poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Kwietniowe nowości - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

Cześć,
Kwiecień dobiegł końca, dlatego przychodzę dzisiaj do Was z moimi nowościami kosmetycznymi. Nie będę ukrywać - ubiegły miesiąc obfitował w zakupy i przeróżne przesyłki, które w dużej mierze zdążyłam pokazać Wam już na instagramie. Jeśli jednak nie widziałyście wszystkiego to zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Pierwsze kwietniowe nowości, na które się skusiłam to dwa kosmetyki z Vianka. Wybrałam dla siebie dwa produkty z serii zielonej - peeling do ciała i żel pod prysznic. Z racji fajnej promocji za ten zestaw zapłaciłam około 24zł. 

Kolejną kwietniową nowością był szampon Dermena, który ma zadanie zahamować wypadanie włosów i stymulować ich odrastanie. Co prawda czeka jeszcze na pierwsze testy, ale gdy go wypróbuję to na pewno dam Wam znać jak się u mnie sprawdził. Nie będę ukrywać, że jestem go mega ciekawa. :)

Dove jak zwykle rozpieszcza mnie swoimi przesyłkami. Ich dbałość o szczegóły jest po prostu rewelacyjna. ♥ W uroczym pudełku znalazłam krem do rąk z awokado, a do tego prawdziwe awokado i przyrząd do jego obierania. 


W kwietniu dotarła też do mnie ogromna przesyłka od Ali, zwanej Wam na instagramie jako kosmetyki.moim.zyciem
♥ Ala swoją paczką sprawiła mi wiele radości, bo nie dość, że była niespodzianką to znalazłam w niej sporo ciekawych produktów. Moja kosmetyczna kolekcja powiększyła się o balsam do ciała nieznanej mi dotąd szweckiej firmy Barnangen, mocno owocowy żel od Fruity, dwa peelingi z Krudvit i Perfecty, maseczki w płacie, maskę oczyszczająca z Mariona i czepki do włosów. Był też wosk i coś słodkiego. :) Cudowna paczka, prawda?

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym przeszła obojętnie obok promocji w Rossmanie. Miałam to szczęście, że zakupy robiłam przed ogólnym rozpoczęciem szału zakupowego, a co za tym idzie udało mi się kupić prawie wszystko co planowałam. Do mojego koszyka wpadł korektor z Maybelline, znany i lubiany przeze mnie tusz z Lovely, trzy podkład - Affinitone Maybellline, Ideal Tone AA i Fit Me Maybelline. Nowością tak naprawdę jest tylko AA, bo dwa pozostałe znam i lubię. Skusiłam się też na mgiełkę utrwalającą makijaż z Bielendy, która okazała się strzałem w dziesiątkę. Za arsenał na zdjęciu zapłaciłam około 65zł.

W kwietniu zrobiłam też zakupy na Kontigo - podczas fajnej promocji postanowiłam trochę uzupełnić swoje kolorówkowe zapasy. Za wszystko co na zdjęciu zapłaciłam 49,33zł a w moje łapki wpadły trzy, piękne cienie od Mystik, ich tusz do rzęs, korektor z Moia i dwa lakiery z Eveline.

W Rossmanie w jakiejś cenie na do widzenia skusiłam się na kolejną maseczkę. Tym razem mój wybór padł na detoksującą maseczkę rozgrzewającą od Eveline. Kosztowała około 1.30zł. Na stoisku Golden Rose kupiłam po raz kolejny moją ulubioną szminkę longstay 03, za którą zapłaciłam 19.99zł.

Moje kolejne kwietniowe nowości to dwa urocze kremy do rąk z Farmapolu - Fruity Jungle. Do testowania dostałam wersję z liczi i smoczym owocem, oraz uroczą herbatkę. Kremy mają pojemność idealną do torebki, a pachną tak owocowo, że mam ochotę je zjeść. :D

Jak powszechnie wiadomo - żeli nigdy nie za dużo, a tych z Isany to już w ogóle. Skusiłam się na dwa nowe zapachy - Festival Love i Japanese Harmony. Oba pachną cudownie i prawie od razu poszły w użycie. Jeden egzemplarz kosztował 3.99zł.

W Rossmanie do koszyka wpadło też mydło w płynie, ale było kupione z myślą o wszystkich domownikach więc nie doliczam. ;) Kupiłam też oliwkę pielęgnacyjną za 6.99zł z myślą o masażu bańką chińską.

