CO pod prysznicem #22 - Vianek

wtorek, 30 października 2018

Cześć,
Dziś czas na kolejny przegląd tego, co aktualnie gości pod moim prysznicem. W łazience niedawno zadomowiły się żele z Vianka, które mam już jakiś czas więc to najwyższa pora co nieco Wam o nich napisać. Nie pamiętam ile dokładnie wersji zapachowych jest dostępnych na rynku, ja mam aż pięć więc jeżeli jesteście ciekawi, która z nich stała się ulubioną, a do której na pewno nie wrócę to standardowo zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Żele pod prysznic - Vianek


Od producenta: Tym razem info od producenta nie będzie, bo opisy aż pięciu żeli zajęłyby pewnie zbyt dużo miejsca. ;) Po wszystkie informacje wraz ze składami zapraszam Was na stronę Vianek. 


Opakowania: Żele są zamknięte w wygodnych butelkach o pojemności 300ml każdy.
Konsystencje: Są takie same - całkiem gęste, kremowe i dobrze się pienią.
Zapachy: Pójdźmy od lewej. Wersja łagodząco kremowa pachnie świeżo, wersja odżywcza całkiem słodko - mam wrażenie, że to zapach moreli, które są wymieszane z jakimiś kwiatkami. Żel ujędrniający pachnie trochę przytłaczająco - nie wiem, cynamonem? Zdecydowanie nie jest to mój zapach. Wersja orzeźwiająco-energetyzując pachnie jakby mięta z limonką, jest świeża i bardzo przyjemna. Ostatni żel, który posiadam czyli nawilżający pachnie delikatnie, szczerze mówiąc to nie wiem czym. Każdy z tych żeli ma też takie ziołowe podbicie, które nie do końca mi się podoba.
Ceny/dostępność: Za jedno opakowanie musimy zapłacić w cenie regularnej około 20zł, w promocji 12 więc już o wiele lepiej. Gdzie można je znaleźć? Praktycznie wszędzie - są nawet dostępne w Rossmanie.
Moja opinia: Żele są zamknięte w całkiem wygodnych butelkach o pojemności 300ml. Chociaż plastik jest twardy, to nigdy nie miałam problemu z tym, żeby zużyć którąś z wersji do końca. Wizualnie buteleczki prezentują się bardzo ładnie - prosto i przyjemnie dla oka. ;) Konsystencje praktycznie niczym się nie różnią - każdy z żeli jest gęsty, kremowy i całkiem fajnie się pieni. Cieszę się, że nie przelewają się przez palce, a co za tym idzie są naprawdę bardzo wydajne. Jedno opakowanie, używane raz dziennie wystarcza spokojnie na ponad dwa tygodnie. Na temat zapachów rozwodzić się już nie będę, bo zrobiłam to wyżej. ;) Na podium stawiam zieloną wersję, a na najsłabszym wersję ujędrniającą, która bardzo do mnie nie przemawia. Paradoksalnie jednak to właśnie wersja ujędrniająca najbardziej się wyróżnia bo rozgrzewa podczas używania. Nie jest to bardzo mocny efekt, ale zdecydowanie jest odczuwalny na skórze. Tak poza tym to wszystkie te żele są całkiem podobne - dobrze oczyszczają, nie podrażniają i są łagodne dla skóry. 


Na pewno zużyję je wszystkie do końca, ale szczerze mówiąc nie wiem czy sięgnę po nie ponownie. Cena regularna zdecydowanie nie zachwyca, ale podejrzewam, że te żele spodobają się osobom, które cenią sobie proste i przyjemne składy. Ja pisałam Wam już kilkakrotnie, że nie przywiązuje do tego większej uwagi. Przynajmniej nie w kwestii kosmetyków oczyszczających do ciała.  

Miałyście okazję ich używać? Którą z wersji polubiłyście najbardziej?

--------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK     
Ruda

10 komentarzy:

  1. Miałam wersję zieloną i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nigdy tych żeli ani żadnych produktów tej firmy choć dużo o nich czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat żeli pod prysznic z Vianka nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze żadnego żelu pod prysznic Vianek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji ich używać, chociaż wielokrotnie mijałam produkty Vianka na drogeryjnych półkach :) Myślę, że fajnie by się u mnie sprawdziła wersja nawilżająca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Waham się pomiędzy odżywczą (morelka kusi :D )a ujędrniającą (z tej czerwonej serii kocham peeling do buźki i jak tak samo pachnie to mmm :D )

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrząc po samym zapachu, wybrałabym wersję orzeźwiająco-energetyzującą, choć akurat żeli ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie żel musi się pienić i pachnieć - tylko tyle. Myć umyje, a do pielęgnacji mam balsamy. Nie zwracam uwagi na skład :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mialam jeszcze żadnego z ich żeli. W sumie to bardzo słabo poznałam tę markę pomimo, że mam ulubieńców z którymi zostanę na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.