Styczniowe denko - co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

niedziela, 10 lutego 2019

Cześć,
Niedawno pokazywałam Wam styczniowe nowości, a dzisiaj przychodzę do Was jeszcze ze zużyciami. Jak co miesiąc, uzbierało mi się kilka pustych opakowań więc to najwyższa pora, aby się z nich rozliczyć. :) Jeśli jesteście ciekawi co zużyłam w styczniu, do czego wrócę, a do czego niekoniecznie, to standardowo zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Tak prezentują się moje zużycia z Krakowa, a niżej pokażę Wam jeszcze standardowo te z domu rodzinnego. 


A w dalszej części wpisu znajdziecie opis każdego z tych kosmetyków. :)


1/2. Żele Isana
Nie linkuję Wam recenzji, ale o tych żelach pisałam Wam już x razy. Z tych dwóch wersji bardziej spodobała mi się Lovely Winter, ale ogólnie uwielbiam kosmetyki tej marki i chętnie do nich wracam. Na pewno skuszę się na inne wersje zapachowe.
Kupię ponownie: TAK 

3. Olejkowy żel pod prysznic Online. RECENZJA
Bardzo się z nim polubiłam. Przepięknie pachniał, dobrze oczyszczał i miał bardzo przyjemną konsystencję.
Kupię ponownie: TAK

4. Żel pod prysznic Dove
O żelach z Dove również pisałam tutaj wiele razy - uwielbiam ich kremowe konsystencje i przepiękne zapachy. Ta wersja również mnie zauroczyła. :)
Kupię ponownie: TAK


5. Brzoskwiniowy żel pod prysznic Biolove
O tej wersji zapachowej chyba nie pisałam, ale ogólnie lubię się z żelami tej marki. Dobrze oczyszczają, nie podrażniają i zapach zostaje długo na skórze. Brzoskwinia pachniała bardzo przyjemnie.
Kupię ponownie: TAK

6/7. Żele pod prysznic Vianek. RECENZJA 
Co do tych wersji mam trochę mieszane uczucia - dobrze oczyszczały, nie podrażniały, ale... pachniały mocno średnio, a i ich cena regularna jest zdecydowanie przesadzona.
Kupię ponownie: NIE 


8/9. Szampon i odżywka Botanic Therapy. RECENZJA
Genialny duet do włosów, który rewelacyjnie odbijał moje pasma od nasady, świetnie je oczyszczał i sprawiał, że prezentowały się bardzo ładnie. Włosy po użyciu były zawsze mięciutkie i przyjemne w dotyku.
Kupię ponownie: TAK 

10. Peeling do skóry głowy Lbiotica. RECENZJA 
To już moje drugie opakowanie tego peelingu i chętnie skuszę się na kolejne. Uwielbiam go za rewelacyjny zapach i świetne działanie. Skóra głowy po użyciu jest zawsze bosko oczyszczona, a włosy są dobrze odbite od nasady.
Kupię ponownie: TAK
11. Maska do włosów Toni&Guy. RECENZJA
Do tej maski również nie mam żadnych zarzutów. Przyjemnie działała na moje włosy - sprawiała, że się nie puszyły, łatwo rozczesywały i ogólnie wyglądały bardzo spoko. Dzięki gęstej konsystencji była też bardzo wydajna.
Kupię ponownie: TAK


12. Balsam do włosów Babcia Agafia. RECENZJA
Całkiem przyjemna odżywka, która sprawiała, że włosy były mięciutkie w dotyku, lśniące i łatwo się rozczesywały. Zdecydowanie polubiłam ją bardziej niż szampon z tej serii.
Kupię ponownie: TAK

13. Wygładzająca maska do włosów Lbiotica
Byłam bardzo ciekawa maski w formie czepka i taka aplikacja... średnio do mnie przemówiła. Ciężko było mi dopasować czepek do moich grubych i długich włosów, ale sam efekt był już fajny. Włosy ładnie pachniały, łatwo się rozczesywały i nie odstawały we wszystkie strony. Działanie na plus, ale aplikacja na minus więc do niej nie wrócę.
Kupię ponownie: NIE 


14. Dezodorant Dove 
O dezodorantach z tej marki też pisałam Wam już wiele razy. Ta wersja również spisała się u mnie ok. Ładnie pachniała, nie zostawiała plam na ubraniach i dobrze chroniła przed potem.
Kupię ponownie: TAK

