Lipcowe i sierpniowe denko — co udało mi się zużyć w poprzednich miesiącach?

środa, 2 września 2020

Cześć,
Ostatnio pokazywałam Wam moje dwumiesięczne nowości, dlatego dla równowagi... dzisiaj czas na zużycia. Podobnie łączę tutaj lipiec z sierpniem, żeby nie zanudzać Was ciągłymi postami o tej samej tematyce. Pustych opakowań uzbierało mi się całkiem sporo, dlatego zapraszam Was do lektury. 

Lipcowe denko


Tak przedstawia się na początek lipcowa gromadka. :)


1. Szampon do włosów Balea
Dawno nie miałam szamponów z tej firmy, no i niestety nasze spotkanie po latach okazało się bardzo nieudane. Zużyłam ten produkt do kąpieli, bo niemiłosiernie plątał włosy i przesuszał skórę głowy.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

2. Maska rewitalizująca do włosów Arbonne
Tego kosmetyku byłam bardzo ciekawa, no i nie ukrywam, że sprawdził się na moich włosach super. Maska ładnie pachniała, była niesamowicie wydajna, a przy tym dobrze dociążała włosy i je wygładzała. Żałuję, że jej cena regularna jest taka wysoka.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

3. Maska z aloesem i kokosem Delia
Kolejny udany kosmetyk do włosów. Stosowałam tę maseczkę raz w tygodniu, bo przy częstszym używaniu puszyła moje pasma. Od czasu do czasu sprawdzała się super. Włosy po użyciu były mięciutkie, lśniące i przyjemne w dotyku.
KUPIĘ PONOWNIE


4/5. Żele pod prysznic Balea. RECENZJA
O żelach tej firmy pisałam Wam już wiele razy i nic się w mojej opinii nie zmieniło. Bardzo je lubię i chętnie po nie sięgam. Te dwie wersje ślicznie pachniały. :)
KUPIĘ PONOWNIE

6. Płyn do higieny intymnej Facelle
Facelle gości w mojej łazience dosyć często, ale ta wersja akurat nie jest zbyt udana. Miała bardzo drażniący zapach, dlatego już do niej nie wrócę.
NIE KUPIĘ PONOWNIE


7. Regenerujący peeling do ciała Bielenda. RECENZJA
Bardzo polubiłam peelingi z tej serii, dlatego i wersja z papają podbiła moje serduszko. Scrub przepięknie pachniał i dobrze zdzierał martwy naskórek.
KUPIĘ PONOWNIE

8. Energetyzujący peeling do ciała Organic Shop. RECENZJA
Kolejny scrub, do którego bardzo chętnie wrócę. Mocny zdzierak, który doskonale wygładza skórę i bardzo ładnie pachnie.
KUPIĘ PONOWNIE

9. Żel ujędrniająco-wygładzający Bielenda. RECENZJA
Przyjemny kosmetyk, który fajnie współgrał z bańką chińską. Solo oczywiście nie daje rady, ale w połączeniu z większą ilością ruchu i wody... można zaobserwować na ciele spore zmniejszenie cellulitu.
KUPIĘ PONOWNIE  


10. Mus do mycia twarzy Blueberry C-TOX Bielenda. RECENZJA
Zakochałam się w tej serii i chętnie wrócę do tych produktów. Mus przepięknie pachniał i doskonale radził sobie z oczyszczaniem twarzy.
KUPIĘ PONOWNIE

11. Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu Tołpa
Tutaj jeden z tych kosmetyków, który był po prostu dobry, ale nie było między nami większej miłości. Płyn dobrze zmywał makijaż, nie podrażniał, ale też niczym szczególnym się nie wyróżniał.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

12. Kremowy żel do higieny intymnej Ziaja
Lubię kosmetyki do higieny intymnej z Ziaji i ten produkt również mnie nie zawiódł. Był delikatny i dobrze się sprawdzał.
KUPIĘ PONOWNIE


13. Enzymatyczny peeling do twarzy Organic Shop. RECENZJA
Przyjemny produkt, który moim zdaniem bardziej zasługuje na miano musu do mycia twarzy, niżeli peelingu. Nie zauważyłam, żeby w jakikolwiek sposób zdzierał martwy naskórek, ale na szczęscie ładnie mył buzię.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

