piątek, 10 października 2014

Piątki z Yankee Candle #1 czyli Honey Blossom!

Cześć,
Moja pierwsza przygoda z Yankee Candle nie była zbyt udana. Wybrałam dla siebie zapachy, które nie ucieszyły mojego nosa, konsekwencją czego zraziłam się do tych pachnących umilaczy. Moja sceptyczność trwała rok, teraz od nowa poznaję Yankee i stwierdzam, że drugie podejście do nich jest o wiele lepsze niż to z zeszłego roku :) Zapraszam Was na pierwszy post z serii- Piątki z Yankee Candle.

Honey Bloosom


Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: słodki miód, żywiczne drewno, piżm oraz frezja.


Co mnie w nim urzekło? Na początku kolor :) To on zdecydował, że wylądował w moim kominku jako pierwszy. Wosk ma fioletowy a konkretnie piękny lawendowy kolor.


Nie jestem zwolenniczką miodu, jednak w tym wosku jego aromat jest słabo wyczuwalny. Pierwsze skrzypce odgrywa tutaj frezja i piżmo. Zapach jest niezwykle intensywny i po rozpaleniu wosku czuć go w całym domu :)


Ten kwiatowo-perfumowy aromat to pierwszy z moich wszystkich Yankee, który mnie zauroczył.


Jeśli tak jak ja lubicie tak intensywnie kwiatowe wonie, które roznoszą się po całym mieszkaniu możecie nabyć ten wosk za 7 zł TUTAJ.

Znacie tą wersję Yankee? Jak Wam się podoba?

Addicted to cosmetics

34 komentarze

  1. Średnio przepadam za zapachem piżma. Niuchałam go w sklepie, ale coś mi w nim nie pasowało ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za kwiatowymi zapachami, ale chociaż z ciekawości chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten wosk i zapach też przypadł mi do gustu, mimo że wolę bardziej owocowe aromaty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ten wosk ale średnio przypadł mi do gustu :) Jakoś wolę owoce i świeże zapachy, lubię zwłaszcza fluffy towels :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest jeden z moim pierwszych woskow :) jest mocny i piękny, bardzo chętnie do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam ten zapach i dla mnie strasznie śmierdział! :( Nie mogłam go znieść... :( mój nos nie lubi kwiatowych zapachów ;c

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mialam go: ) ciekawe czy mi by przypadł do gustu: )

    OdpowiedzUsuń
  8. raczej nie dla mnie, nie przepadam za intensywna kwiatową wonią...

    OdpowiedzUsuń
  9. oj to chyba nie dla mnie, nie lubię takich "perfumowanych" ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj,kusisz, kusisz tymi zapachami ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak sama nie używam tych wosków, to choć poczytam i " powącham " u Ciebie Rudasku :)
    Zdecydowanie wolę świecę, a może jeszcze nie trafiłam na właściwy, który by mnie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie, tego zapachu jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam, ale chętnie bym go powąchała. Wydaje mi się, że miałby duże szanse przypaść mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. akurat ten zapach miałam i niezbyt mi sie podobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. to jeden z moich ulubionych zapachów yankee, cudowny

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze żadnych zapachów z yankee ,na razie zaopatruję się w ikei :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. worki :D uśmiałam się! dzięki za poprawienie humoru :)

      Usuń
    2. :D:D:D worki są fajnie :) Ewa :*

      Usuń
  18. czemu mnie nie dziwi, ze ten wosk jest fioletowy? :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy, ale tego jeszcze nie miałam. Może nie długo się skusze. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam go i również za nim przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ten wosk, ale średnio lubię..choć za drugim odpaleniem bardziej przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo go lubię :) choć i tak owocowe zapachy zwyciężają :) fajny pomysł na piątki z YC :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślę, że mógłby być fajny jak dla mnie, chętnie po niego sięgnę :]

    OdpowiedzUsuń
  24. ooo nie mam tego zapachu i czemu się pytam ;D:D ??? ale spokojnie -zakupię sobie :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam samplera o tym zapachu i jak dla mnie śmierdział strasznie :/ cos jak wersja salted caramel ://

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.