Czerwcowe nowości - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

czwartek, 23 lipca 2020

Cześć,
Czerwiec już dawno za nami, dlatego to ostatnia pora na to, aby pokazać Wam kosmetyki, które dotarły do mnie w tamtym miesiącu. Część z nich zaczęłam już używać, część nawet zdążyła dobić dna, dlatego bez zbędnego przedłużania... zapraszam Was do oglądania. :) 

Czerwcowe nowości 


O ile dobrze pamiętam, a wydaje mi się, że tak, to moje pierwsze czerwcowe zakupy poczyniłam w Rossmannie. Skusiłam się na same potrzebne produkty i tym oto sposobem w moim koszyku wylądował taki zestaw do opalania. Od lewej mamy mleczko, dalej piankę łagodzącą z pantenolem Sun ozon oraz dwa kefiry łagodzące z Sorayi. Za całość ze zdjęcia zapłaciłam chyba około 28 zł, ale niestety dokładnie nie pamiętam.


W czerwcu złożyłam duże zamówienie na moim ulubionym Notino.pl :) Już jakiś czas nie kupowałam praktycznie żadnych nowych zapachów, dlatego zdecydowałam się na dwa nowe flakoniki. Moim pierwszym zakupem były wyjątkowe Lancome Idole w wersji 50 ml, a drugim stosunkowa nowość od Armaniego, czyli In Love with You Freeze 100 ml. Teraz mam całkiem spory zapas pięknych aromatów :)


W moim internetowym koszyku znalazło się także sporo produktów do pielęgnacji włosów. Wybrałam dla siebie zestaw z Vis Plantis, stosunkowo nową odżywkę z Garnier Botanic Therapy i jeszcze maskę do włosów z Ziaji. Nie ukrywam, że jestem bardzo ciekawa... całej czwórki. ;)


Wykończyłam większość swoich scrubów do ciała, dlatego zdecydowałam się na aż trzy nowe. Dwa z tego zdjęcia zdążyłam już nawet zużyć. ;) Mamy tutaj peeling z Organic Shop, Bielendy i Ziaji. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam tego typu kosmetyki i naprawdę nie wyobrażam sobie bez nich swojej pielęgnacji. 


Kolejna część moich zakupów z Notino.pl to żel do mycia twarzy z serii Botanic Formula od Bielendy, dezodorant z Dove, woda różana Make Me Bio i jeszcze dwa kosmetyki z Ziaji. Zdecydowałam się na oliwkowy tonik z witaminą C i krem nawilżający na dzień i na noc, który jest przeznaczony do skóry mieszanej. W gratisie dostałam jeszcze wodę mineralną Saffee :)


W moim kosmetycznym zamówieniu nie mogło zabraknąć oczywiście maseczek. Tym razem wybrałam dwie maski w płachcie - z Misshy i Mizon, a dodatkowo wrzuciłam do koszyka energetyzującą masakę z Bielendy i nawilżającą smoothie z tej samej firmy.


Końcem miesiąca złożyłam jeszcze jedno, ale o wiele mniejsze zamówienie, którego celem był zakup prezentu dla koleżanki. Dla siebie wybrałam jednak kolejne dwie nowości z Bielendy... kremową piankę z tej samej serii, co poprzednia maseczka i energetyzujący krem o zapachu banana. Oba te zamówienia kosztowały mnie około 16 zł, bo robiłam je za bon podarunkowy. :) 


Instagram opanowały nowości Soraya Plante, dlatego i ja nie mogłam przejść obok nich obojętnie. ;) Wybrałam dla siebie dwa dostępne w sprzedaży peelingi oraz oczywiście maseczki. Maski już zużyłam, a scruby jeszcze czekają na swoje pięć minut. Za całość zapłaciłam około 42 zł.


Moje ostatnie już czerwcowe, albo początkowlipcowe nowości to dwie maski Bebeauty z Biedronki. Kosztowały po niecałe 2 zł. za sztukę, dlatego... nie mogłam ich nie wrzucić do koszyka.

No i to by było na tyle. W czerwcu przybyło też do mnie sporo nowości ze spotkania blogerek, ale pokazywałam Wam je kilka postów wcześniej. Tutaj mamy 32 nowe kosmetyki, na które wydałam łącznie 90 zł. W lipcu też już zdążyłam przekroczyć swój limit, ale pocieszam się tym, że denko było całkiem spore.

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

11 komentarzy:

  1. Same cuda! Muszę przyznać, że sporo z nich znam w tych samych lub innych wersjach :P Ten peeling soraya jest super (porzeczkowy) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no no no zamówienie z notino! cudowne ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. mazidła Soraya super wyglądają:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele fajnych kosmetyków:) Mam ten sam tonik z Zaji i te maseczki z Be Beauty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnimi czasy najbardziej ciekawią mnie nowości Bielendy. Bardzo lubię tę markę, a co rusz wprowadzają coś fajnego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te maski z biedronki też kupiłam :). Ogólnie kilka produktów znam, a peeling papaja świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne nowości, też ostatnio skusiłam się na tą wodę różaną. Miłego testowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O łał, dużo rzeczy, ale w sumie nie zapłaciłaś dużo za nie, więc szanuję xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe nowości, najbardziej zaciekawił mnie peeling uwielbiam kosmetyki z mango, papają , cytrusowe, myślę że i ten to coś dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo nowości :) Krem z filtrem to mój must have na lato. Zazwyczaj zamawiam go w aptece online. Unikam oparzeń słonecznych, mam bardzo wrażliwą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ziajka, Dove super :) A czy kosmetyki przy stosowaniu na noc, nie zostają na prześcieradle i pościeli? Bo zazwyczaj te z sieciówek nie wchłaniają się szybko

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.