czwartek, 18 kwietnia 2013

Pomadka/błyszczyk Apocalips 303- Rimmel

Cześć kochane dziewczynki ;)
Jak dobrze,że jutro już piątek. Siedem lekcji,które da się przeżyć i będę wolna... Ciekawe co wyjdzie z sobotą, niech tylko będzie tak ładna pogoda jak do tej pory to na pewno coś się wykombinuje ;)
A od wtorku spinamy pośladki i piszemy testy :D

Dziś chciałam Wam opowiedzieć trochę o nie dawno wprowadzonym produkcie Rimmel- Pomadce/błyszczyku Apocalips, w mojej kolekcji jest numerek 303 czyli Apocaliptic.


Dziś brak kwiatków, ale jest za to brudna, żółta biedronka,
                                                          która Was serdecznie pozdrawia:D Przeszła swoje :D


 Koniec koloru jaki znałaś do tej pory! Wstrząsająco głębokie odcienie i zjawiskowo gładki połysk.

Nowa szminka w płynie łączy w sobie najlepsze koncepcje szminki i błyszczyka - soczysty płyn z czystymi pigmentami koloru o bogatym kolorze, fenomenalny połysk i wyjątkowy komfort, który utrzymuje się przez cały dzień.

Formuła szminki sprawia, że usta mają wyjątkowo mocny i odważny kolor. Nowa szminka w płynie, APOCALIPS, to kremowa i odżywiająca konsystencja, która za jednym pociągnięciem fantastycznego, nowego aplikatora z mikro-zbiorniczkiem, łatwo i równomiernie się rozprowadza, pozostawiając usta w pięknym kolorze oraz nawilżone godzina po godzinie. To koniec znanego dotąd koloru.


To małe cudo jest zamknięte w standardowym opakowaniu, ze ślicznym zakończeniem. W fuksjowo- czarnych barwach, ta pierwsza odzwierciedla zawartość :) Pędzelek  jest genialnie wyprofilowany.


 Kremowo,odżywiająca. Nie trzeba się zbyt wiele męczyć by nadać ustom obłędny kolorek.
 
Troszkę przypominana jakiś lakier do paznokci.. :P



 Około 30zł za opakowanie.




Zacznę od opakowania, które jest po prostu fantastyczne. Już z zewnątrz, piękne połączenie kolorków, wszystkie potrzebne informacje. W środku czeka na nas równie wspaniały pędzelek, dzięki któremu produkt bardzo łatwo nakłada się na usta. Dobrze wyprofilowany.  A teraz czas na to czemu muszę poświęcić najwięcej uwagi, mowa oczywiście o KOLORZE. Spójrzczie same...


I dalej, dalej...



Może jeszcze?


Na każdym zdjęciu usta wyglądają inaczej :D Mam nadzieję,że mój dziwny aparat dobrze ujął to co trzeba. Kolor jest bardzo soczysty, malina, fuksja- to chyba najlepsze określenia.
Niestety ma też swoje wady. Mianowicie każde zetknięcie ust z ciałem obcym kończy się katastrofą, pomadka odbija się na wszystkim. Przy malowaniu trzeba uważać na ząbki, które mogą stać się zaraz czerwone. Nie polecam jej też osobom, które lubią zagryzać wargę- czerwone zębiory macie zapewnione :D

 Durne usta zawsze spoko:P

Apocalipsa zostaje na ustach bardzo długo, świetnie się błyszczy. A ów błysk możemy regulować za pomocą doboru odpowiedniej ilości produktu. Mam wrażenie,że optycznie wybiela zęby. Niestety podkreśla też wszystkie niedoskonałości, suche skórki.

Rimmel oferuje nam ten produkt,aż w siedmiu wariantach kolorowych. Z tej dosyć sporej listy każda z Was na pewno znajdzie coś dla siebie....


Mi podoba się bardzo numer 300&100. Bliżej mi jednak do tego pierwszego. Zaraz dopisuje go do swojej chciejlisty :D

Podsumowując mój dosyć długi wywód na temat ów pomadki/błyszczyka. Myślę,że jest to produkt, w który warto się zaopatrzeć. Choćby ze względu na szeroką gammę kolorów, trwałość i sam efekt na ustach. Mimo wszystkich minusów serdecznie Wam go polecam.
-5/6


Który odcień miałyście? Sprawdził się?



