piątek, 10 kwietnia 2015

Fiński balsam do włosów osłabionych i wrażliwej skóry głowy- Planeta Organica

Cześć,
Zdaję sobie sprawę z tego, że w wielu pielęgnacjach włosów dominują produkty rosyjskie. Kosmetyki te zdecydowanie opanowały blogosferę, jest wiele sklepów, które oferuje produkty takich marek jak min. Planeta Organica, Baikal Herbals itp. itd. Ja też czasem sięgam po wytwory tych marek a w dzisiejszym poście chce Wam napisać właśnie kilka słów o jednym z nich :)

Fiński balsam do włosów osłabionych i wrażliwej skóry głowy- Planeta Organica


Od producenta: Przyzwyczajone do stałej walki o życie w surowym klimacie dziko rosnące zioła i jagody Skandynawii posiadają najwyższy życiowy potencjał. Właśnie dlatego w produkcji balsamu fińskiego użyliśmy roślin, rosnących w naturalnym środowisku Finlandii.
Zawiera certyfikowane organiczne składniki
Nie zawiera GMO i parabenów
Organiczny ekstrakt maliny moroszki - (Organic Rubus Chamaemorus Seed Extract) - bogata w witaminę C i wielonienasycone kwasami tłuszczowe Omega-3 i Omega-9, regeneruje strukturę włosów, podnosząc ich elastyczność, nasyca skórę głowy pożytecznymi mikroelementami, wzmacniając korzenie włosów.
Rokitnik zwyczajny (Hippophae Rhamnoides (Sea Buckthorn) - odżywia i wzmacnia korzenie włosów, uspokajając wrażliwą skórę głowy.
Organiczny ekstrakt wrzosu (Organic Calluna Vulgaris Flower Extract) - dodaje włosom siły i blasku, włosy stają się jedwabiste i łatwo się układają.
Nanosimy balsam na mokre włosy, rozprowadzamy równomiernie na całej długości i pozostawiamy na 3 - 5 minut, następnie spłukujemy wodą.

Skład: Aqua with infusions of Organic Rubus Chamaemorus Seed Extract, Hippophae Rhamnoides (Sea Buckthorn) Fruit Extract, Organic Calluna Vulgaris Flower Extract (wrzos), Melilotus Officinalis Extract (nostrzyk żółty), Centaurea Cyanus Flower Extract (chaber), Organic Oxycoccus Palustris Seed Oil (żórawina błotna); Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum.


Opakowanie: 280ml butelka z pompką.
Konsystencja: Kremowa.
Zapach: Intensywny.
Cena/dostępność: Niecałe 20zł, sklepy z rosyjskimi kosmetykami.
Moja opinia: Balsam Fiński mieści się w standardowej dla balsamów butelce Planety Organicy. Butelka jest zaopatrzona w wygodną pompkę, z tyłu opakowania czekają na nas wszystkie potrzebne informacje takie jak skład, sposób użycia. Napisy i etykietki są trwałe i nie ma obaw o to, że zniszczą się pod wpływem wody. Konsystencja jest kremowa, całkiem gęsta... ma lekko brązowy kolor. Moje włosy szybko pochłaniają ten balsam, dlatego przy jednorazowym użyciu muszę go wydobyć z opakowania całkiem sporo. Zapach jest intensywny, ale przyjemny. To lekko ziołowa woń, która z czasem wietrzeje. Moje pasma bardzo polubiły ten balsam. Dlaczego? Świetnie radzi sobie z eliminacja puszenia włosów. Nienawidzę gdy moje kłaki się puszą, nienawidzę... dlatego gdy jakiś kosmetyk jest w stanie ujarzmić to zjawisko to oddaje mu serce :) tak na szczęście jest w tym przypadku. Dodatkową zaletą jest fakt, że włosy po jego użyciu są miękkie, sypkie i bardzo ładnie się układają. Z natury moje włosy są lekko falowane, ten balsam pięknie podkreśla skręt. Włosy myję co dwa dni, ten balsam używam zamiennie z kosmetykami Garniera, moje pasma lubią przyzwyczajać się do jakiś produktów i przestać na nie reagować... gdy zmieniam często kosmetyki, jest idealnie.


To kolejny balsam PO, który bardzo dobrze radzi sobie z moimi włosami. Chce więcej!

Znacie ten kosmetyk?

Addicted to cosmetics

24 komentarze

  1. Pierwszy raz o nim słyszę, jednak ograniczenie puszenia się zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tego balsamu. Miałam jedynie ten prowansalski i byłam średnio zadowolona i jakoś tak zniechęcił mnie do dalszych prób. Chociaż może w końcu skuszę się na jakiś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej wersji nie miałam jeszcze,póki co czeka w kolejce na mnie chyba marokański :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Widzę, że świetnie by się nadawał także do moich kręconych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, ale to kwestia czasu : p

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego balsamu nie znam, ale kosmetyki Planety bardzo lubię :o)

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze nie miałam nic z tej firmy, ale zapewne w przyszłości wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Balsamu z Planety jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. z PO jest tak ze niektór produkty kocham a niekór nienawidze tego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy ten balsam :) Moje włosy też lubią szybko się przyzwyczajać do danego kosmetyku, dlatego często używam na zmianę kilku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam, ale bardzo ciekawy. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie z kolei akurat ten kompletnie sie nie spisal ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam go i raz, że zapach był dla mnie nie do przejścia, a dwa, że działanie nie było zadowalające :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam.. :(.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy produkt, nigdy nie miałam takiego balsamu do wlosow :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawie wygląda, ja mam wiele odżywek do wykończenia, teraz mam chyba 4 otwarte :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio zastanawiałam się nad nim w sklepie :) Chyba nastepnym razem się skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z Planeta Organica jeszcze nie miałam żadnego balsamu, na razie próbuję saszetki Banii Agafii :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.