Ciekawostka dla fanów gier

poniedziałek, 6 lipca 2020

Cześć,
Dziś czas na kolejny post z serii tych, które raczej nie zainteresują Was wszystkich. Ten wpis przyda się przede wszystkim osobom, które lubią od czasu do czasu pograć w różnego rodzaju gry. Ja sama do takich osób nie należę, ale zdaje sobie sprawę z tego, że jest ich wkoło bardzo dużo. Nałogowego grania oczywiście nie pochwalam, jeżeli jednak zdarza się od czasu do czasu — czemu nie.



Każda osoba zaangażowana w zakłady bukmacherskie prędzej czy później spotka się ze słowem „yield”. Nie jest to żadne magiczne zaklęcie pomagające wygrać miliony, a wskaźnik, który pozwoli nam się przekonać jak skutecznymi typerkami jesteśmy.

Skuteczność krokiem do sukcesu
Osoby stawiające pierwsze kroki w zakładach bukmacherskich zazwyczaj nie zaprzątają sobie głowy skutecznością swoich typów, lecz powinny, jeśli traktują zakłady wzajemne nie tylko jako rozrywkę, ale również jako sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Tylko skuteczne obstawianie w dłuższej perspektywie czasu przyniesie dochód, dlatego warto na bieżąco kontrolować jakość swoich typów.

Co to jest ten „yield”?
Określenie yield, tak jak wiele innych obecnych w bukmacherce, pochodzi z języka angielskiego i zgodnie ze słownikiem polsko-angielskim oznacza „plon, wydobycie, uzysk”. Do zakładów bukmacherskich yield trafił ze świata finansów, gdzie tym słowem określa się rentowność danej inwestycji. W przypadku zakładów bukmacherskich wskaźnik ten wyraża stosunek zarobku gracza do poniesionych przez niego wydatków na kupony.

Stopa zwrotu prawdę Ci powie
Obliczenie stopy zwrotu powie nam całą prawdę o tym jak dobrymi typerkami jesteśmy. Dzięki temu możemy porównać się z innymi graczami i przekonać się o tym jaki dystans dzieli nas od najlepszych. Oprócz tego, a może nawet i przede wszystkim, dowiemy się też czy nasza skuteczność jest na tyle wysoka, aby w ogóle zajmować się grą u bukmachera.

Jak obliczać yield?

Wbrew pozorom obliczenie współczynnika yield nie jest wcale trudne. Łączną kwotę wygranych „na czysto” (czyli po odjęciu włożonych stawek) dzielimy przez sumę postawionych pieniędzy, a następnie wynik tego działania mnożymy przez 100, ponieważ stopa zwrotu wyrażana jest w procentach. Za dokładne wytłumaczenie niech posłuży poniższy przykład: Obstawiamy trzy kupony, każdy po 100 zł. W pierwszym wytypowaliśmy zwycięstwo Manchesteru City nad Liverpoolem po kursie 1.80, w drugim postawiliśmy na triumf Napoli nad Juventusem po kursie 2.00, a w trzecim obstawiliśmy wygraną Valencii nad Realem Madryt, którą bukmacher wycenił na 2.85. Pierwsze dwa kupony okazały się wygrane, a trzeci niestety trzeba było wyrzucić do kosza.

Wygrana z pierwszego kuponu to 100 zł x 1.80 = 180,00 zł.
Wygrana z drugiego kuponu wynosi 100 zł x 2.00 = 200,00 zł
Trzeci kupon przyniósł dokładnie 0 zł, więc łączna wygrana z trzech kuponów wynosi 180 zł + 200 zł + 0 zł = 380,00 zł. Postawione zakłady kosztowałyby łącznie 100 zł + 100 zł + 100 zł = 300 zł, tak więc wygrana „na czysto” wyniosłaby 380 zł – 300 zł = 80 zł. Stopa zwrotu w tym przypadku to więc [80/300]*100 = 26,67%, ale... 

Pamiętajmy o podatku
Obliczając yield nie możemy zapominać o jeszcze jednej bardzo ważnej kwestii, a więc obowiązujących w Polsce podatkach. Obstawiając zakłady bukmacherskie na terytorium Polski należy robić to wyłącznie u legalnych bukmacherów z licencją, gdyż grając u innych można otrzymać olbrzymią karę grzywny, a także utracić wszystkie zdobyte wygrane. Gra u nielegalnych bukmacherów zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem, natomiast grając u tych legalnych musimy uwzględniać fakt, że stawka każdego wnoszonego kuponu zostanie pomniejszona o 12% (choć zdarzają się od tego wyjątki, w przypadku różnych akcji promocyjnych legalnych bukmacherów). W tej sytuacji obliczając wygraną należy stawkę pomnożyć jeszcze przez współczynnik 0,88. Tym samym, obliczając yield z uwzględnieniem podatku w naszym hipotetycznym przypadku wyglądałby on następująco: Wygrana z pierwszego kuponu to 100 zł x 0,88 x 1.80 = 158,40 zł. Wygrana z drugiego kuponu wynosi 100 zł x 0,88 x 2.00 = 176,00 zł Trzeci kupon był przegrany, a więc wysokość wygranej na tym kuponie wyniosła 0 zł. Łączna wygrana z trzech kuponów wyniosła więc: 158,40 zł + 176,00 zł + 0 zł = 334,40 zł.

Postawione zakłady kosztowały nas łącznie 100 zł + 100 zł + 100 zł = 300 zł, tak więc
wygrana „na czysto” wyniosła 334,40 zł – 300 zł = 34,40 zł. Stopa zwrotu w naszym przypadku to więc [34,40/300]*100 = 11,47% Wysoki yield to nie zawsze dobry zarobek Najlepsi gracze osiągają zazwyczaj yield na poziomie 10-15%. Wynik 11,47% jest więc bardzo dobry, ale uzyskany na próbie zaledwie trzech kuponów. W dłuższej perspektywie bardzo trudno jest osiągać yield przekraczający 10%. Warto dodać także, że wysoki yield nie zawsze oznacza wysoki zarobek, ponieważ na to oprócz skuteczności typów wpływ ma również wysokość stawek. Jeśli jednak osiągany przez nas yield jest bardzo niski to znak że zakłady bukmacherskie nie są zajęciem dla nas. Pamiętajmy także, że zakłady bukmacherskie niosą ze sobą poważne ryzyko uzależnienia. Między innymi z tego względu grać mogą tylko osoby pełnoletnie.

Miałyście i mieliście okazję czytać wcześniej na temat wspomnianego słowa? A może ten temat jest dla Was zupełnie obcy?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda
 

9 komentarzy:

  1. Już dawno nie grałam w żadną grę tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To akurat totalnie nie dla mnie i już się w tym pogubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tematyka niestety nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli chodzi o mnie, to dla mnie czarna magia

    OdpowiedzUsuń
  5. Gry to pochłaniacze czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Kojarzyłam to słowo, ale nie znałam do końca jego znaczenia. Co do takich gier, to nie gram

    OdpowiedzUsuń
  7. kilka razy obstawiłam bo chłopak chciał sprawdzić czy mam szczęście :)) niestety to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.