sobota, 21 września 2013

Balsam do ust- Carmex

Cześć,
Ja oczywiście jak zawsze z wszystkim w porę, więc dziś mam dla Was recenzję balsamu do ust, popularnego tak Carmexu, mam wersję klasyczną w sztyfcie.

Od producenta: Carmex SPF 15 jako produkt w 2005 r. zdobył prestiżową nagrodę amerykańskich farmaceutów jako najlepsza pomadka ochronna.
Balsam sprawia ,że usta które do tej pory wyglądały źle odzyskują wspaniały wygląd. Daje natychmiastowy efekt ujędrnionych ust. Fantastycznie nawilża i odżywia. Daje delikatny satynowy połysk. Balsam Posiada filtr słoneczny SPF 15. Zalecany wszystkim osobom, których usta wystawione są na niekorzystne działanie czynników atmosferycznych (silne promienie słoneczne,wiatr).
W wersji original, miętowej, truskawkowej lub wiśniowej.
Ze względu na obecność kwasu salicylowego nie powinien być używany przez osoby uczulone na salicylany.


Opakowanie: Malutki i poręczny sztyft.
Konsystencja: Zbita.
Zapach: Lekko waniliowy.
Cena/dostępność:  Około10 zł, wszędzie ;) Np. Rossman, Super-pharm.


Moja opinia: Carmex ma bardzo przyjemne opakowanie. Dodatkowe zabezpieczenie ;p gwarantuje,że wcześniej nikt nie zajmował się naszym produktem,a sam sztyft jest na tyle malutki,że bez problemu można go nosić nawet w kieszeni. Zatyczkę ściąga się bardzo łatwo, nie mniej jednak nie ma problemu z tym,żeby sama się otwierała itd,itd. Łatwo też wyciągnąć go więcej ;) Kręcidełko jest bardzo sprawne. Konsystencja jest raczej zbita, jednak w kontakcie z ustami staje się miększa. Balsam łatwo się aplikuje, pozostawia po sobie przeźroczystą, jednak świecącą powłokę. Ma w zwyczaju wychodzić poza obręb ust, aplikuję go jednak głównie będąc w domu, więc mi to nie przeszkadza. Zapach jest bardzo delikatny, trochę przypomina mi wanilię. Przy "oblizywaniu ust" czuć dobrze jego posmak. Działanie- spodziewałam się tutaj szczerze nie wiadomo czego. Balsam jest tak osławiony,że wysoko postawiłam mu poprzeczkę. Jestem z niego zadowolona. Po nałożeniu na ustach czuć delikatne uczucie chłodu. Jak już pisałam nakładam jego grubą warstwę na noc, już po pierwszym razie byłam pozytywnie zaskoczona. Usta wyraźnie się zregenerowały, były miękkie i przyjemne w dotyku. Najbardziej lubię go za to,że tak dobrze nawilża.

+5/6

A co Wy sądzicie o Carmexach? ;)

Addicted to cosmetics

37 komentarzy

  1. Nie lubię carmexu i już raczej nie polubię .

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie świadomość, że nikt wcześniej przed Nami w drogerii nie macał danego kosmetyku jest dla mnie coraz ważniejsza biorąc pod uwagę to co się dzieje w drogeriach -,-
    Na razie miałam wersję jedynie w tubce, ale planuję zakup w sztyfcie i nakłoniłaś mnie do tego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubie balsam ja mialam taki w słoiczku

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam Carmexu, ale wiele dobrego słyszałam i chyba kupię sobie na zimę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię, ale najbardziej ten w słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest świetny ale 10zł to trochę za dużo :/

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie miałam, ale muszę kiedyś kupić :)

    best-frieend.blogspot.com zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam tą wersje w żelu i strasznie mi się nie podobała... kleiły mi się usta a nie zaznałam nawilżenia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo lubię ten produkt. ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. Będzie mój! Od dawna się na niego czaję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię je, szczególnie wiśniowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszyscy sobie chwalą te balsamy do ust, więc i ja muszę w końcu go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie miałam tej pomadki, nigdy wcześniej równie nie spotkałam się bezpośrednio z tym produktem, ale jak tylko skończy się moja nivea z pewnością zakupie carmex - tylko nie wiem jeszcze w jakiej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam ten balsam i byłam z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  15. jeszcze nie miałam go ale jest na mojej liście chciejstw od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Carmexy sa swietne, ja mecze juz 2 opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja właśnie skończyłam używanie próbki i może w końcu skuszę się na zakup...także nie jesteś ostatnia;)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie też dobrze nawilżał, ale miałam wersje w tubce, one już tak fajnie nie smakują :P

    OdpowiedzUsuń
  19. zostałaś oTAGowana http://amsyl.blogspot.com/2013/09/tag-moj-pierwszy-raz.html zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja kiedyś bardzo lubiłam Carmex, długo go stosowałam, wykończyłam kilka opakowań, ale wkońcu mi się znudził. miałam wersję w tubce.

    OdpowiedzUsuń
  21. Odkąd mam Balmi, Carmex może się schować. :)Żaden balsam nie nawilżał mi tak ust jak balsamiki od Balmi

    OdpowiedzUsuń
  22. lubie go, choc do zapachu musialam sie przyzwyczaić

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam jeszcze Carmexu :P

    OdpowiedzUsuń
  24. ja bardzo lubię Carmexy:) mam błyszczyk o zapachu jaśminowej zielonej herbaty:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze używałam wersji w słoiczku, ale na sztyft też muszę się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zużyłam 2 opakowania, ale ostatecznie się nie przekonałam

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo go lubię:) Jeden z lepszych, o ile nie najlepszy dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja lubię Carmex, jednak najbardziej wersję w słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
  29. ja bardzo lubię carmex, zawsze sięgam po niego zimą i jesienią ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja lubię wiśniowy w tubce:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam carmex ale tylko ten klasyczny w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oxybenzone jest rakotwórczy, ja omijam ten składnik w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.