niedziela, 19 kwietnia 2015

Nie chcę umierać i Ty też nie chcesz.

Cześć,
Dziennie w Polsce samobójstwo popełnia około 15 osób. Dużo. Dużo za dużo. Ludzie najczęściej odbierają sobie życie w okresach świątecznych, Boże Narodzenie, Wielkanoc- dni propagowane jako te najszczęśliwsze w roku, dla ludzi samotnych często stają się największym utrapieniem.

Codzienność dla człowieka, który chce popełnić samobójstwo też nie jest fajna. Bo trzeba wstać a się nie chce, bo trzeba iść do szkoły/pracy a się nie chce, bo trzeba rozmawiać z ludźmi a się nie chce, bo trzeba żyć a się nie chce. Nic się nie chce. Najlepiej nic by się nie robiło. Najłatwiej byłoby się zabić. Nie.


Jeżeli wydaje Ci się, że nie masz już na nic siły, że wszystko Cię przerasta i nie możesz nadal żyć a w sieci ciągle poszukujesz informacji o tym jak najprościej i bezboleśnie popełnić samobójstwo to ten post jest dla Ciebie.

***

"Jeżeli nie wiesz co dalej po prostu zrób następny właściwy krok"- Nikt nie urodził się prezesem. Nikt nie urodził się najmądrzejszym człowiekiem na ziemi. Nie od razu Rzym zbudowano. Ty też nie musisz być od razu idealny, nie musisz być najlepszy w tym co robisz.Ważne, żebyś pogłębiał swoje umiejętności z dnia na dzień, żebyś dzisiaj był lepszy niż byłeś wczoraj, a jutro lepszy niż dzisiaj. Nie musisz w przeciągu dnia zapamiętać pięćdziesięciu sentencji łacińskich, zapamiętaj pięć. I tak będziesz bliżej sukcesu, niż Ci którzy wcale nie zaczęli. Przecież chcesz być lepszy, przecież nie chcesz umierać. 

***
"Mu­sisz od­na­leźć nadzieję i nieważne, że nazwą ciebie głupcem."- Serio interesujesz się tym co mówią o Tobie inni? Naprawdę martwisz się tym, że ktoś źle o Tobie mówi? Wierzysz w słowa, tych którzy opowiadają, że Twoja nadzieja nic Ci nie da? Nie żartuj. Odpowiedz sobie na jedno pytanie- kto przeżyje za Ciebie życie? Ty, czy osoby które mają najwięcej do powiedzenia? Właśnie. Miej nadzieję, miej nadzieję, że jutro wyjdzie słońce, że kolejny dzień będzie lepszy, miej nadzieję, że w końcu znajdziesz wymarzoną pracę i szczęśliwie się zakochasz. Nadzieja jest dla ludzi, nadzieja jest dla ludzi, którzy nie chcą umierać, dla ludzi którzy chcą żyć, a Ty CHCESZ.

***

"Rób to co kochasz. Kochaj to co robisz."- jeżeli jesteś szczęśliwy leżąc na łące i oglądając nocą gwiazdy, rób to. Jeżeli radość sprawia Ci podwójna porcja naleśników z bitą śmietaną, w tym momencie idź do kuchni i je przyrządź. Kto ma prawo Cię ograniczać? Nikt. Rób to co kochasz. Tak bardzo nienawidzisz szkoły, a wybrałeś ją tylko dlatego, że nie było lepszej? Nadal tak myślisz? Spójrz z drugiej strony. Przecież to właśnie w tej szkole poznałeś swojego najlepszego przyjaciela, przecież to właśnie z niej masz najlepsze wspomnienia. Może spojrzysz na nią bardziej przychylnym okiem? Może pokochasz to co robisz? Ludzie, którzy są negatywnie nastawieni do swoich codziennych czynnością, chcą umierać a Ty nie chcesz.

***

"Będziemy tańczyć, musimy wierzyć w to."- Wczoraj było źle, dzisiaj też nie jest dobrze. Jesteś jednak pewien, że jutro będzie tak samo? Nie możesz być. Twój cały świat może zmienić się w ciągu kilku miesięcy/tygodni/dni/minut. Może warto zaczekać na to co przyniesie nam los? Przecież chcesz tego doświadczyć, przecież nie chcesz umierać.