49 komentarzy

  1. kolor wygląda ślicznie, usta sa takie "żywe" takie soczyste, mojemu chłopkowi efekt przypadłby do gustu, wiec może sie skusze:))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedronka wymiata! ;-)

    A kolor - podoba mi się, ale odwagi nie mam, aby zastosować w praktyce i na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolor! Poszukuję właśnie czegoś takiego malinowego! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę się na niego/nią skusić, jak będę w drogerii :)
    ale póki co zrobiłam spore zamówienie w ButiqueUK i zapraszam jutro na posta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorek i Twoje usteczka jak najbardziej kuszące :*

    OdpowiedzUsuń
  6. mi kolor nie odpowiada, ale mam 100 ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny kolor :)
    Ahh ten wtorek... Na samą myśl mi się odechciewa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jaki piękny kolor!
    bardzo mi się podoba efekt na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No piszę niestety :/ No ale trzeba wierzyć że jakoś to będzie :) A blogrolla już poprawiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie mogę się doczekać kiedy będzie po ;) A do szkoły się wybieram do Żmichowskiej (Warszawa), a ty? Może przeniesiemy się na maila? :) k.z.dabrowska@gmail.com pisz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No no, kolorek rzeczywiście ma powalający. To jest ten odcień, który akurat najbardziej wpadł mi w oko ze wszystkich ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie szukałam ostatnio tej pomadki w moim Rossmanie, ale nie znalazłam :/

    OdpowiedzUsuń
  13. czeeeeeśc Malenka :D:D:D:D

    ale masz błyszczykos słodkos :D

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo fajny kolorek :-) ale szkoda by mi było 30 zł mimo wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  15. słyszałam o nim niezbyt pozytywne opinie ale kolor świetny!

    OdpowiedzUsuń
  16. mnie ten zapach troszeczkę odstrasza..

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam 501 i chyba spowodowal u mnie przesuszenie ust oraz ich pekanie :/ niestety nie jestem pewna na 100% czy to on byl sprawca czy zel z lirene do myciq buzi :/ narazie odstawilam obie rzeczy i widze poprawe dlatego musze go jeszcze przetestowac kilka razy :/ z tego co juz zauwazylam to strasznie brzydko schodzi z ust :(

    OdpowiedzUsuń
  18. nie lubię takich błyszczyków...wolę balsamy lub masełka do ust ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam 300 i całkiem inaczej niż Ty go dobieram:P Jest bardzo nietrwały, ale po tym jak "zaschnie" na ustach to się nie odbija:) Może ten odcień tak ma:P Ale kolor jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  20. ładnie wygląda :p choć ja zdecydowałabym się na nieco inny odcień :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolor mnie totalnie urzekł, w sam raz na wiosnę czy lato. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyjątkowy odcień, świetnie się prezentuje moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. WOLĘ tinta z Bell, tańszy a równie długo się trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na ustach prezentuje się świetnie ;)
    fajnie że zdjęcia są takie wiosenne ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolor śliczny, a nie klei się na ustach?
    Pozdrowienia!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  26. swietny jest-ja mam tylko inny kolor tego błyszczyka

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam tą nude i jestem średnio zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Rzadko używam szminki, dlatego połączenie jej z błyszczykiem wydawało się świetnym pomysłem jak dla mnie, ale już u kilku osób czytałam, że wysusza usta.

    OdpowiedzUsuń
  29. Słyszałam już trochę o tym błyszczyku, muszę w końcu się w niego zaopatrzyć :)
    Śliczny ten Twój kolorek! Ja chyba pokusiłabym się na nudziaka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. na Twoich ustach wygląda fenomenalnie ;) mnie by było nieładnie :) zdecydowanie wolę nudziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. dla mnie trochę za mocny kolor, ale są gusta i guściki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie również. Ja z takim bym się źle czuła. :P

      Usuń
  32. Szkoda, że nie ma kolorka wpadającego w fiolet! Ale pewnie i tak się na jakiś skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  33. ładnie się prezentuję ten błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Chce, chce, taki jak Ty masz na usteczkach - piękny!
    Buziole i miłego weekendu ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. kolor jest świetny ;) i bardzo fajnie prezentuje się na Twoich ustach

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeszcze go nie miałam, ale wygląda obłędnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam tego lakieru, ale 303 podoba mi się z całej gamy najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kolor świetny. Ja niestety nie miałam okazji wypróbowania tego kosmetyku, ale wygląda fajnie:)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.