środa, 22 stycznia 2014

Jagodowy żel pod prysznic- Balea

Cześć,
Zapas żeli pod prysznic miałam ogromny... na szczęście udało mi się moją dosyć pokaźną kolekcję zminimalizować i teraz nieotwartych żeli nie mam więcej niż pięć :) Dziś o jednym koledze, który już znalazł się w reklamówce denkowej.

Jest to jagodowy żel od Balei.


Od producenta:


Opakowanie: Typowa, plastikowa 300 ml butelka.
Konsystencja: Sok z gumijagód! :D
Zapach: Jagodowy.
Cena/dostępność: Około 3zł w DM, do kupienia w drogeriach z niemieckimi kosmetykami.


Moja opinia: Butelka żelu to typowa jest typowa dla produktów tej firmy. 300ml, opakowanie, z którego bez problemu wydobywa się resztkę żelu. Właściwie ich buteleczki różnią się tylko etykietkami w zależności od zapachu,no ale na pewno zdążyłyście już to zauważyć :) Konsystencja jest koloru niebieskiego...wręcz smerfnego :D Jestem pewna,że nie tylko mi będzie kojarzyć się z sokiem z gumijagód. Bardzo przyjemnym w tym żelu jest również zapach- jest mocno owocowy, ale nie duszący, słodki i orzeźwiający :D Niestety jego minusem jest to,że po kąpieli utrzymuje się na skórze bardzo krótko. Mimo wszystko i tak go polubiłam podczas mycia towarzyszył mi bardzo przyjemny aromat. Żel jak zwykle dobrze sprawdził się w swojej roli- fajnie oczyszcza skórę, nie wysusza.


Miałyście fioletowego kolegę? ;> Niebieskiego właściwie!

Addicted to cosmetics

39 komentarzy

  1. Miałam go. Pachnie przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem ciekawa tej firmy jak i alverde, z której mam masło do ciała, ale nie wiem czy wybrałabym akurat jagodowy żel - nie wyobrażam sobie tego zapachu jakoś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kolorek ma swietny i bardzo ciekawe zdjęcia robisz

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mnie kuszą te żele Balei ;-) muszę w końcu któryś kupić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skończyłam go nie dawno i podobnie wyrobiłam sobie zdanie o nim.

    OdpowiedzUsuń
  6. jaki fajny kolor :)
    no Kochana, co jedna notka to fotki ładniejsze :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor ma... troszkę przerażający xD Jakoś nie ufam kosmetykom w niebieskim kolorze, w ogóle nie lubię intensywnych kolorów w kosmetykach, no chyba że mówimy o kosmetykach do makijażu, to co innego ;) Mimo to mam ochotę wypróbować ten żel. Może kiedyś go sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja dopiero mam pierwszy żel z balea;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji go powąchać. Szkoda, że są tak trudno dostępne. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go!! :) Bardzo się z nim polubiłam,a szczególnie jego zapach bardzo mi odpowiadał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. żele Balea bardzo lubię :) ale tego jeszcze nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze nie mialam kosmetyków balei ;D ale to sie zmieni ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tez go mam, ale czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolorek ma boski <3 też go mam, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. to był pierwszy żelek jaki miałam z Balei :) tak kolor zdecydowanie smerfowy

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię tej firmy kupiłam żel pod prysznic i szampon do włosów i leżą bo nie ma kto tego zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie skusiłabym się na zapach jagodowy :) ale kolor jest... smerfny! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam w zapasach. Żele Balea są naprawdę fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z serii borówkowej niedawno przybył do mnie krem do ciała, ale że ma sreberko to jeszcze go nie otwierałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Balea - szkoda, że mają tak słabą dostępność.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolor to mi się od razu z smerfami skojarzył :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Marzy mi się jego wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam go, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tyle już się naczytałam o Balei a jeszcze nie złożyło się żebym nabyła któryś z ich kosmetyków.. czas to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam go! Cudownie pachniał, ale faktycznie było go czuć tylko podczas kąpieli. Ogólnie bardzo lubię żele Balea ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam, ale obstawiam, że pachnie obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Eh, ja nadal mozolnie zuzywam już otwarte żele...a nieruszone cuda Balei czekają w kolejce :(

    OdpowiedzUsuń
  28. gratulacje za wytrwałość w postanowieniach ;))) a żel musi być ciekawy ;))) nie wiem dlaczego od razu wyobrazilam sobie Ciebie całą niebieską ;)))

    OdpowiedzUsuń
  29. ale ma piękny, zachęcający kolor;)

    OdpowiedzUsuń
  30. musze kiedys wyprobować,ale jak narazie mam zapas zeli

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie mam jeszcze możliwości powąchania tego cuda. JAGODY lubię i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  32. Tyle dobrego o nim słyszałam ale nigdy nie próbowałam :) czekam tylko na moment gdy wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Balea nigdy jeszcze nie miałam, ale z chęcią wypróbuje gdy tylko nadarzy się okazja

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam go i uwielbiam zapach :] Świetne porównanie z tym sokiem z gumijagód :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam go w swoich zbiorach i muszę w końcu wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.