Lipcowe denko — co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

środa, 18 sierpnia 2021

Cześć,
po ostatniej wtopie i denkowych zaległościach postanowiłam, że więcej do tego nie dopuszczę. :D Opisywanie równocześnie zużyć z trzech miesięcy było dosyć meczące, o wiele lepiej sprawdza się u mnie pisanie co miesiąc, no maksymalnie co dwa. Z tego też względu zapraszam Was dzisiaj na przegląd lipcowego denka. Na szczęście albo i nie... nie ma tego dużo, więc powinno pójść gładko. :D

Lipcowe denko  

Tak prezentuje się cała lipcowa gromadka. Standardowo jest coś do pielęgnacji, a nawet i z kolorówki. ;)  

1. Kremowy żel pod prysznic Blueberry&Blackberry BebeautyCare
Powiem Wam szczerze, że to bez wątpienia jeden z najpiękniejszych żeli, jakie można dostać w Biedronce. Pachnie bosko! Przy tym oczywiście dobrze oczyszcza i nie podrażnia.
KUPIĘ PONOWNIE

2. Żel pod prysznic kokos&wanilia Isana
Przyjemna, iście letnia wersja. Zapach był owocowy, a zarazem taki otulający, idealny na wieczorne kąpiele. Żele z Isany przewijają się w moich denkach bardzo często więc nie będę się tutaj niepotrzebnie rozwodzić :D
KUPIĘ PONOWNIE 

 3. Woda różana Dabur
Woda różana to mój taki trochę niezastąpiony kosmetyk. Używam jej w formie toniku/hydrolatu, ale i często mieszam ją z maskami algowymi.
KUPIĘ PONOWNIE

4. Żelowy peeling z kwasami AHA i PHA 9% Bielenda Professional. RECENZJA
Totalnie zakochałam się w tym peelingu i bardzo chętnie do niego wrócę. Moja buzia była po nim zawsze dogłębnie oczyszczona, odświeżona i rozjaśniona.
KUPIĘ PONOWNIE

5. Nawilżająca odżywka do włosów Nectar of Beauty
A tutaj taka totalnie przeciętna odżywka z Carrefour, którą często podrasowywałam różnymi domowymi produktami. Ładnie pachniała, ale była dosyć lejąca i w sumie nie wywołała u mnie żadnej większej miłości. ;)
NIE KUPIĘ PONOWNIE 

6. Serum aktywnie ujędrniająco-napinające Bielenda
Bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem i cieszę się, że mam już w zapasach kolejne opakowanie! Skóra po użyciu jest jędrna, gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Dodatkowo to serum pięknie pachnie i szybko się wchłania. :)
KUPIĘ PONOWNIE

7. Super skoncentrowane serum z efektem rozgrzewającym Eveline Cosmetics. RECENZJA
A tutaj kolejny, bardzo przyjemny kosmetyk o podobnym działaniu. Takie serum nakładam zawsze na uda, pośladki i brzuch, to z Eveline mocno rozgrzewało, ale zostawiło skórę bardzo gładką, jędrna i taką wręcz 'gęstszą' w dotyku.
KUPIĘ PONOWNIE

8. Naturalny podkład dopasowujący się Soraya Plante. RECENZJA
Bardzo przyjemny, idealny na lato podkład. Miał lekką i taką kremową konsystencję, co przekładało się na jego dużą wydajność. To w sumie bardziej taki krem BB o średnim kryciu, który wygląda bardzo naturalnie.
KUPIĘ PONOWNIE

9. Podkład nawilżający Affinitone Maybelline. RECENZJA
W sumie zużyłam już kilka tubek tego podkładu i pewnie do niego wrócę. Moja skóra bardzod go lubi, Maybelline dobrze radzo siboe z zakrywaniem drobnych niedoskonałości, a przy tym nie tworzy na skórze efektu maski.
KUPIĘ PONOWNIE  

10-12 to maseczki, które zawsze zostawiam na koniec. Niestety żadnej z nich NIE KUPIĘ PONOWNIE, bo okazały się baaaardzo przeciętne. Ta z Niuqi jedynie przyjemnie schłodziła moją buzię, a te z Eveline w sumie tylko... ładnie pachniały. No może ta kokosowa trochę nawilżyła buzię, ale był to dosyć mizerny efekt. :)

To moje lipcowe denko nie było najbogatsze, ale cieszę się, że udało mi się zużyć chociaż kilka kosmetyków. :D Miałyście okazję je poznać? 

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

19 komentarzy:

  1. Świetne zużycia. Miło wspominam ten podkład Maybelline, chyba muszę do niego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam bardzo dobrze podkład Affinitone. Swego czasu był moim ulubieńcem 😊 Miałam też te maseczki Eveline i żadna mnie nie powaliła, a wręcz były kiepskie. Najbardziej podpadła mi kokosowa, ponieważ mnie zapchała i to mocno.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z twojej gromadki zużytych kosmetyków zainteresował mnie peeling Bielenda AHA + PHA oraz podkład Soraya Plante.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jedynie wodę różaną miałam, dla mnie to też taki kosmetyczny niezbędnik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. trochę tego jest :) ja też właśnie dodałam wpis ze zużytymi kosmetykami, bo ostatnio bardzo minimalizuje wszystkie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem spore denko, te żele pod prysznic ładnie muszą pachnieć : )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. trochę tego się nazbierało :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, ze te maseczki słabe, mi coraz częściej w tego typu maskach, trafiają się bubelki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podkład Affinitone bardzo lubię. Też ostatnio zużyłam ten żel z Isany

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam tylko maseczkę z Niuqu i była przeciętna, te z Eveline mam ochotę poznać i koniecznie musze wypróbować ten kokosowy żel z Isany ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to jest taka standardowa dla mnie ilość :P Coś nawet znam - żel z biedry, całkiem fajny był, chociaż o dziwo isana ostatnio lepiej mi pasuje :D Reszty nie znam, kusi mnie peeling kwasowy bielenda i podkład soraya, ale co do niego nie jestem przekonana. Ale fajnie, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! Całkiem niezłe denko!! :) Mnóstwo fajnych kosmetyków! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mialam ten podklad kiedys i byl OK

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię ten podkład Soraya Plante :) Nie spodziewałabym się, że ten jagodowy żel pod prysznic będzie ładnie pachniał ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Isana ma świetne żele, ale akurat ten dla mnie pachniał za mało kokosowo. Myślałam, że będzie podobny do żelu Balea o tym samym wariancie.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.

denko (105) nowości (146)