas organizowania "spotkania" dla prawie 20 osób - ktoś musiał w końcu panować nad tym czy w drugim pokoju jeden z gości nie zrywa tapety i czy w kuchni ktoś nie pali papierosów. Kto był kiedyś na domówce ten wie - jeżeli jest więcej osób, a do tego jest dużo alkoholu - dzieją się różne rzeczy i moim zdaniem byłoby dobrze gdyby ktoś je ogarniał. ;) Wiem, że ja czasem przesadzam i sporo moich znajomych ma do tego luźniejsze podejście, ale mimo wszystko zależało mi na tym, żebyśmy po tej imprezie nie musieli jednak malować ścian czy odkupywać poszczególnych domowych sprzętów.

2. Sprzątanie 
Sprzątanie, sprzątanie i raz jeszcze sprzątanie. Wstaliśmy w niedzielę około 9:00, sprzątać zaczęliśmy niedługo później a skończyliśmy chyba o 13:00... Do wymycia było praktycznie wszystko. Standardowo zaczęliśmy od pozbierania śmieci, umycia naczyń, a później przyszedł czas na mycie na mokro, odkurzanie i na koniec mycie podłóg. Oczywiście do odkurzania zużyliśmy praktycznie dwa worki ;) Podeptane chipsy, rozrzucone wykałaczki itp itd - na pewno zdajecie sobie sprawę jak to wygląda "po" :d Także jeśli planujecie domówkę to warto zaopatrzyć się na później w dobry odkurzacz i zapas worków, który możecie kupić np. tutaj: https://www.swiatworkow.pl/ :) My na szczęście sprzątaliśmy w trzy osoby, samej zajęłoby mi to pewnie cały dzień. :D 

To są moim zdaniem dwa punkty, które sprawiają, że odkąd jesteśmy na tym mieszkaniu - zorganizowaliśmy tylko jedną większą imprezę. Jestem ciekawa czy dodałybyście coś do tej listy? Ważna uwaga ---> oczywiście sprzątanie, które było największą zmorą i zajęło nam sporo czasu było męczące, ale tak naprawdę to mieliśmy ekstra humor, bo czas spędzony ze znajomymi był czasem niezapomnianym. Także mimo wszystko od czasu do czasu można się poświęcić :)

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

3 komentarze:

  1. Dla mnie czasem kłopotliwi byli zbyt "wytrwali" goście - prawie wszyscy już poszli, człowiek zmęczony, a 2 czy 3 maruderów siedzi i prowadzi pijackie dyskusje nie mając ochoty iść do siebie.
    Ale plus robienia imprez u siebie jest taki, że po długiej imprezie i po alkoholu nie musisz iść nocą do domu :D możesz od razu paść na łóżko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci tak, ja bardzo lubię domówki, mało tego lubię je mieć u siebie w domu. Raz , że męża daleko odprowadzać nie muszę, dwa lubię piec i gotować i jak inny to zjadają.
    Co do sprzątania, zawsze ale to zawsze zaczynam sprzątać zaraz jak wyjdą goście zanim położę się spać, nie lubię wstawać rano do bałaganu.
    Jasne, że nie odkurzam w nocy. Ale zbieram śmieci, butelki do worka a naczynia wynoszę do zlewu/zmywarki. Ogarniam na tyle , żeby rano się nie przerazić.

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię chodzić na domówki ale szczerze mówiąc od lat nie zorganizowałam nic u siebie. wiem ile to pracy przygotowań i sprzątania po fakcie.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.