wtorek, 23 kwietnia 2013

Chusteczki nawilżane do peelingu- Cleanic

Witajcie!
Wróciłam z egzaminów- historia&wos a potem j.polski... nie było nawet źle... co prawda zamiast standardowej rozprawki na końcu mieliśmy napisać charakterystykę postaci literackiej, która wykazała się według nas odwagą no i jakoś to poszło ;) Napisałam o Alku, z "Kamieni na Szaniec". Właściwie jeśli chodzi o wos, to były może 3 pytania z nim związane, reszta arkuszu to sama historia, na szczęście było dużo mapek, tabelek i nie poszło tak źle. Zobaczymy jak przyjdą wyniki w czerwcu, choć z tych zamieszczonych w internecie wynika,że z historii mam przeszło 60 procent, a z polskiego w pytaniach zamkniętych zrobiłam tylko jeden błąd! WOW!
Jutro czas na przedmioty przyrodnicze i matmę :P

Dziś mam dla Was parę słów na temat nawilżanych chusteczek do peelingu z Cleanic.
Będzie krótko, bo w tym wypadku nie ma się nad czym rozwodzić. 


 Chusteczki nawilżane do peelingu to nowy sposób na szybki i wygodny peeling twarzy,szyi i dekoltu.Chusteczka pokryta jest mikrogranulkami,które zapewniają delikatny i bezpieczny peeling każdego rodzaju skóry,bez konieczności użycia i zmywania pozostałości kosmetyku do peelingu,jak przy tradycyjnych peelingach.
Wygodne w podróży.Szybko usuwają martwy naskórek i pobudzają mikrokrażenie.
Ekstrakt z chabra,bławatka ma właściwości antyseptyczne i tonizujące.
Produkt testowany dermatologicznie.



 Typowe dla np. chusteczek do demakijażu, w opakowaniu mieści się 10 sztuk.

 Zdecydowanie mydlany.



Ich koszt to około 7zł.


Na pierwszy rzut oka te chusteczki wyglądają strasznie niepozornie prawda? Z jednej strony są całe białe, gładziutkie, z drugiej mają na sobie małe, delikatnie, niebieskie kropeczki, które wyglądają tak niewinnie. W zetknięciu z twarzą całkowicie tracą swój urok, nigdy normalnie nie trafiłam na coś tak ostrego, dziewczyny ich używanie- BOLI I TO BARDZO. Miałam wrażenie,że traktuję moją skórę papierem ściernym. Są jednak też i efekty kolejnego dnia skóra jest gładziutka, cudnie nawilżona... pytanie tylko czy za cenę takiego bólu warto?
+2/6


Mówiłam,że będzie krótko? :D Same zdecydujcie czy jesteście w stanie przetrwać tą katorgę :)
Ja niestety odpadam...


35 komentarzy

  1. A ja ich używam do peelingu ud i pupy- rewelacja! :) Do twrazy dla mnie są też za mocne - chyba że do nosa - katuję od czasu do czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To fajnie, że dobrze Ci poszło :)
    Miałam te chusteczki i się do nich zraziłam właśnie przez to, że mnie podrażniły :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje :) Szkoda tylko, że sprawiają ból. Ale może kiedyś się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja będę miała z historii ponad 80proc :D więc nie jest tak źle. Z polskiego zrobiłam dwa błędy, no i napisałam o Zośce też z Kamieni na szaniec ;d ajjj zobaczymy jak to będzie, czy tak dla mnie najgorszy jest jutrzejszy dzień bo z matmy to ja jestem słaba :D powodzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzisz, nie ma się co przejmować testami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm, a może nadały by się do peelingu ud i pośladków?
    jak myślisz?
    p.s. życzę powodzenia na egzaminach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja polubiłam te chusteczki, chociaż faktycznie to porządne zdzieraki i dla wrażliwców raczej się nie nadają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. w sumie ciekawy produkt, ale myślę, że będąc w domu zdecyduję sie na klasyczny piling:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja je i tak chętnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to nieźle Ci poszło:)
    Moja siostra narzekała trochę bardziej :))
    Nie! Nie warto! Nie miałam ich i nie zamierzam mieć:)
    Genialnie chusteczki - Alterra w Rossmannie za ok 3zł i często są w promocji, więc polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo osób pisało o Alku z tego, co słyszałam :) Ja dzisiaj zaszalałam- pojechałam aż na matematykę. I zaraz do domku wracałam. A poza tym siedzę i wkuwam słówka z ruskiego i sieję panikę przed ustną maturą. Co z tego, że mam gadkę i po rusku nawijam, skoro muszę się w czasie zmieścić;/