***

Masz tylko jedno życie, nie zmarnuj go. Nie pozwól, aby drobne niepowodzenia rzutowały na całą Twoją przyszłość. Czy za pięć lat to wszystko będzie miało znaczenie?  Wiem, że teraz jest Ci źle, wiem, że nie możesz już sobie poradzić. Ja też nie mogłam, ale doszłam do wniosku, że nie chcę umierać i Ty też nie chcesz.

Ruda

31 komentarzy

  1. dziekuje za te slowa, potrzebowalam ich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz porozmawiać, e-mail znajdziesz w zakładce kontakt.

      Usuń
  2. ...a tak wiele ludzi chciałoby żyć, niestety zabiera ich choroba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawdziwe ale bardzo krzywdzące słowa. Krzywdzące dla osób chorych (depresja to też choroba!!!).

      Usuń
    2. Niestety, ale macie racje... Znałam i znam takie osoby...

      Usuń
  3. wspaniale, że powstał taki post, świetnie go napisałaś a ja przeczytałam z przyjemnością choć problem mnie nie dotyczy, na co dzień zmagam się z różnymi trudnościami i trzeba nauczyć się ciesz z małych rzeczy. stawiać sobie cele i mimo wszystko codziennie rano do lustra się uśmiechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Cieszę się, że został pozytywnie odebrany. Kierowałam go do osób, którym wydaje się, że jest tak beznadziejnie, że już nic nie da się zrobić. A zawsze coś zrobić się da.

      Usuń
  4. Jestem jedna z blogerek regularnie odwiedzajacych Twoj blog. Od 2 lat klebek nerwow za sprawa sytuacji rodzinnej i choc nigdy nie ujawniam nikomu co mnie trapi od kilku miesiecy podjerzewam siebie o ukryta depresje i rzadko ciesze sie z zycia, choc wszyscy mysla ze jest inaczej, dlatego tez wole pisac jako anonim. Dzieki za ten post, troche mnie podbudowal...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdawałam sobie sprawę z tego, że czytelnikom łatwiej będzie wypowiedzieć się anonimowo, dlatego też nigdy nie blokowałam tej opcji. Cieszę się, że do mnie zaglądasz, jak pewnie zauważyłaś, postanowiłam trochę się przebranżowić i przestać pisać wyłącznie o kosmetykach :) Jeśli chciałabyś porozmawiać, mój e-mail, znajdziesz w zakładce kontakt. Możesz napisać z fałszywego e-maila i nie podpisać się, możesz napisać też z prawdziwego, nie musisz obawiać się, że ktoś dowie się o o naszej rozmowie.

      Życzę Ci, abyś odnalazła w sobie dużo siły na zmaganie się z rzeczywistością :)

      Usuń
    2. Dzieki, moze rzeczywiscie kiedys skorzystam, na razie chce jeszcze probowac uporac sie z tym sama...

      Usuń
  5. Dzięki za ten post.Jest o mnie,niestety...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby ten post komuś pomógł. Mamy tylko jedno życie, więc walczmy o nie

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie to! (TY wiesz o co chodzi :) Inni nie muszą - nie należy odnosić tego bezpośrednio do tematu)
    Ładnie napisane.

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne słowa ! niestety życie mamy tyko jedno !

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie ten problem nie dotyczy - zawsze potrafiłam odseparować się od złych opinii o mnie czy innych problemów. Nie wiem co musiałoby się wydarzyć, żebym pomyślała o samobójstwie. Śmierć dziecka o dziwo bardzo mnie wzmocniła i pokazała, że jednak nei mam słabej psychiki jak zawsze myślałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie w mieście ostatnio strasznie dużo młodych ludzi popełnia samobójstwa :( Wiem, u nas nie ma perspektyw- ale życie jest w naszych rękach, zawsze uważałam, że jest tyle opcji, Polska, świat, internet- takie wielkie, można coś poradzić naprawdę na wszelkie problemy. Trzeba tylko chcieć, a nie od razu stawiać się na straconej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przede wszystkim musimy pamiętać, że zawsze jest na tym świecie ktoś, kto nas kocha i potrzebuje, nawet jeśli tego nie potrafi okazać (oblicza miłości i przyjaźni są różne). Ból jaki przeżywa rodzina po stracie jest straszna, wręcz nie do opisania. To też ważny aspekt. A niestety, wiem o tym zbyt wiele. Szukajmy mimo wszystko nadziei, bo ona gdzieś tam jest. Może niewielka, skrywa się wśród tysiąca czarnych kamieni, ale jest i tego należy się trzymać. I pomagajmy, jeśli coś zauważamy, bo może być za późno.

