niedziela, 22 czerwca 2014

Peeling do ciała z oliwką z oliwek- Kräuterhof od Natko

Cześć,
Dziś znowu będzie o peelingu. Zdecydowanie to właśnie one zdominowały moją łazienkę. Aktualnie mam otwarte bodajże 3, a i w "pudełku ze skarbami" czeka ich jakieś 5... mania peelingowania! :D

Peeling do ciała z oliwką z oliwek- Kräuterhof od Natko


Od producenta: Wygładzający peeling do ciała. Poprawia kolor skóry i wygładza ją, złuszczając martwe komórki i usuwając zanieczyszczenia. Oliwa z oliwek, masło Shea oraz pantenol poprawiają elastyczność skóry, dzięki czemu staje się ona niezwykle gładka, jedwabiście miękka i nawilżona.

Tylko do stosowania zewnętrznego!


Opakowanie: Plastikowy, 400g słoiczek. 
Konsystencja: Średnio gęsta.
Zapach: Świeży.
Cena/dostępność: Około 17zł, do kupienia TUTAJ.


Moja opinia: Peeling mieści się w dużym, bo aż 400g słoiczku. Jest on plastikowy, w środku czeka na nas dodatkowe zabezpieczenie w postaci sreberka. Uwielbiam takie rozwiązania- już o tym wiecie. W przypadku tego kolegi jeszcze lepiej, że się ono znajduje ponieważ na górze znajduję się warstwa wody ;)) Peeling jest średnio gęsty, ale nie przelewa się przez palce. Jest raczej drobnoziarnisty, ale dobrze rozprowadza się na ciele. Jego zapach ani trochę nie przypomina oliwek, z czego jestem jak najbardziej zadowolona bo nie lubię ich woni. Aromat jest przyjemny, świeży. Podczas używania zapach staje się jeszcze bardziej intensywny i utrzymuje się na skórze jeszcze trochę po wyjściu z łazienki. Peeling radzi sobie doskonale z usuwaniem obumarłego naskórka. I za to dla niego największy plus! Do dokładnego masażu całego ciała wystarcza naprawdę niewielka ilość produktu, co sprzyja jego dużej wydajności. Próbowałam go zarówno na sucho jak i na mokro- zdecydowanie bardziej polecam Wam na mokro ;) Skóra po użyciu jest przyjemna w dotyku, miękka i gładka. Sprawdza się doskonale.


Miałyście z nim styczność? Sprawdził się? :)

Addicted to cosmetics

8 komentarzy

  1. opakowanie jakby apteczne? :D nie wiem skąd ten pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, ale baardzo mnie zaciekawił :) głównie działaniem, ale też zapachem. Oliwkę w kosmetykach kojarzę tylko z mydła w płynie z Biedronki (Linda chyba się nazywa) i zapach bardzo, bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam, ale chętnie bym wypróbowała. Ja też mam manię peelingowania :D (i balsamowania) ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam peelingu z olejkami róży, kompletnie mi zapach nie odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo... a ja na wierzchu miałam tłusty olejek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam peelingi, ten jest solny czy cukrowy? :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.