    OdpowiedzUsuń
  12. uuu, nigdy w życiu po nie nie sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Osobiście je uwielbiam..własnie jeśli nie przyciskasz zbyt mocno to ładnie czyści i nie podrażnia skóry.. ja bardzo je lubie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. wyglądają rzeczywiście niepozornie, jednak traktowanie skóry papierem ściernym nie brzmi zachęcająco .. raczej nie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam kiedyś te chusteczki przez pomyłkę - zamiast jakiś zwykłych oczyszczających. KRzywdy mi nie zrobiły, ale szału też nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam, że ja ich nie widziałam, albo zwyczajnie ich nie szukałam. Dobre na wyjazd, ale do normalnego użytku wolę peeling tradycyjny

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję za uprzedzenie! Unikam wszystkiego, co jest ostre. Po nie pewnie i tak bym nie sięgnęła, ale kto wie? A tak - z dala się trzymać będę.

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie sprawdzają się rewelacyjne, moja skóra jest wrażliwa, ale te chusteczki nie szkodzą jej :) są bardzo łagodne :)

    Jeśli boli to może zbyt mocno przyciskasz je do buzi :D trzeba z wyczuciem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurcze, myślałam że tylko troszkę będzie coś takiego ścierać. Ja używałam tylko jakieś z Avonu, kiedyś podebrałam mamie;) I były abrdzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  20. pierwsze katują!!! później pozytywny efekt? może to zależy od typu skóry? nie za bardzo wiem jak się wypowiedzieć?! bo ich nie używałam i nie wiem jak by się zachowały u mnie? czy też były by nie grzeczne?

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej wyniki knkursu juz podawałaś bo nie wiem czy nie przegapiłam?

    OdpowiedzUsuń
  22. oj to chyba nie dla mnie w takim razie po takim zdzieraczu bym tydzien chodzila czerwona ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. chyba bym się bała, że zrobię sobie szkodę, dla ciała tak ale twarz gdzie skóra taka delikatna :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nikt chyba nie lubi bolesnych zabiegów :/ ja używam zwykłych nawilżających często w podróży żeby odświeżyć się :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam te chusteczki i są one świetną sprawą na wyjazdach :) nie musimy wozić ze sobą całego opakowania peelingu tylko mamy takie chusteczki - super :)


    Zapraszam do mnie na rozdanie. Będzie mi bardzo miło jeśli weźmiesz udział :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam te chusteczki. Według mnie są zdecydowanie za mocne...

    OdpowiedzUsuń
  27. Także pisałam o nich posta. Masakra jakich mało!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja pisałam test gimnazjalny już wieki temu, ale temat miałyśmy podobny;) Ja pisałam o Rudym z "Kamieni....";)

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratulacje i powodzenia z następnymi egzaminami :).

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam te chusteczki ale jeszcze nie używałam aż się boję :)
    Kochana, widziałam zdjecia na FB z egzaminów :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobrze, że ich nie kupiłam a przymierzałam się :(( Ja mam wrażliwą skórę i wolę nie myśleć co by było- ja mogę używać tylko enzymatycznych peelingów i myślałam, że to będzie taka trochę alternatywa...

    OdpowiedzUsuń
  32. ja nie używam takich zdzieraków:)

    OdpowiedzUsuń
  33. miesiaz temu przed wyjazdem na wczasy pytałam o nie w 2 drogeriach i powiedziano mi że zostały wycofane...?

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.