czwartek, 11 czerwca 2015

Nawilżający płyn micelarny do oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu- Pharmaceris

Cześć,
Płyny micelarne zdecydowanie zdominowały kwestię demakijażu mojej twarzy. Kiedyś używałam chusteczek, mleczek, ale to właśnie po płyny sięgam najczęściej. Jeszcze w majowym denku znalazł się jeden z kosmetyków firmy PHARMACERIS, który jest przeznaczony właśnie do oczyszczania twarzy. Byłam z niego jak najbardziej zadowolona więc stwierdziłam, że czas wreszcie o nim napisać.

         Nawilżający płyn micelarny do oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu- Pharmaceris


Od producenta: WSKAZANIA:
Płyn do codziennego oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu skóry nadwrażliwej i podatnej na alergię. Preparat odpowiedni dla skóry w każdym wieku. Zastępuje tradycyjne środki myjące.

DZIAŁANIE:
Płyn oparty na technologii micelarnej, skutecznie i delikatnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia nie podrażniając skóry. Innowacyjna IMMUNO-PREBIOTIC FORMULA łagodzi podrażnienia i zmniejsza nadwrażliwość skóry. Ekstrakt z hiacyntu wodnego i Glucam® głęboko nawilżają oraz tworzą doskonały system ochronny przeciw szkodliwemu działaniu suchego otoczenia.

HIPOALERGICZNY
WYSOKA TOLERANCJA i SKUTECZNOŚĆ
PRZEBADANO KLINICZNIE i DERMATOLOGICZNIE



  
Opakowanie: Plastikowe, 200ml.
Konsystencja: Płynu...
Zapach: Delikatny.
Cena/dostępność: Około 27zł, np Rossman, Kosmyk, Super-Pharm.
Moja opinia: Płyn mieści się w plastikowej butelce o pojemności 200ml. Dzięki temu, że jest przeźroczysta bez większych problemów możemy śledzić zużycie kosmetyku. Z tyłu opakowania czekają na nas podstawowe informacje takie jak sposób użycia, skład produktu. Zatrzask nie jest zbyt szczelny, bo kilkakrotnie gdy ten płyn się wywrócił to mi się rozlał. Zastanawiam się czy tylko moje opakowanie ma taki mały defekt, czy tak jest we wszystkich. Mam też tonik z tej serii i choć opakowanie jest identyczne to nic się nie rozlewa. Na temat konsystencji nie muszę się rozwodzić, jest to po prostu micel ;) Zapach jest delikatny, słabo wyczuwalny. Nie sprawiał mi żadnych problemów podczas używania produktu. Otwarłam ten płyn jakoś w połowie marca, a dna dobił w maju,  używałam go przynajmniej jeden raz, a czasem nawet częściej.




Na dłoni mam nałożony tusz z Lovely, eyeliner z Eveline, szminkę z Wibo i moj ukochany cień z Inglota. Jak widzicie już po jednym, muszę dodać, że w miarę delikatnym przetarciu dłoni kosmetyki, których użyłam ładnie z niej schodzą. Ten płyn dobrze radzi sobie z usuwaniem nawet naprawdę trwałych tuszy i kresek z oczu. Wiem, że lepiej byłoby przykładać, ale ja należę do tych, którzy pocierają ;) Płyn kilkakrotnie dostał mi się do oczu i na szczęście nie wywołał żadnego podrażnienia, nic nie swędziało, ani nie sprawiało uczucia dyskomfortu. Najbardziej polubiłam ten płyn chyba za to, że pomimo iż na twarzy mam sporo zadrapań i małych ranek, w momencie gdy go użyję nie muszę się martwić o to, że twarz będzie mnie boleć. Po użyciu moja skóra była nawilżona, miła w dotyku, dobrze oczyszczona i odświeżona.


Jestem zadowolona z tego kosmetyku, jedyne do czego mogłabym się przyczepić to to, że szybko ubywał mi z opakowania, aczkolwiek dobre produkty chyba tak mają :-)

Znacie ten płyn? Jakich aktualnie używacie?

Ruda

11 komentarzy

  1. Zdecydowanie kosmetyki, które lubimy zużywają się w dużo szybszym tempie :) Płynów micelarnych Pharmaceris nie miałam okazji używać, ale ten zachęcił mnie do poznania ich asortymentu. Bardzo ładnie poradził sobie z demakijażem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Pharmacerisa miałam kiedyś podkład i krem peelingujący. Oba wspominam całkiem nieźle, więc płyn pewnie też by się u mnie spisał. Póki co jednak zachwycam się Biolaven'em i jego pięknym winogronowym zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jakoś po płynie do cery naczynkowej nie mam ochoty na wypróbowanie reszty kosmetyków Pharmaceris :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz mam Garniera do wrażliwej skóry, ale najczęściej wracam do biedronkowego bebeauty, który nie jest co prawda ideałem, ale sprawdza się nieźle i jest tani :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam ale i tak wolę mleczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się nie maluję mocno, więc szkoda by mi było wydawać tyle kasy na micela.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, ale chętnie poznam. :)
    Obecnie używam żelu micelarnego AA.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego płynu akurat nie miałam, ale mam miłe wspomnienia odnośnie tej marki, więc może się na niego skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, jak moje zapasy zużyje to pomyślę o nim :))

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.