sobota, 3 lutego 2018

Styczniowe nowości - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

Cześć,
Styczeń już za nami. Kiedy to minęło? Rany... za kilka dni moje urodziny, teraz już 20+ a ja pamiętam jak jeszcze niedawno czekałam na 17, czy 18... jak ten czas leci. Wiem, wiem - Ameryki tym nie odkryłam, ale i tak zawsze mnie to zadziwia. ;) Przychodzę dzisiaj do Was z kosmetycznymi nowościami stycznia, jeżeli jesteście ciekawi na co się skusiłam to zapraszam do dalszej części wpisu.

Na pierwszy rzut moje spore zamówienie z Kontigo, które złożyłam jeszcze chyba końcem grudnia. Skusiłam się na waniliowo-wiśniowy peeling, dwie pianki peelingujące, masełko do ust i osiem żeli pod prysznic. Oprócz tego w koszyku znalazły się jakieś akcesoria do manicure i coś na prezenty dla bliskich. Kosmetyki, które wybrałam dla siebie kosztowały mnie 55,99zł. 

Kolejne zamówienie z Kontigo - tym razem stricte paznokciowe. Miałam do wykorzystania w ramach rekompensaty spory bon i skusiłam się na pięć kolorów oraz matowy top coat. Aparat oczywiście przekłamuje kolory, dlatego postaram się w miarę możliwości pokazać Wam hybrydy Moov w akcji. Zamówienie kosztowało mnie 17,30zł. 

Jak zapewne wiecie - w styczniu w Rossmanie była promocja na naturalne kosmetyki. Skusiłam się na dwa produty Organic Shop. Pierwszy to maska do włosów z awokado i miodem, a drugi to cukrowy peeling do ciała o zapachu mango. Zarówno maski jak i peelingi schodzą u mnie w tempie ekspresowym więc... nie żałuję. ;) Będąc wtedy w Rossmanie skusiłam się też na tusz do rzęs z Lovely (ten żółty) bo mój aktualnie dobijał wtedy dna. Za te trzy kosmetyki zapłaciłam 19zł? 

Znowu trochę nowości z Rossmana... olejek do kąpieli pod prysznic z Farmony był w cenia na do widzenia za około 7,50zł więc... wylądował w koszyku. Kupiłam też kolejny żel pod prysznic z Isany za 2,99zł? W drogerii Pigment, którą mam stacjonarnie w Krakowie kupiłam szampon peelingujący Mint It Up od Anwn. Słyszałyście już o nim? Kosztował 25,99zł.

Są też nowe maseczki, a jakżeby inaczej! Dwie z Bielendy i jedna z Rival de Loop. Te z Bielendy kupiłam w Pigmencie, a RDL w Rossmanie. Wszystkie trzy kosztowały jakieś 9zł. Zużywanie maseczek idzie mi na szczęście bardzo dobrze. Uzależniłam się. :D

Dzięki mojemu chłopakowi w moje ręce wpadła kolejna hybryda - fioletowa piękność, tym razem od Eveline. Kolor bardzo mój więc jestem ciekawa jak mi się spodoba na paznokciach. 


Kilka nowości od Victoria Vynn - w moje łapki wpadły witaminki na mocne paznokcie i włosy, oliwka do paznokci, top coat, baza i dwa cudowne kolory. 178 i 169. Mówiłam Wam już, że uwielbiam fiolety?

Trzy nowości od Dermedic - w moje łapki wpadł płyn micelarny, żel do mycia twarzy i krem na noc. Przypadkiem wybrałam kosmetyki z tej samej serii więc oczywiście pokuszę się o używanie ich wszystkich razem. Na pewno dam Wam znać jak się u mnie sprawdzą. Najbardziej jestem ciekawa chyba kremu na noc.


No i na koniec moje małe zamówienie z Lawendowej Szafy - była spora promocja więc skusiłam się na kilka rzeczy. W zamówieniu znalazł się zestaw do włosów z maliną moroszką, który ma za zadanie nawilżyć pasma. Z kwestii włosowych skusiłam się też na kolejną maskę Organic Shop - tym razem mój wybór padł na jaśmin. Z OS kupiłam jeszcze dwa peelingi - papaję i pomarańczę. Oprócz tego coś do twarzy- oczyszczający mus oraz peeling i maseczka do twarzy z płucnicą islandzką. Za całość zapłaciłam około 50zł. 

Reasumując w styczniu wydałam około 187,77zł... czy żałuję? No tak sobie...