    OdpowiedzUsuń
  12. Błagam nie obraź się ale... zaleciało mi to Chodakowska i jej śmiesznym bełkotem. Depresja to nie chwilowe dołki i smuteczki z którymi całkiem łatwo sobie poradzić odpowiednim podejściem i wsparciem bliskich. Depresja to paskudna choroba w przypadku której potrzebne jest leczenie psychiatryczne i/lub terapia. Prowadzi do prób samobójczych czy samobójstw i nic w tym dziwnego.
    I nie zawsze 'nic się nie chce'. W tej chorobie chodzi właśnie o to, że się chce. Ale się nie da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Pani Chodakowskiej, nie czytam jej wypowiedzi, nie oglądam występów więc twoje porównanie jest nie na miejscu :)
      swoim postem chciałam wywołać radość i uśmiech na twarzy tych, którzy czują się samotni, jest im źle ze samym sobą. Pokazać, że może być lepiej.Ten post niekoniecznie był adresowany do osób, które cierpią na depresję. Jestem odpowiedzialna za to co napisałam, a nie za to co ty nieudolnie niestety zrozumiałaś :)

      Usuń
    2. ja sie z kosmetykoholiczka nie zgadzam bo do mnie ten post trafił i chociaz od czasu do czasu cwicze z chodakowska to nie widze zadnego porownania dla jej wypowiedzi a Twojego postu ;/ czasem meczy mnie codziennosc i sprawy zycia codziennego i czuje sie zle ze soba, po przeczytaniu wzbudzilas we mnie nadzieje, ze moze byc lepiej i nie warto sie zalamywac i za to Ci dziekuje

      a glupimi komentarzami sie nie przejmuj

      Usuń
    3. Dzięki Anonimku :) jednak też proszę Cię o nie przesadzanie, komentarz kosmetykoholiczki nie jest głupi, po prostu chyba źle zinterpretowała mój post. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie, szanuję i Twoje i drugie :)

      Usuń
    4. Nie chcę być źle odebrana i nie neguję Twojego postu i Twojej opinii. Jeśli ktoś potrzebuje kojących słów to na pewno potraktuje ten post jako wsparcie. I chwała Ci za to!
      Ale... poruszasz tu kwestię samobójstw. Na samobójstwo nie zdecyduje się osoba ze zdrową psychiką. Osoby decydujące się na taki krok albo chociaż myślące o nim powinny czym prędzej zwrócić się po pomoc do osoby, która jest w stanie im pomóc. Czy to do psychiatry (bez skierowania), który włączy leczenie czy do psychologa (skierowanie chociażby od internisty) gdzie rozpocznie terapie. Po leczenie szpitalne - osoby z myślami samobójczymi z automatu powinny być kierowane pod obserwacje żeby nie zrobiły sobie krzywdy.
      I tego właśnie mi zabrakło w Twoim poście.

      Usuń
    5. Kosmetykoholiczka, odezwij się na priv, chętnie z Tobą pogadam :)

      Usuń
  13. Miejmy nadzieje, że ten post komuś pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  14. dziekuje za taki post, wyslalam e-maila do Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  15. Szukałam właśnie pocieszenia w internecie i trafiłam do Ciebie. Wolę ze względów osobistych pisać z anonima. Dwa dni temu zostawił mnie facet. Dla innej!! Nie przyznal się do tego sam ale ja się domyślilam. Nie wiem co robić.. Miałam tylko jego a teraz zostałam z wszystkim sama. Nie wiem czy sobie poradzę.



    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.