Majowe nowości kosmetyczne. Czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

niedziela, 3 czerwca 2018

Cześć,
Plan na maj był bardzo prosty. Zużyć więcej niż kupić, czyli mocno ograniczyć swoje kosmetyczne szaleństwa.  Jeżeli jesteście ciekawi czy mi się udało to zapraszam Was na dzisiejszy przegląd nowości. Kiedy minął maj? Mam wrażenie, że dni lecą jak szalone... niedawno była zima, a za kilkanaście dni pora na kalendarzowe lato. Też tak macie?

Moją pierwszą majową nowością była ulubiona złuszczająca maska do stóp w formie skarpetek z L'Biotici. Zużyłam ją tego samego dnia, w którym ją kupiłam. Uwielbiam te skarpetki. Nie wiem ile opakowań już zużyłam, ale nic tak fajnie nie działa na moje stopy jak one. Jeżeli szukacie czegoś co pomoże Wam zadbać o dobrą kondycję skóry stóp to polecam się im przyjrzeć. Skarpetki kosztoway 13.99zł. 

Kolejnymi majowymi nowościami był kolejny żel pod prysznic z Isany o przecudownym, mandarynkowym zapachu ;) Miałam się ograniczać z zakupami, ale przecież taki żelik to się zawsze zużyje... haha :D Punktem docelowym wizyty w Rossmanie był jednak jakiś kosmetyk do golenia, mój wybór padł na żel z Gillete, który był w cenie na do widzenia. Za oba te kosmetyki zapłaciłam  13,48zł.


Jak zapewne już wiecie - w maju miałam okazję brać udział w spotkaniu blogerek, które odbyło się w Nowym Sączu. Relacja jeszcze czeka na napisanie, ale kosmetyki, które tam dostałam pokazywałam Wam między innymi na instagramie. :) Cieszę się, że wzięłam udział w spotkaniu bo dostałam sporo naturalnych kosmetyków, które mnie zaciekawiły. Kto wie, może przekonam się w końcu do mydeł w pielęgnacji? :)

Jakoś w połowie miesiąca wybrałam się do Rossmana po uzupełnienie zapasów. Całkiem przypadkiem do koszyka wpadł jeszcze nowy żel z Isany :) Skusiłam się na kolejne opakowanie mojego ulubionego zmywacza, olejku i płyn do higieny intymnej z Facelle. Za całość zapłaciłam około 25zł.

W paczce od Rexony znalazłam dwa dezodoranty - męski i damski, które mają za zadanie zarówno chronić przed nieprzyjemnym zapachem, ale też nie zostawiać nieestetycznych śladów na ubraniach.

Kolejna piękna paczuszka - tym razem od Dove, a w niej najnowsze musy do ciała dla mężczyzn i kobiet, olejki - kokosowy, arganowy i różany i dwie maszynki. Jestem oczarowana tym jak za każdym razem Dove pakuje swoje paczki :)

Mnie też udało dostać się do testowania rozświetlającego rytuału z LPM - zapasy moich kosmetyków powiększyły się o przepięknie pachnące kosmetyki morelą wymieszaną z lilią. W skład paczki wchodził dezodorant, olejek pod prysznic i mleczko rozświetlające. 

W maju przybyło do mnie 16 kosmetyków + nowości ze spotkania blogerek, którymi oczywiście podzieliłam się z najbliższymi. :) Na zakupy kosmetyczne wydałam łącznie około 52,47zł więc ledwo przekroczyłam limit. Znacie moje nowe kosmetyki? Jak się u Was spisują?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

14 komentarzy:

  1. Ładnie! I całkiem mało zakupów jak na Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ogrom tego, szczególnie ze spotkania :D. Ja np. w Rossku nic nie kupiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie jest tak, że jednego miesiąca nie kupie nic, a drugiego mnóstwo :D Dużo fajnych produktów ze spotkania i paczki przede wszystkim od Dove i LPM mega :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę na żele Isany - jutro planuję kupić jakiś, bo nie mam nic w zapasach, a żele Balea, które 'zamówiłam' przyjdą dopiero na dniach :) Maskę do stóp też bardzo lubię, trochę się teraz z nią spóźniłam, bo teraz używać to raczej słabo :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że poszło Ci świetnie 😊 Też jestem uzależniona od żeli z Isany 😁

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek z Isany jest świetny do prania gąbeczek - muszę go uzupełnić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo, nie widziałam tego żelu Caribbean Passion :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię żele Isany z limitowanych edycji. Zawsze wyskoczą z czymś ciekawym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze jesteśmy pod wrażeniem, kiedy czytam posty typu nowości albo denko :) Bardzo dużo fajnych kosmetyków do Ciebie trafiło. Najbardziej zazdrościmy LPM, bo ogromnie je lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fantastyczne prezenty ze spotkania blogerskiego, też dostałam te pianki/ musy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zestaw od LPM prezentuje się super ! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ulla ile kosmetycznych perełek :)) Ostatnie dwie paczki coś pięknego, sama chętnie bym się na nie skusiła. Przyjemnych testów kochana :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne nowości. Lubię żele Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  14. tylko 50 zł? spore wyzwanie :D ja na same kosmetyki wydaje miesięcznie ze 150 zł :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.