Puder brzoskwiniowy — Eveline Cosmetics

wtorek, 19 maja 2020

Cześć,
Zdaje sobie sprawę z tego, że aktualnie dużo z Was jest już po zakupach w Rossmannie, albo dopiero te zakupy planuje. Ja w tym roku odpuściłam te promocje, ponieważ po przejrzeniu zapasów stwierdziłam, że... nic nie potrzebuję. ;) Niemniej jednak przychodzę dzisiaj do Was z recenzją ciekawego pudru, na który możecie skusić się właśnie w obniżonej cenie. Być może, ktoś planował jego zakup, ale nie jest przekonany? Mam nadzieję, że moja recenzja pomoże rozwiać te wątpliwości. :) 

Puder brzoskwiniowy — Eveline Cosmetics


Od producenta: Półtransparentny, sypki puder brzoskwiniowy o przyjemnym brzoskwiniowym zapachu intensywnie wygładza i subtelnie ożywia, rozświetla cerę. Pozostawia aksamitne, matowe wykończenie. Lekka i delikatna, nie obciążająca skóry formuła, umożliwia stosowanie go również pod oczami. Nie zatyka porów. Idealny dla wszystkich rodzajów skóry.


Opakowanie: Jest plastikowe i ma pojemność 6 g.
Konsystencja: Jak już zapewne widzicie... to puder sypki. ;)
Zapach: Jeżeli jesteście fankami brzoskwiń, to jestem przekonana, że ten puder na pewno Wam się spodoba. Pachnie przepięknie!
Cena/dostępność: Za opakowanie w regularnej cenie musimy zapłacić około 20-22zł. Brzoskwiniowy puder możecie upolować w większości drogerii — i tych online i stacjonarnych.
Moja opinia: Ten brzoskwiniowy puder jest zamknięty w plastikowym opakowaniu o pojemności 6 g. Nie jest to najlepsze opakowanie, z jakim miałam w życiu styczność, bo napisy zdarły się chyba po tygodniu używania. No, ale nie ma czego wymagać za taką cenę. ;) W środku czekała na mnie jeszcze gąbeczka, ale ja takich gąbek nie używam więc od razu ją wyciągnęłam. Jeżeli lubujecie się w owocowych aromatach w kosmetykach... jestem przekonana, że ten puder Was oczaruje. Aromat jest delikatny, ale naprawdę bardzo przyjemny. W działaniu zakochałam się praktycznie od pierwszego użycia. :) Ten puder jest genialny. Bardzo ładnie matuje skórę, ale nie tworzy na niej nieprzyjemnej skorupki, której tak bardzo nie lubię. Skóra jest zmatowiona, ale tak subtelnie i delikatnie, przez co bardzo ładnie się prezentuje. Raczej powiedziałabym, że to taki pół-mat, dlatego, jeżeli szukacie czegoś naprawdę mocno matującego — może być rozczarowane. 



Nie ma tutaj mowy o żadnym obciążeniu — puder nie podkreśla suchych skórek i świetnie sprawdza się z wieloma podkładami. Ja testowałam go, chociażby w parze z podkładami Eveline, ale także Lancome i AA. Za każdym razem efekt był taki sam. Wspomnę jeszcze, że ten puder jest bardzo drobno zmielony, chociaż w opakowaniu ma ciepły odcień — na twarzy jest transparentny. Moja twarz po użyciu wygląda zdrowo, jest rozświetlona i promienna. Na mojej buzi prezentuje się nienagannie przez jakieś 3-4 godziny. Po tym czasie konieczne są poprawki. Zdjęcia do dzisiejszego wpisu robiłam w momencie, gdy ten puder praktycznie dobijał dna... myślę, że to najlepsza rekomendacja tego, jak bardzo go polubiłam. Chętnie do niego wrócę. :)


Dajcie mi koniecznie znać, czy miałyście okazję wypróbować ten puder, no i oczywiście — jak się u Was sprawdził? W archiwum znajdziecie również recenzję wersji bananowej. :)

--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

15 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tego pudru podobnie jak wersji bananowej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny kolor sie wydaje, ale nie dla mojej cery chyba :( Nie używam kolorowych pudrów

    OdpowiedzUsuń
  3. póki co mam zapas pudrów więc nie kupię nowych:D

    OdpowiedzUsuń
  4. a gdzieś schowałam go w szafce :D zawsze robił mi bałagan podczas aplikacji... dlatego preferuję puder prasowany. Jego trwałość też nie była ekstra, ale jak na wiosnę to był ok, na lato zdecydowanie za szybko znikał z twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo go lubię, to taki delikatny puder do codziennego stosowania ;) Ładnie wygląda na skórze i nie przesusza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same dobre opinie o tych pudrach więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swego czasu chciałam go spróbować, ale jakoś rozeszło się po kościach :). Ja jeszcze nie ruszyłam na promocję i pewnie nic nie kupię. Jak popatrzyłam, to w interesujących mnie produktach i tak taniej mogę kupić w sieci bez żadnej promocji :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę wypróbować ten puder, niestety jednak w moim Rossmannie nie ma szafy Eveline. :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniałaś mi o tym pudrze :) Może się skuszę na niego teraz podczas promki :) Kiedyś kupiłam inny puder z Twojego polecenia i super się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno zauważyłam, że marka Eveline faktycznie coraz więcej ma hitowych kosmetyków. A ja też raczej nic nie kupię w tej promocji Rossmann.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię pudry z formy Eveline 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawi mnie tak samo jak wersja bananowa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pudrów rzadko używam, ale ten ciekawie się prezentuje :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.