Zabieg olejowania włosów na ciepło z olejem kokosowym - Marion Enjoy Coco

wtorek, 29 października 2019

Cześć,
W końcu mam trochę więcej wolnego czasu, a co za tym idzie - bardzo chciałabym nadrobić moje blogowe i instagramowe zaległości. Trochę mi się ich nazbierało, ale mam nadzieję, że szybko uda mi się to ogarnąć. Powrót do regularnego pisania postanowiłam rozpocząć od krótkiej i bardzo przyjemnej recenzji. Opowiem Wam o zabiegu do olejowania włosów, który zużyłam kilka dni temu. 

Zabieg olejowania włosów na ciepło z olejem kokosowym - Marion Enjoy Coco


Od producenta: Ciesz się naturalną mocą składników i zaplanuj kompleksowe odżywienie. Linia stworzona do włosów suchych i zniszczonych (w szczególności o niskiej porowatości). Postaw na aromatyczny i egzotyczny kokos! Pierwsza linia do włosów MARION z tak wysoką zawartością NATURALNYCH SKŁADNIKÓW! 99%! Zabieg olejowanie do włosów na ciepło zawiera 5 naturalnych olejów: kokosowy, ze słodkich migdałów, ryżowy, z opuncji figowej oraz makadamia, tworząc recepturę przyczyniającą się do nawilżenia, wygładzenia i regeneracji włosów.



Opakowanie: Saszetka zawiera 20 ml olejku.
Konsystencja: Jest całkiem gęsta, ma lekko żółty kolor. 
Zapach: Jest przecudowny! Mocno kokosowy, słodki i bardzo przyjemny. Co więcej - utrzymuje się bardzo długo na włosach.
Cena/dostępność: Za opakowanie musimy zapłacić około 5 zł. Taka saszetka wystarczyła mi na jeden raz, ale podejrzewam, że w przypadku krótszych włosów wystarczy spokojnie na dwa. Kosmetyk można upolować na stronie producenta, ale widziałam to cudo również w innych drogeriach internetowych.
Moja opinia: Ten zabieg otrzymujemy zapakowany w saszetkę o pojemności 20 ml. W komplecie jest też foliowy czepek, który służy utrzymaniu odpowiedniej temperatury. Myślę, że fajnie by było, gdyby producent wypuścił też ten kosmetyk w większej pojemności - chętnie bym kupiła. ;) Z tyłu saszetki czekają na nas podstawowe informacje, takie jak sposób użycia, czy skład. Zrobiłam zgodnie z instrukcją - podgrzałam ten zabieg i nałożyłam go na całej długości włosów. Później owinęłam je czepkiem, a następnie ręcznikiem. Po około 30 minutach zmyłam olej z pomocą mocnego szamponu - wszystko zeszło bez większego problemu.  :) A efekt po użyciu był po prostu przecudowny. Moje pasma były mięciutkie, gładkie i bardzo przyjemne w dotyku. Nie miałam żadnego problemu z tym, żeby je rozczesać. Od razu widziałam, że zostały maksymalnie odżywione - no cudo. Całemu zabiegowi towarzyszył też bardzo przyjemny i słodki aromat kokosu. Utrzymywał się jeszcze przez praktycznie cały dzień.


Na pewno zrobię sobie zapas tego zabiegu, bo bardzo fajnie spisał się na moich włosach. Na plus zasługuje również przyjemny skład i fakt, że nie jest to kosmetyk testowany na zwierzętach. Miałyście okazję używać już ten zabieg? Jak się u Was sprawdził?

--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam kokosowy zapach w kosmetykach, chętnie wypróbuję ten zabieg! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety kosmetyki tej marki mi nie służą...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem pewna, ale chyba widziałam ten kosmetyk w którejś drogerii stacjonarnie. Po przeczytaniu Twojej recenzji czuję się skuszona na ten zabieg olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze powiem, że jeszcze nigdy nie olejowałam włosów. Tyle dobrego o tym słyszałam, ale zupełnie nie wiem, jak się za to zabrać :) Muszę poświęcić temu więcej czasu i w końcu spróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  5. No proszę, prezentuje się bardzo fajnie w działaniu oraz w składzie. W sumie to fajnie, że stworzyli fajną linię, skuteczną i z dobrym składem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje włosy nie tolerują oleju kokosowego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w zapasach wersję z rokitnikiem, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie wypróbuję za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.