Kolejne nowości... znowu ze stoiska Golden Rose ;) Skusiłam się na odżywkę do paznokci, konturówkę do ust w kolorze 521 i dwa urocze lakiery do paznokci. Bardzo lubię te maluchy z GR - są trwałe, szybko wysychają i łatwo się nimi maluje. Za cały zestaw ze zdjęcia zapłaciłam około 25zł.

Podczas wizyty w ogromnym Krakowskim Tesco pokusiłam się o trzy nowe rzeczy. Żel Berry Delight z Palmolive był na mojej chciejliście, a że była na niego promocja no to wybaczyłam sobie ten zakup ;) Promocja była też na dezodoranty z Rexony, które bardzo lubię, a uzupełnieniem zapasów był kolejny krem do stóp - tym razem wybrałam dla siebie wersje odżywczo-regenerującą z Delii. Kosmetyki ze zdjęcia kosztowały 26,77zł.

Teraz czas na moje zamówienie z iperfumy.pl :) Skusiłam się w końcu na duże opakowanie Black Opium, które udało mi się upolować w promocji. 90ml kosztowało 349zł. Do koszyka wpadła też moja ulubiona mgiełka z Bath Body Works o zapachu Island Cotton - zużyłam już dwa opakowania i bez wątpienia jest to jeden z moich ulubionych zapachów. Mgiełka kosztowała 45,90zł. Jakiś czas temu wykończyłam moją miniaturkę Mary-Lou dlatego postanowiłam skusić się na pełnowymiarowe opakowanie. Ten rozświetlacz jest po prostu idealny. ❤ Kosztował 82,30zł.


Kupiłam też mydło w płynie z Dove, które akurat było w fajnej promocji bo za 250ml trzeba było zapłacić zaledwie 6,40zł. Jako gratis do zamówienia dobrałam próbkę zapachu z Lancome - La vie est belle. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie miałam styczności z perfumami tej marki więc jestem ciekawa czy próbka skusi mnie na pełnowymiarowe opakowanie. Miałam do wykorzystania kupony więc całe zamówienie z iperfumy kosztowało mnie bodajże 6,80zł.

Teraz czas na ogrom wspaniałości z internetowego sklepu tolubie24.pl :) W paczce znalazłam dwa kosmetyki z Bielendy - olejek do mycia twarzy z serii z kokosem i aloesem, którego jestem bardzo ciekawa i hydrolat z serii z zieloną herbatą. Ostatnio polubiłam się z hydrolatami więc mam nadzieję, że i ten fajnie się sprawdzi. Do testowania wybrałam też odżywkę do włosów suchych i zniszczonych z Buny. Nie miałam wcześniej okazji używać produktów z tej firmy, a jestem ich bardzo ciekawa :d

Od dawna kusił mnie podkład Infallible z Loreala, więc i on zawitał do mnie w paczce :D Wybrałam dla siebie kolo 11 czyli Vanillię i powiem Wam, że jestem mega ciekawa czy i jak się u mnie sprawdzi. Opinie w internecie na jego temat są mocno podzielone. :)

Oczywiście nie obyło się bez maseczek, w których ostatnio jestem maksymalnie zakochana. Do testowania wybrałam kolejną crazy mask z Bielendy, ich maseczkę peel-off z kokosem i aloesem, dwie pozycje od Mariona - ogórek i granat, oraz cztery maski z Vollare Cosmetics. W moje łapki wpadła wersja przeciwzmarszczkowa, rozświetlająca, odżywcza i nawilżająca. Będzie maseczkowe szaleństwo! :)

Kolejne kwietniowe nowości to kosmetyki z Dermedic - dostałam płyn micelarny, który już znam i lubię i chętnie zużyję kolejne opakowanie. Nowością dla mnie jest preparat punktowy na zmiany trądzikowe z serii Normacne i krem-żel ultranawilżający z serii Hydrain3. Jak zapewne wiecie Dermedic ostatnio w dużym stopniu dominuje moją pielęgnacje. Jest jeszcze sporo kosmetyków, na które mam ochotę.