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

67 komentarzy

  1. Fajne nabytki :) Urodziny 20+? Kochana, a ja pamiętam jak nie czekałam na te 17 czy 18, ale ich jeszcze nie miałam... A w tym roku kończę.. 38 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, 21 urodziny :D Kurcze, jak ten czas leci!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Które konkretnie? Te do ciała z Organic Shop? Są ekstra! :)

      Usuń
  3. Wow, ale tego dużo :O ta seria Dermedic jest całkiem przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zdążyłam się z nią polubić :)

      Usuń
  4. Co do wieku, jakos tak jak ktos mnie pyta ile mam to musze policzyc i zawsze lkcze kilka razy bo wynik mnie zaskakuje, ze juz tyle hahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo zawsze mówi moja mama :D

      Usuń
  5. niezły masz teraz zapas żeli pod prysznic:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam żele - nie od dziś :D

      Usuń
  6. Scrub OS mango kupiłam niedawno w Biedronce, ale musi jeszcze chwilę poczekać na wypróbowanie. Zielony żel Dermedic cały czas kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam peelingi z OS, wypróbuj go jak najszybciej :)

      Usuń
  7. Serio jesteś taka młoda? Ja jestem 30+ :) ale czuję się jakbym miała 18 lat . jeszcze nigdy nie zamawiałam z Kontigo ale w końcu muszę to uczynić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oh Ty :p znowu nabroiłaś ;p ale nie, spoko, bez przesady, jak czasem przekroczysz 50, nikt nie umrze! Same cudności! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w lutym będzie lepiej :D jak narazie jeszcze nic nie wydałam :D

      Usuń
  9. Żele, peelingi, masełka z Biolove już długo za mną chodzą, oj długo. Chętnie zrobiłabym w końcu jakieś zakupy w Kontigo, ale słyszałam niezbyt pochlebne opinie na temat zakupów w sklepie internetowym, więc cały czas się waham.
    Z Twoich nowości znam peelingi do ciała Organic Shop, miałam wersję Mango - cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, sporo osób narzeka... Ja też miałam kilka niemiłych sytuacji, ale lubię produkty Biolove więc będę wracać do tego sklepu. Peelingi z OS są cudowne :)

      Usuń
  10. Już patrząc na pierwsze zdjęcie, widziałam, że się nie udało zmieścić w kwocie 50 zł.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super nowości. Ciekawa jestem Twojej opinii o kosmetykach Biolove.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam już o piankach peelingujących :)

      Usuń
  12. zawsze możesz się pocieszyć, że nie wydałaś więcej
    i produkty zużyjesz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie jest źle, ja im bardziej mam oszczędzać tym wiecej wydaję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Organic Shop ma świetne te peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mało kto nie zaszalał w grudniu w Kontigo :D Lubię produkty Biolove, a peelingi Organic Shop uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba od Ciebie zaraziłam się miłością do nich :)

      Usuń
  16. Świetne nowości - z Biolove jeszcze nic nie miałam, ale jestem ich bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Które ich kosmetyki Cie kuszą? :)

      Usuń
  17. Jest tego ;) Biolove (Love) przykuwa uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ile Biolove! Super zakupy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dermedic polecam. Używam wielu kosmetyków tej marki i jestem z nich bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się zakochałam w tym trio :)

      Usuń
  20. ile piękności :). Z tą 2 z przodu się nie przejmuj, potem czas leci już szybciej :D

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię podglądać takie nowości:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię oglądać takie posty u innych :D

      Usuń
  22. 2 z przodu? u mnie bliżej do 4 z przodu niż do 3 więc się nie przejmuj :D super nowości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no - 21 konkretnie :) Przeleciało :)

      Usuń
  23. No nieźle :D Z żelami widzę poszalałaś :P Kusi mnie szampon od Anwen, maseczki Bielenda.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie to jednak sporo kasy :<. Najbardziej jestem ciekawa tych żelów pod prysznic ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też, dlatego w lutym postaram się opanować :)

      Usuń
  25. uwielbiam też żel z Dermedic <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne nowości <3 lakiery mnie zainteresowały koniecznie musisz pokazać je na pazurkach ;D
    obserwuję i życzę miłego wieczoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Sporo tych nowości. Mnie też zadziwia, jak szybko mija czas :D siedemnastka to był mój ulubiony wiek! najlepsze chwile ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak na 200 zł to i tak sporo jest tu tych nowości, do tego jakich ciekawych :) Od dawna kuszą mnie żele z Biolove i w ogóle produkty Kontigo, ale jakoś mi nie po drodze z zakupami w tym sklepie :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 187! 200 nie przekroczyłam, haha :D Ja na pewno jeszcze zrobię tam zakupy :)

      Usuń
  29. Fajne zakupy :)
    W sobotę ogarniałam swoje:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ile ciekawych kosmetyków tu widzę! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się tego nazbierało :)

      Usuń
  31. Muszę wypróbować te cuda Biolove :)

    OdpowiedzUsuń
  32. No żeli pod prysznic, to Ty masz zapas na rok!

    OdpowiedzUsuń
  33. Powiem szczerze, że to bardzo duże zakupy. 20 lat... kiedy to było, za tydzień 31 mi stuknie.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.