Drążek do podciągania - funkcjonalny i przydatny gadżet

środa, 13 lutego 2019

Cześć,
Niedługo znowu nadejdzie wiosna, a co za tym idzie - zwiększona aktywność fizyczna u wielu osób. Sama nie ukrywam, zimą trochę stopuje, ale przy ładnej pogodzie lubię sobie poćwiczyć. W dzisiejszym wpisie opowiem Wam trochę o drążkach do podciągania do ściany, które są niezwykle funkcjonalnym gadżetem do ćwiczeń. 



Drążki, które przedstawiam Wam w dzisiejszym wpisie mogą być z powodzeniem zamontowane w domach prywatnych. Dlaczego warto się na nie skusić? Przede wszystkim dlatego, że drążki są tanim i niewielkim urządzeniem, które doskonale wzmacnia górne  partie ciała, a w szczególności ramiona. Ćwiczenia na drążku są bezpieczne, dzięki temu, że obciążenie jest równe wadze naszego ciała. Jak nie trudno się domyślić - każdy z nas może mieć na początku problem z tym, żeby się podciągnąć, ale jak wiadomo - trening czyni mistrza i kilka sesji treningowych sprawi, że podciąganie będzie efektywne. Drążki wbrew pozorom wcale nie muszą służyć tylko podciąganiu. Można na nim wykonywać również wznosy nóg, czy odwrócone brzuszki. Drążek jest niezwykle wszechstronnym narzędziem treningowym. Drążek może, ale nie musi być montowany do ściany. Drążek rozporowy może być mocowany np. w framudze drzwi i zostać umieszczony na dowolnej wysokości, dzięki czemu zostanie rewelacyjnie wzmocniona kolejna patia mięśni. Jest to także doskonała alternatywa do zaawansowanych ćwiczeń. Modele, które Wam przedstawiłam w dzisiejszym wpisie, można znaleźć na: https://specialfitness.pl/21-drazki-do-sciany :) Przyznaję się Wam bez bicia, że sama nigdy w życiu nie podciągnęłam się na żadnym drążku. Zazwyczaj kończyło się to bólem dłoni i marnymi efektami. Wiem jednak, że regularna praca na tym urządzeniu może przynieść naprawdę fajne efekty więc w sumie... dobrze byłoby się przekonać. Zwłaszcza, że mamy taki drążek w ogrodzie. ;)

Podciągałyście się kiedyś na takim urządzeniu? Co o nim myślicie?

Ruda

8 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam w domu takiego drążka, ale pamiętam, że w szkole, czy na podwórku lubiłam z nich korzystać. Może czas w końcu sobie taki sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mój kolega ma taki drążek, on się nie podciąga a wiesza ze względu na kręgosłup, lekarz mu to zalecił.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie należę do osób, które lubią takie wynalazki :P Obecnie moim przyjacielem jest domowy orbitrek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nigdy takiego drążka 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo nie...to nie na moje "stare" kości..

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie miałabym takiego drążka gdzie przyczepić.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.