Nowości października - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

poniedziałek, 5 listopada 2018

Cześć,
Październik już za nami, dlatego najwyższa pora przedstawić Wam nowości z ubiegłego miesiąca. Starałam się w miarę możliwości ograniczyć zakupy i nie ulegać pokusom, ale i tak mam kilka nowych kosmetyków, które chciałabym Wam pokazać. Jeśli jesteście ciekawi co kupiłam i co dostałam w zeszłym miesiącu, to standardowo zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.


Postanowiłam trochę uzupełnić moje i tak duże włosowe zapasy ---> skusiłam się na trzy kosmetyki z Garniera, które są przeznaczone do pielęgnacji włosów farbowanych, czyli zestaw Botanic Therapy i maskę z jagodami goji z serii hair food. Właściwie wszystkie trzy produkty kusiły mnie już od dawna więc czuję się rozgrzeszona. ;)


Skusiłam się też na zapas ulubionej mgiełki z Bath Body Works - Island Cotton. To już moje trzecie opakowanie tego zapachu i na pewno będzie kolejne, bo jestem totalnie zakochana w tym zapachu od lat. ;) Nowych maseczek nigdy za wiele, stąd kolejne nowości z Ziaji i Garniera. Na instagramie zaciekawił mnie nowy korektor z Makeup Revolution, zbierał sporo pozytywnych opinii, a że mój z Maybelline bardzo powoli sięga dna to postanowiłam go wypróbować. Nowości z obu zdjęć to zakupy z iperfumy.pl, które robiłam za bon więc nie doliczam ;)


Wizyta w Rossmanie skończyła się oczywiście nowymi żelami - jak zawsze. ;) Skusiłam się na pięć stosunkowo nowych wersji. Wcześniej miałam okazję używać tylko wody kokosowej, której zużyłam już dwa opakowania i bardzo chętnie do niej wracam. Na szczęście w nieszczęściu trafiłam na promocję i za jedno opakowanie zapłaciłam tylko 2.99, co daje nam wynik 14,95zł. Spoko deal, co nie? :)


Od koleżanki dostałam  pomadkę, która mega mi się spodobała na ustach. Oh my lips Eveline w kolorze 06, która jest w zestawie do razu z konturówką. :)


W Bedronce nie mogłam nie skusić się na świetne, nowe maseczki. Nie wiedziałam w sumie, na którą się skusić więc... kupiłam od razu wszystkie 4. ;) Na szczęście jedna sztuka kosztowała tylko 4.99zł więc nie ma takiej tragedii, jak na maski na tkaninie. Za całość zapłaciłam 19,96zł. Mówiłam już, że maseczek nigdy dosyć?


W pięknej paczce od Dove znalazłam ich całą podstawową serię - bardzo lubię jej zapach i chętnie do niej wracam. Od lewej szampon i odżywka, żel pod prysznic, balsam do ciała, dezodorant i kostka myjąca. Oprócz kosmetyków, dostałam też świetny notes, który na pewno przyda się na studiach.



Na koniec nowości od L'Biotica, z których bardzo się ucieszyłam. W paczce znalazłam bąbelkującą maseczkę, którą od dawna miałam na chciejliście, dwie inne maski na tkaninie, a także kolagenowe płatki pod oczy, głęboko oczyszczające plastry na nos i peeling-maskę z korundem. Na pewno dam Wam znać jak spisały się u mnie te poszczególne kosmetyki. :)

Bilans października prezentuje się następująco... mam 30 kosmetycznych nowości, a na zakupy wydałam łącznie 34,91zł. Nie będę ukrywać, że jestem bardzo zadowolona z takiego wyniku i mam nadzieję, że w listopadzie pójdzie mi podobnie, a może nawet lepiej? ;)

--------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK     
Ruda

12 komentarzy:

  1. Ile żeli z Isany :D Zwierzakowe maseczki wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też planuję kupić te żele z Isany z nowej limitki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo Ty :) Zazdroszczę zestawu od Dove ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Isaną widzę trochę poszalałaś :D. Ja mam nadzieję, że w końcu uda mi się poznać którąś maskę Garniera z tej serii food, bo na razie, to na chęciach się kończy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile Isanek! :) I ta paczka od Dove :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę te zwierzaczkowe maseczki! *.*
    Muszę się zabrać za moje podsumowanie nowości z października :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Żel Isany 'woda kokosowa' ślicznie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię tą maskę Bubble Mask:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Island Cotton - ten zapach jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe jak pachną te żele Isana, który najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, ostateczny wynik bardzo zaskakujący! Oczywiście, in plus :) Najbardziej z tych wszystkich nowości ciekawi mnie zestaw Garnier do włosów, ale reszta również zapowiada się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.