15. Hydrolat z oczaru wirginijskiego Kej. RECENZJA 
Lubię hydrolaty tej marki, a i ten mnie nie zawiódł. Używany jako tonik, świetnie przygotowywał twarz do kolejnych zabiegów pielęgnacyjnych. 
Kupię ponownie: TAK


16. Energetyzujący peeling do ciała Vianek
Polubiłam się z nim - całkiem ładnie pachniał i dobrze zdzierał martwy naskórek. Nie wiem jednak czy do niego wrócę, bo nie był specjalnie wydajny, a cena regularna jest dosyć wysoka.
Kupię ponownie: NIE

17. Perełki do kąpieli Isana
Używam ich zazwyczaj do moczenia stóp i są bardzo fajne. Ładnie pachną i pomagają się odprężyć. :)
Kupię ponownie: TAK

18. Maseczka Glam Glow. RECENZJA
Maska GG jest dla mnie totalnym hitem. Chociaż trudno się ją zmywa - pięknie oczyszcza buzię i zostawia ją praktycznie nieskazitelną w dotyku.
Kupię ponownie: TAK

19. Maseczka do twarzy Express Mask Perfecta
Do tej z kolei na pewno już nie wrócę - chociaż ładnie wygładziła buzię, jej ściąganie było po prostu małym koszmarem.
Kupię ponownie: NIE 


20. Peeling z maseczką Freeman
Całkiem przyjemny kosmetyk, którego zazwyczaj używałam jako peelingu. Skóra po użyciu była miękka w dotyku, dobrze oczyszczona i wygładzona.
Kupię ponownie: NIE

21. Kremowy żel do mycia twarzy Plantea
Ten żel przepięknie pachniał, całkiem dobrze radził sobie ze zmywaniem resztek makijażu, ale miałam wrażenie, że zostawia na skórze nieprzyjemna i lekko tłustą warstwę.
Kupię ponownie: NIE

22. Mikrozłuszczający żel peelingujący do mycia twarzy Tołpa 
Z tym żelem do końca się nie polubiłam. Fajnie oczyszczał, ale ciężko zmywał się z twarzy.
Kupię ponownie: NIE 


23. Kojący żel do higieny intymnej Vianek
Całkiem przyjemny żel, który dobrze oczyszczał, nie podrażniał i był całkiem wydajny.
Kupię ponownie: TAK

24. Peeling róża i baobab Cztery Szpaki. RECENZJA
Świetny zdzierak - dobrze oczyszczał, sprawiał, że skóra była mięciutka w dotyku i bardzo ładnie pachniała.
Kupię ponownie: TAK 

25. Odżywcza galaretka do ciała jagoda Soraya 
Bardzo przyjemny kosmetyk, który dobrze nawilżał ciało i przepięknie pachniał.
Kupię ponownie: TAK 


26-33. Na koniec standardowo zużyte maseczki. Z tego zestawienia chętnie kupię ponownie maski z Eveline, Sorayi, Marion.

Co udało się Wam zużyć w poprzednim miesiącu?

--------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK     
Ruda

16 komentarzy:

  1. Uo Jezusie ile tego! :) I prawie wszystko chciałabym wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzoskwiniowy żel Biolove mnie skusił, musi pachnieć cudnie 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam ten peeling do skóry głowy, ale często zapominam, żeby go użyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Peelingi Vianka bardzo lubię, maseczka GG chodzi mi po głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Noooo spore zużycia jak zawsze :D Lubiłam tą wersję deo z dove :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo tego, nie które firmy znam, ale akurat tych produktów nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. łoł szacun:D ile pielęgnacji zużytej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne zużycie. Ja z żelami Biolove niestety nie polubiłam się.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, wielkie denko :) Lubię żele Isany i Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Duże denko :) Z twojego denka znam jedynie różową maskę w formie czepka z L'biotica nie przypadła do gustu moim włosom ale za to ta niebieska z olejem kokosowym jest the best <3

    OdpowiedzUsuń
  11. ładne zużycia, też lubię moczyć w tej soli nogi :) i lubię Dove i Babcie Agafię, szampony też ma fajne :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.