czwartek, 5 czerwca 2014

Maseczka do twarzy z Balei!

Cześć,
Od czasu do czasu lubię potraktować swoją twarz maseczką. Zazwyczaj ten proceder ma miejsce gdy przychodzi do mnie moja najlepsza przyjaciółka- Agnieszka. Wtedy, gdy już zdążymy się nagadać wysypujemy na ziemię mój koszyczek z maseczkami/próbkami i szukamy czegoś fajnego. Ostatnio wpadłyśmy na bohaterkę dzisiejszego postu, czyli wytwór dobrze Wam znanej, niemieckiej firmy kosmetycznej.

Totes meer Maske! Balea.


Od producenta: 


Opakowanie: Saszetka o pojemności 2x8ml.
Konsystencja: Błoto...
Zapach: Intensywny.
Cena/dostępność: W przeliczeniu na złotówki, wydacie ich około 3/4. Maseczka jest dostępna oczywiście w DM, ale możecie ją też kupić w drogeriach z niemieckimi kosmetykami.
Moja opinia: Na początek jak zawsze sprawa opakowania. To, zdecydowanie zasługuje na plus. Jedna saszetka zawiera dwie 8ml przegródki, co pozwala nam użyć maseczki kilkakrotnie. Konsystencja przypomina błoto. Przy aplikacji na twarz czuć maleńkie drobinki, które są zatopione w produkcie. Maseczka całkiem szybko zasycha na twarzy, na której trzymałyśmy ją około 14-15 min. Podczas tego okresu nie było mowy o żadnym bólu, pieczeniu. Wyczuwałyśmy tylko delikatne uczucie ściągnięcia skóry, które zniknęło razem ze zmyciem maseczki z twarzy. Muszę też dodać, że nie było z tym problemów, bo zmywa się świetnie! Ogólnie jednak NIE byłyśmy z niej zadowolone. Po zmyciu twarz była tylko delikatnie nawilżona....bardzo delikatnie.


STRASZYMY :D :D

Addicted to cosmetics

25 komentarzy

  1. świetny post :)
    obs=obs? zacznij,a na pewno się odwdzięczę
    dreamsstation.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Maseczki jeszcze nie używałam Balea jak na razie, przeważnie były to żele. Szkoda, że ma słabe działanie, dla urody trzeba czasem "postraszyć":))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam w ogóle tej maseczki ...

    OdpowiedzUsuń
  4. musze wreszcie wypróbowac cos z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej maseczki;))Nie straszycie,bardzo fajnie wyglądacie:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. heheh.... potworki błotne <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat maseczek tej firmy nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem ciekawy początek składu, ale skoro nie jest jakas super to się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że mało nawilża... Ja szukam dalej wzorowej maseczki nawilżającej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jakoś tak mi sie wydawało ze nie zaskoczy niczym szczególnym - ah ta kobieca intuicja :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że takie słabe nawilżenie :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie mam dostępu do kosmetyków Balea ;c

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam tą maseczkę i powiem szczerze, że mnie też nie zachwyciła...spodziewałam się po niej więcej...

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli przeciętna :/ Ja ostatnio używałam maseczki z miodem Balei i nawilżała bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie miałam maseczki do twarzy od balei ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze nic Balei

    OdpowiedzUsuń
  17. No szkoda, że takie słabe nawilżenie... Ja niestety maseczek z Balei nie miałam okazji testować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja wolę jednak maseczki intensywniej nawilżające, ale wyglądasz pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam inną maskę z tej serii, różową ;d

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś się skuszę, co jakiś czas na allegro przeglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam tą maskę ale jeszcze nie używałam :) Szkoda że słabo nawilża, ale liczę na to że u mnie może sprawdzi się trochę lepiej..

    OdpowiedzUsuń
  22. a u mnie produkt ten sprawdził się w 100% wyciągnął drobne zaskórniaki z nosa

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.