Żel micelarny do mycia twarzy Green Tea — Bielenda

sobota, 9 maja 2020

Cześć,
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć co nieco o żelu do twarzy z Bielendy, który niedawno zużyłam. Pochodzi on z serii z zieloną herbatą, którą bardzo polubiłam. Używałam maseczki z tej serii, później płynu micelarnego, kremu do twarzy i w końcu żelu... wszystkie te produkty bardzo polubiłam, a ich aplikacji towarzyszył naprawdę niezwykle relaksujący i przyjemny zapach. Zapraszam Was na szczegółową recenzję wspomnianego już żelu. 


Od producenta: Preparat do oczyszczania skóry twarzy Bielenda Green Tea to właściwy produkt do codziennej pielęgnacji.

Właściwości:

    głęboko nawilża
    łagodnie i dokładnie myje całą twarz
    przyjemnie odświeża

Sposób użycia:
Nanieś codziennie rano i/lub wieczorem na zwilżoną twarz i spień. Potem spłucz.

SKŁAD: Aqua (Water), Glycerin, Sodium Laureth Sulfate, Acrylates Copolymer, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Undecylenamidopropyl Betaine, Camelia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Potassium Azeloyl Diglycinate, Panthenol, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Triethanolamine, Disodium EDTA, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 19140, CI 42090 


Opakowanie: Żel jest zamknięty w wygodną butelkę z pompką o pojemności 200 ml.
Konsystencja: Jest przeźroczysta i żelowa, całkiem wydajna.
Zapach: To po prostu słodkie odwzorowanie zielonej herbaty. Aromat zdecydowanie umilał mi pielęgnację. :)
Cena/dostępność: Za opakowanie musimy zapłacić około 18 zł. Ja swój egzemplarz kupiłam w ulubionym Notino.pl i tam też możecie zakupić swój. 


Moja opinia: Ten żel z Bielendy jest zamknięty w bardzo wygodną buteleczkę z pompką o pojemności 200 ml. Pompka się nie zacinała, nie miałam żadnych problemów z tym, żeby zużyć ten żel do końca. Z tyłu opakowania czekają na nas oczywiście wszystkie podstawowe informacje, takie jak sposób użycia, czy skład tego kosmetyku. Konsystencja jest żelowa i przeźroczysta, a przy tym całkiem gęsta. Taka ilość, jaką mam nalaną na ręce na zdjęciu, wystarczała idealnie zarówno do dokładnego oczyszczenia twarzy, jak i szyi, dzięki czemu ten żel towarzyszył mi naprawdę przez długi czas. Sięgałam po niego chętnie, chociażby ze względu na baaardzo przyjemny zapach. Jeżeli lubicie aromat zielonej herbaty, ale takiej w słodkim wydaniu, to na pewno będziecie chętnie sięgać po ten żel. Zapach co prawda jest wyczuwalny głównie podczas aplikacji, ale i tak znacznie uprzyjemniał mi używanie. Cieszę się, że również pod względem działania — ten żel jak najbardziej mnie zadowolił. Używałam go głównie do oczyszczania twarzy po użyciu wcześniej płynu micelarnego, ale kilka razy zdarzało mi się go użyć w pojedynkę i też dawał radę. Ten żel rewelacyjnie oczyszcza buzię, a przy tym jej nie podrażnia i jest delikatny. Radził sobie nawet ze zmywaniem makijażu, nie rozmazywał go, a jedynie dokładanie usuwał. Wspomnę też o tym, że podczas jego używania nie musiałam się martwić tym, że przedostanie się do oczu i zaczną mnie one szczypać, bo nigdy tak nie było. Ogólnie skóra po każdym użyciu była świetnie oczyszczona i przyjemna w dotyku. Sięgałam po niego głównie wieczorem, od czasu do czasu również rano... wystarczył mi na kilka tygodni regularnego używania.


Miałyście okazję poznać ten żel, albo ogólnie jakiś kosmetyk z serii z zieloną herbatą z Bielendy? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać, jakie macie odczucia. :)

--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

14 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze okazji go poznać. Myślę, że niedługo go wypróbuję. Uwielbiam Bielendę i chętnie korzystam z tych kosmetyków. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kusi mnie... lubię Bielendę i zieloną herbatę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z chęcią bym wypróbowała :D Aktualnie niestety kupiłam sobie jakiś żel ale może gdy go zużyję to skusze się na ten

    OdpowiedzUsuń
  4. uuu fajnie ;) w sumie jak mi się skończy mój żel to mogę sięgnąć i po niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie się zazwyczaj ich kosmetyki sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, zapach mega relaksujący! Miałam micel i bardzo chętnie do niego znów wrócę, zresztą serum również dobrze wspominam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że napisałaś o tym żelu, bo byłam go ciekawa. Skoro dobrze się sprawdza to pewnie wkrótce trafi i do mojej łazienki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kosmetyki z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio zastanawiałam się nad tą serią, ale w końcu zamówiłam 'Fresh Juice' :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.