wtorek, 7 kwietnia 2015

Lakier do paznokci Pretty Little Thing 502- P2

Cześć,
Uwielbiam fioletowe lakiery. UWIELBIAM. To mój najukochańszy odcień na paznokciach, mam całkiem sporą kolekcję buteleczek z tym właśnie kolorem i jak nie trudno zauważyć bardzo często publikuję je na łamach tego bloga. Dziś będzie o dosyć problematycznym lakierze, dołączył do moich zbiorów jeszcze wiosną zeszłego roku a dopiero niedawno miał swój debiut na paznokciach :)

Lakier do paznokci Pretty Little Thing 502- P2


Buteleczka lakieru ma 8ml, pędzelek jest standardowych rozmiarów jednak malowanie nim nie jest przyjemne. Dlaczego swój debiut ma dopiero dziś? Próbowałam pomalować nim paznokcie kilkukrotnie, jednak za każdym razem lakier niemiłosiernie smużył i brzydko wyglądał. Postanowiłam więc nakładać więcej mazi na pędzelek i jako tako to tym razem wyszło :) Nie wiem dlaczego tak się stało z tym lakierem, ponieważ mam inne z tej firmy i nie mam im nic do zarzucenia. Być może, to moja wina... obawiam się, że chcąc zobaczyć kolor lakieru, wtedy gdy wpadł w moje łapki- nie dokręciłam butelki, przez co konsystencja lakieru ucierpiała. No nie wiem... w każdym razie cieszę się, że udało mi się nim w końcu pomalować pazurki bo kolor jest cudowny :)


Na płytce mam nałożone dwie, jak już wspominałam dosyć grube warstwy emalii. Czy ten lakier nie wygląda uroczo? Jest taki słodki i piękny :)


Pierwsza warstwa wyschła dosyć szybko, na drugą musiałam trochę zaczekać. Zdążyłam wypić kawę a paznokcie były już suche. 


Tak wygląda, gdy brakuje mu słońca :) Cena buteleczki oscyluje w granicy 7zł, niestety te lakiery nie są dostępne w Polsce stacjonarnie. Musicie szukać na allegro, albo poprosić kogoś o zakupy w DM. Kamila, raz jeszcze Ci dziękuje, że go dla mnie upolowałaś :)


Jak Wam się podoba? Znacie lakiery tej firmy? :)

Spójrzcie jak ten lakier jest podobny do wytworu Golden Rose:





Addicted to cosmetics

34 komentarze

  1. Kolor cudowny! Może faktycznie przez to, że go nie dokręciłaś tak się stało z konsystencją, ale koniec końców grunt, że udało Ci się pomalować- jest ślicznie :))) Ja też bardzo lubię fioletowe lakiery więc chętnie je podpatruję u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  2. kolorek ładny, ale nie dla mnie i ja wolę jak na paznokciach lakiery wyglądają na jednolitą taflę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny. Czekam i czekam na ten post o pielęgnacji ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również uwielbiam lakiery w odcieniach fioletu i różu, ale ten kolor jakoś do mnie nie trafia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny kolorek, ale nie podobają mi się widoczne słońcu linie (smugi?)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny kolorek :-)
    mam jeden z P2 i ma to do siebie że z czasem gęstnieje :( ale i tak go uwielbiam *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. ładny kolor jednak nie moje gusta ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nałoż na bazę! Bedzie lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda na oporny podczas malowania :(

    OdpowiedzUsuń
  10. słodki cukiereczek :D nie do końca mój kolor, ale czasem lubię i takie, szczególnie jako bazy pod zdobienia

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj kolorek na wiosnę idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z kolei nie przepadam za lakierami p2. Wyprobowalam juz wiele z nich i wiekszosc nie powalala trwaloscia i podobnie robila smugi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny kolorek i kurczę - zazdroszczę paznokci! Moje do niczego się nie nadają :<

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne oba kolorki. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładniutki jest :) Z p2 miałam tylko piasek, ale też był fajny :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.