wtorek, 14 kwietnia 2015

Żel pod prysznic i do kąpieli & balsam do rąk i do ciała- Petal Fresh

Cześć,
Jeszcze końcem lutego, w moje łapki wpadły dwa kosmetyki firmy Petal Fresh. Stosunkowo niedawno, wprowadziła ona swój asortyment do Rossmana i Hebe. PF tworzy organiczne kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów. Zanim przejdę jednak do recenzji, napiszę Wam parę słów o tej marce, bo zdaję sobie sprawę z tego, że nie każda z Was ją już poznała.

Kosmetyki Petal Fresh Organics w 100% oparte są na najwyższej jakości
roślinnych składnikach, pochodzących wyłącznie z upraw ekologicznych.
Zgodnie z zasadą – nakładaj na ciało tylko to, co możesz zjeść – firma Petal
Fresh Organics do swoich produktów nie dodaje syntetycznych środków
konserwujących, syntetycznych substancji zapachowych, sztucznych barwników,
substancji pochodzących z ropy naftowej ani nawet ekstraktów z roślin
manipulowanych genetycznie. Składniki takie jak miód czy mleko pozyskiwane
są jedynie od zwierząt żywych, i to w bezpieczny i nieszkodliwy dla nich
sposób. W związku z tym Petal Fresh Organics otrzymał Certyfikat Stellar
Certification Services, przyznany przez USDA (United States Department of
Agricalture), który daje gwarancję produktu etycznego.

Oczyszczający żel pod prysznic i do kąpieli Rose&Honeysuckle- wyciąg z róży i wiciokrzewu
Tonizujący balsam do rąk i ciała Rose&Honeysuckle- wyciąg z róży i wiciokrzewu


Od producenta: Żel pod prysznic i do kąpieli Rose&Honeysuckle, dzięki wysokiej zawartości witaminy C i antyoksydantów, doskonale oczyszcza i odżywia skórę. Korzyści: nawadnia, wygładza i rozjaśnia, pomaga zwalczyć stany zapalne skóry, zmniejsza swędzenie i dyskomfort.

Balsam, tonizuję skórę czyniąc je jedwabiście czystą i gładką. Korzyści: nawilża, wygładza i rozjaśnia, pomaga zwalczyć stany zapalne skóry, zmniejsza swędzenie i dyskomfort.


Opakowanie: Plastikowe, 355ml butelki.
Konsystencja: Żel jest gęsty, z kolei balsam ma konsystencję lekkiego mleczka.
Zapach: Świeży, orientalny.
Cena/dostępność: Około 20zł, za żel jak i za balsam, do kupienia w Rossmanie, Hebe.
Moja opinia: Zarówno żel jak i balsam mieszczą się w plastikowych butelkach o pojemności 355ml więc całkiem sporo. Żel jest zaopatrzony w zamknięcie typu press, które umożliwia wydobycie odpowiedniej ilości produktu oraz wykończenie całego kosmetyku bez większych problemów. Balsam z kolei jest zaopatrzony w wygodną pompkę, która się nie zacina i również umożliwia wydobycie pożądanej ilości produktu. Oba kosmetyki są utrzymane w biało- zielonej tonacji, z tyłu opakowań czekają na nas takie informacje jak sposób użycia czy skład produktów. Konsystencja żelu jest gęsta, przeźroczysta, nie przelewa się przez palce. Z kolei ta balsamu ma postać mleczka, jest biała i lekka.


Zapach obu produktów jest identyczny. Jest to świeża, lekko orientalna i kwiatowa woń, którą jak mniemam, albo będzie się kochać, albo nienawidzić. Jeżeli chodzi o żel to aromat jest delikatniejszy niż w balsamie, podobnie zresztą na skórze utrzymuje się dłużej po zastosowaniu balsamu. Jak dla mnie woń jest całkiem w porządku, chociaż w żelach preferuję bardziej owocowe aromaty, dlaczego często zmieniam kosmetyk, którym się myje. Żel pieni się średnio, do porządnego umycia całego ciała musimy zużyć całkiem dużą ilość produktu, na szczęście konsystencja jak już wspominałam jest gęsta i to go ratuje przed byciem niewydajnym. Skóra po umyciu tym kosmetykiem jest dobrze oczyszczona, odświeżona. Spełnia więc wszystkie podstawowe zasady, które do niego należą. Nie odnoszę jednak wrażenia, żeby wpływał jakoś szczególnie na poziom nawilżenia skóry. Dodany do kąpieli-wytwarza w niej dużo ilość piany. Balsam jest świetny. Wsmarowany w skórę, bardzo szybko się wchłania i nie oblepia jej, nie musimy więc martwić się o nieprzyjemną warstwę. Świetnie nawilża skórę, zmiękcza ją i sprawia, że staję się przyjemniejsza w dotyku. Jego konsystencja nie wpływa jednak na dobrą wydajność, do posmarowania całego ciała, muszę zużyć kilka pompek.


Reasumując, cieszę się, że mogłam wypróbować te dwa produkty jednak z osobistych względów więcej po nie nie sięgnę. Jeżeli chodzi o żel- nie zdecyduję się na niego ponownie, ponieważ jego zapach nie jest takim, jakie lubię w kosmetykach myjących. Jeżeli chodzi o balsam, nie jestem zadowolona z jego wydajności a i zapach ma dla mnie duże znaczenie. Chyba nic nie poradzę na to, że jestem fanką owocowych aromatów... Warto jednak zwrócić uwagę na przyjemny skład kosmetyków, nie sugerujcie się tym, że dla mnie zapach jest nieodpowiedni- każdemu podoba się co innego :)

Znacie markę Petal Fresh?

Addicted to cosmetics


19 komentarzy

  1. nie miałam, nie slyszałam, i raczej mnie nie zainteresowały...

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym wypróbowała tego duetu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marka coraz bardziej mnie kusi więc prędzej czy później coś na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tak często ostatnio czytam o tej marce, że mam wielką ochotę ją przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam ale wyglądają zachęcająco, coś czuję że zapachy mają świetne ! Lubię takie nuty !

    OdpowiedzUsuń
  6. coraz więcej czytam o tych produktach może czas je zakupić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. mam firme na lisie i cos na pewnoi sobie sprawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma na lisie zawsze spoko, hihihi uśmiałam się :D

      Usuń
  8. Ja ich w swoim Ross nie widziałam.
    Żeli nie używam, ale balsamów już tak, więc będę go wypatrywać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam ale zobacze czy sa w rossmannie bo jeszcze nie widzialam tej marki;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam ale chętnie bym wypróbowała ten duecik :o)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie widziałam jeszcze nigdzie tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam, ale chętnie poznam :) Ciekawią mnie te zapachy

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam ochotę na produkty do włosów z tej firmy, żele i balsamy nie kuszą mnie : c

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też jestem fanką owocowych aromatów, ale nie stronie też od kwiatowych i orientalnych :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.