Majowe nowości - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

czwartek, 13 czerwca 2019

Cześć,
Maj już dawno za nami, dlatego przychodzę do Was dzisiaj z nowościami z zeszłego miesiąca. Standardowo uzbierało się ich całkiem sporo, dlatego to najwyższa pora co nieco Wam o nich opowiedzieć. Jeśli jesteście ciekawi, co zawitało do mnie w maju, to standardowo zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Majowe nowości


Moimi pierwszymi nowościami maja zostały cztery maski w płachcie, które upolowałam w Biedronce. Cena za sztukę wynosiła 2.99zł więc nie mogłam sobie odmówić ich zakupu i na pewno dam Wam znać, jak się u mnie sprawdzają.


Podczas kolejnej wizyty dokupiłam jeszcze dwie kokosowe nowości. Jedna kosztowała 1.69zł za sztukę, a od koleżanki dostałam dwie maski w formie galaretek z Marion. Uwielbiam zapach arbuza i bananów więc jestem ich mega ciekawa, ale jeszcze czekają na swoją kolej. 


Kolejne cuda z Biedry - tym razem żele. Nie mogłam sobie odmówić zakupu tych trzech herbacianych nowości. Wszystkie są cudne! Sztuka kosztowała 3.99zł, ale ja za nie nie zapłaciłam więc nie doliczam. :) 


Od Tołpy otrzymałam trzy kosmetyki, których byłam baaardzo ciekawa. Za jakiś czas napiszę Wam obszerną recenzję tych produktów. Od lewej wypełniające serum do biustu, wyszczuplający koncentrat modelujący i nocny turbo-krem antycellulitowy na noc.


W Empiku skusiłam się na gazetę Elle z bardzo fajnym dodatkiem, czyli bazą nawilżającą z Bielendy. Zapłaciłam za nią 12.99zł, a regularna cena bazy wynosi ponad 20zł więc naprawdę super. Latem praktycznie rezygnuję z podkładów i sięgam właśnie po takie kosmetyki, dlatego dam Wam znać jak się u mnie sprawdzi.



Jak już zapewne wiecie - moje ukochane Iperfumy.pl zmieniły nazwę na Notino.pl :) Na szczęście zmieniła się tylko nazwa, a wspaniały asortyment pozostał taki sam. Z okazji tego wydarzenia dostałam przepiękne pudełko, które było po brzegi wypełnione różnymi cudownościami. W paczce były perfumy, kosmetyki pielęgnacyjne i sporo kolorówki. Czy muszę Wam w ogóle mówić jaka byłam szczęśliwa, oglądając te wszystkie wspaniałości?


Wspaniałymi nowościami uraczyło mnie też Green Pharmacy. W paczce znalazłam same cudeńka do pielęgnacji ciała. Idąc od lewej: masło, olejek do masażu, olejek do kąpieli, krem do rąk i paznokci, a także coś do włosów - olejek łopianowy i serum na łamliwe końcówki. Wszytko pachnie bosko i już czeka na użycie. :)


W maju swoimi nowościami z serii Botanical Flow rozpieściła mnie i Delia. W paczce znalazłam cudowne kosmetyki do pielęgnacji twarzy - całą masę kremów, dwie maseczki, a także tonik i płyn micelarny. Całość była tak cudownie zapakowana, że szkoda było otwierać.


W prezencie otrzymałam nową kompaktową szczotkę TT w przepięknym, błyszczącym różowym kolorze. Oprócz tego na zdjęciu widzicie mały zapas płatków pod oczy, na które skusiłam się podczas promocji 2+2 w Rossmannie. Za cztery sztuki zapłaciłam 10,98zł więc super.


Jeszcze w maju dotarł do mnie też żel pielęgnacyjno-łagodzący, który na pewno przyda się latem. Słyszałam, że radzi sobie także z komarami więc baaardzo mi się przyda. :)


Dotarły do mnie też nowości z Avonu. :) W paczce znalazłam kosmetyki do pielęgnacji ciała i twarzy. Najbardziej jestem ciekawa maseczki, ale na pewno dam Wam znać jak spisuje się u mnie całość.


W maju dotarła do mnie też paczka z kosmetykami do włosów od Il Salone Milano. Idąc od lewej mamy balsam, maskę i szampon do włosów zniszczonych. Bardzo lubię produkty, które są dedykowane takim włosom i mam nadzieję, że to trio również się u mnie sprawdzi.


W paczce od Gentle Day znalazłam mokre chusteczki, żel do higieny intymnej i wkładki, których brakuje na zdjęciu. Słyszałam, że produkty tej firmy są bardzo spoko więc mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzą.


No i na koniec moje nowości z Triny.pl :) Skusiłam się na peeling do ciała z Nacomi o przepięknym zapachu truskawek, oczyszczającą maseczkę z Fitokosmetik, dwa produkty Cafe Mimi - peeling i gęsty mus do mycia twarzy i orzechowe mydło.

W maju przybyło do mnie w sumie 58 produktów, a na zakupy wydałam łącznie 39,31 więc udało mi się nie przekroczyć limitu. :)



--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

13 komentarzy:

  1. Sporo nowości, ja nie liczę swoich wydatków :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też muszę się wziąć za podsumowanie zakupów maja :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam kokosową maseczkę z Biedronki :) Te żelowe maseczki Marion znam ale powrotu nie planuję :) Ja się skusiłam na złotą bazę tonującą z Bielendy bo różowej u mnie niestety nie było :( Kosmetyki Botanic z Delii również mam okazję testować :) Nic więcej nie znam :) Miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo nowości :) O notino oczywiście słyszałam, uwielbiam ten sklep internetowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, świetnie :D Jestem pod wrażeniem, że udało Ci się wydać tylko tyle pieniędzy :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma szans bym za 50zł przezyła kosmetyczny miesiąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle kosmetyków a tak mało wydane jak Ty to robisz!? xd Ja w maju szalałam, więc w czerwcu zaciskam pasa i teraz wydałam nieco ponad 30 zł za... 2 kosmetyki :D Ty za taka kwotę masz 58 xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiele ciekawych produktów, nie znam jeszcze żadnego. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne rzeczy! Sporo nowości, które z chęcią przetestuję! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. wow tlye nowości! kiedy Ty to użyjesz;D?

    OdpowiedzUsuń
  11. Cała masa maseczek :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.