Udało mi się zakwalifikować do najnowszej kampanii Le Petit Marseillais - zmysłowy duet to dwa przepięknie pachnące żele pod prysznic dla niej i dla niego. Baaardzo lubię kosmetyki z tej firmy, więc cieszę się, że będę mogła poznać je po raz kolejny. Mój żel pachnie nieziemsko i zapewne umili mi niejedną chwilę pod prysznicem :)


Nowości, które naprawdę bardzo, bardzo mnie ucieszyły to nowa linia kosmetyków Tresemme, która od kwietnia jest dostępna w Rossmanie. Ich zadaniem jest przeciwdziałanie negatywnym skutkom zabiegów takich jak suszenie, prostowanie czy czesanie włosów. W przepięknej paczce znalazłam szampon, odżywkę, maskę, lakier do włosów i kolejną szczotkę Tangle Teezer. Trafiła mi się bardzo elegancka, złota wersja. Kosmetyki zapewne chwile poczekają na swoje pięć minut, ale powiem Wam, że ten zestaw mocno mnie zainteresował. 

Ten ogrom wspaniałości dostałam na spotkaniu Krakowskich blogerek, w którym miałam okazję uczestniczyć. Wszystkie produkty pokazywałam Wam bliżej na instastory i zrobię na ich temat jeszcze osobny post bo w tym byłoby już za dużo zdjęć. Oczywiście nie zostawiłam wszystkiego dla siebie i część z kosmetyków trafiła do moich najbliższych. :) 

Reasumując - w kwietniu przybyło mi około 63 kosmetyki plus nowości ze spotkania blogerek, a na zakupy wydałam łącznie około 233,16zł. Nie żałuję niczego!!! :D

Znacie coś z moich nowych produktów? Coś Was specjalnie zainteresowało? 

A jeżeli Wy dopiero planujecie zakupy to...


---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda
 

49 komentarzy

  1. Ile wspaniałych rzeczy :D ciekawi mnie ten nowy krem do rąk z avocado od Dove :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest całkiem przyjemny :) niedługo coś więcej o nim napiszę :D

      Usuń
  2. Ile nowych kosmetyków. Znam zapach Black Opium i bardzo lubię:D

    OdpowiedzUsuń
  3. jak miło popatrzeć na te wspaniałości:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie wpisy, choć sama ich nie robię. Same wspaniałości, cześć z darów losu także mam jak owocowe kremy do rąk czy ten z dove i zestaw do włosów Tresemme. Już go próbowałam i pierwsze wrażenie jest pozytywne. Prezenty ze spotkania blogerek- rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyjemne nowości. Lubię kolorówkę z Golden Rose - szminkę longstay mam w innym kolorze i jest bardzo fajna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki kolor masz? To moja ulubiona szminka :)

      Usuń
  6. O matko, ile tego :D Masz co testować :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja wręcz ubóstwiam ten podkład L'oreal! Żałuję, że go teraz nie kupiłam, bo mam dopasowany do mojego odcienia skóry i wyglądam jakbym była chora... A tak to 11 była za ciemna i miałam jakiś kolor hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam go dopiero dwa razy, ale faktycznie jest mega przyjemny :)

      Usuń
  8. Ile nowości :D Nawet nie mam szans Cię przebić z moimi, a właśnie się piszą ^_^
    Najbardziej mnie ciekawi zapach tej mgiełki BBW :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mgiełka by Ci się spodobała. Ja ją kocham :)

      Usuń
  9. Bardzo dużo ciekawych kosmetyków, podkład affiniton od dawna jest moim ulubieńcem. Olejku do mycia z Bielendy jestem bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam olejku od kilku dni i chyba będzie moim nowym hitem :)

      Usuń
  10. Obfity ten kwiecień u Ciebie 😀

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dużo wspaniałości, szampon z Dermeny bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się u Ciebie sprawdził Kochana :)

      Usuń
  12. Tyle się tych nowości nazbierało, że nie wiadomo na czym oko zawiesić :) Udanych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o mamusiu, ile nowości :D gdzie Ty to wszystko pomieścisz:D?

    OdpowiedzUsuń
  14. dawno nie robilam postu na temat nowossci;P

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też poszalałam w kwietniu ;p ale co upolowałam to moje:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealne podsumowanie :D

      Usuń
    2. haha ;p ale gdzie to upchnąć się pytam:D

      Usuń
  16. maskę oczyszczającą z Marion też mam:) Tusz do rzęs z Lovely miałam i fajny był:) Maska peel off z Bielendy mnie ciekawi:) podobnie jak ta z pandą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panda okazała się cudaśna :D

      Usuń
  17. No KOchana! co jak co ale minimalizm Ci nie grozi, he he :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawią mnie produkt marki Vianek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo lubię z kosmetykami tej firmy :)

      Usuń
  19. Czyste szaleństwo - czasem tak trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetne nowośći! :O Wiele produktów z chęcią bym poznała. :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.