piątek, 25 lipca 2014

Różany piling do ust- Pat&Rub

Cześć,
Jeśli jesteście ze mną trochę dłużej niż od dwóch czy trzech postów pewnie wiecie, że lubię firmę Pat&Rub, miałam już kilka ich produktów, które świetnie się u mnie sprawdziły. Wiecie też pewnie, że mam chrapkę na więcej... Jeśli chodzi o peelingi na stówę, zdajecie sobie sprawę z tego, że je uwielbiam. Dziś więc połączę te dwie lubiane przez siebie rzeczy :)

Różany piling do ust- Pat&Rub


Od producenta:  Piling do Ust Różany PAT&RUB LIPS to kosmetyk naturalny, który delikatnie złuszcza skórę ust, a następnie nawilża ją i wygładza.

100% natury tak ważne na ustach!

Piling jest kompozycją zdrowego cukru z brzozy oraz olejów i maseł roślinnych.

Zawiera ksylitol – cukier z brzozy o działaniu przeciwpróchniczym.

Kolor nadaje nawrot lekarski, który ma działanie kojące. Aromat pilingu pochodzi od olejku z róży damasceńskiej.

Kosmetyk błyskawicznie wygładza i odżywia usta. A ile przy tym przyjemności! Naturalne aromaty uwodzą, ksylitol osładza dzień.


Opakowanie: Zakręcany słoiczek.
Konsystencja: Różowa.
Zapach: Różany.
Cena/dostępność: 49zł do kupienia TUTAJ, lub w Super-Pharm. 


Moja opinia: Peeling a właściwie to piling... mieści się w tekturowym pudełeczku, na którym są zawarte wszystkie potrzebne informacje. W środku czeka na nas mały, 25ml odkręcany słoiczek. Nakrętka łatwo opuszcza swoje miejsce, nie mam więc problemu z otwarciem. Konsystencja ma różowy kolor, drobinki są mocno zbite a przy tym malutkie. Jak sama nazwa wskazuje peeling pachnie różami. Aromat jest przyjemny, słodki. Bardzo dobrze radzi sobie ze złuszczaniem, usuwa niechciane suche skórki z ust. Usta po jego użyciu są przyjemne w dotyku, nawilżone. Warto jeszcze podkreślić, że peeling- można jeść :D Owszem próbowałam...smak jest słodki, ale lepiej z nim nie przesadzać. Po dłuższym używaniu wargi są gładsze i odżywione a co za tym idzie każda pomadka wygląda lepiej.


Lubicie? :)

Addicted to cosmetics

4 komentarze

  1. Ja niestety nie próbowałam, choć mam na niego straszną ochotę, jednak pierw muszę zużyć swój peeling do ust z Lush.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam takiego gotowego peelingu do ust. O tym z Pat&Rub już nie raz czytałam, może kiedyś się skuszę na niego... Sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś ten peeling,ale jego zapach skutecznie mnie odstraszył od użytkowania...

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nie miała okazji go używać, ale ostatnio właśnie po głowie chodzą mi peelingi do ust z Pat&Rub i na pewno nie długo je wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.