14. Nawilżający krem do rąk i paznokci Niuqi
Cudo, które kupiłam jeszcze w grudniu zeszłego roku. Zapach był przepiękny, a sam krem dobrze nawilżał i szybko się wchłaniał. Idealny do torebki. ;)
KUPIĘ PONOWNIE

15. Woda pomarańczowa Make Me Bio. RECENZJA
Zużyłam ją do końca, chociaż miłości między nami nie było. Miałam wrażenie, że ta mgiełka baaaardzo wysusza moją buzię. Pozostanę zdecydowanie przy różanej wersji.
NIE KUPIĘ PONOWNIE 


16. Skarpetki złuszczające Marion
Miałam ochotę wypróbować jakieś nowe skarpetki złuszczające, ale te zdecydowanie się u mnie nie sprawdziły. :( Sam proces złuszczania trwał długo, a dodatkowo skóra odpadała w takich malutkich kawałkach, że miałam z tym spory problem. Liczyłam chociaż na to, że moje stopy będą później bardziej miękkie w dotyku, ale niestety efekt był mizerny.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

17. Sól do kąpieli Marion
Na szczęście sól sprawdziła się już o wiele lepiej. :) Bardzo ładnie pachniała i była świetnym rozwiązaniem po długim dniu. Pozwoliła mi się zrelaksować.
KUPIĘ PONOWNIE

18. Hydrożelowe płatki pod oczy Perfecta
To zdecydowanie moje ulubione płatki pod oczy. Zużyłam już kilka opakowań i na pewno do nich wrócę, bo rewelacyjnie działają na moją skórę pod oczami.
KUPIĘ PONOWNIE

19. Dezodorant Dove
Kolejny ulubieniec, który bardzo często przewija się w moich denkach.
KUPIĘ PONOWNIE


20. Baza rozświetlająca AA
Zakochałam się w tej bazie do tego stopnia, że już skusiłam się na kolejne opakowanie. Na pewno poświęcę jej osobny post, bo na twarzy prezentuje się po prostu rewelacyjnie. :)
KUPIĘ PONOWNIE

21. Tusz do rzęs Eveline Cosmetics
Ostatnio bardzo polubiłam się z tuszami z tej firmy, ten również sprawdził się dobrze. Miał piękny, kruczoczarny kolor, ładnie wydłużał i pogrubiał rzęsy.
KUPIĘ PONOWNIE


22-34. to z kolei saszetki, czyli maseczki, które zużyłam w lipcu. Płatków pod oczy już nie liczę, bo zaplątały się na dwa zdjęcia. :) Z tego zestawienia chętnie wrócę i polecam Wam wypróbować maseczkę z opuncją Bebeauty, oczyszczającą maskę z Sorayi, płachtę z kiwi Sally's Box, a także maseczkę z Cien i Mizon. Ta z Bielendy, Fitocosmetics i Marion była średnia, z kolei te maski na tkaninie Bebeauty były bardzo źle wycięte.

Sierpniowe denko


Teraz już czas na bardziej aktualne, bo sierpniowe zużycia. Tutaj również nie przedłużam... 


1. Restrukturyzująca odżywka do włosów Equilibra. RECENZJA
Przyjemny kosmetyk do włosów, który świetnie je zmiękczał, wygładzał i sprawiał, że rozczesywały się bez żadnego problemu. Odżywkę nakładałam na zaledwie kilka sekund i praktycznie od razu działała na moich włosach cuda.
KUPIĘ PONOWNIE

2. Regenerująca odżywka w piance L'Biotica. RECENZJA
Zużywanie tego kosmetyku zajęło mi zdecydowanie za dużo czasu, dlatego w sierpniu postanowiłam się z nim ostatecznie rozprawić. :D Ta pianka działała bardzo przyjemnie i myślę, że warto ją wypróbować. Używałam ją i bez spłukiwania i z, i akurat u mnie o wiele lepiej sprawdza się ten drugi sposób. Narazie do niej nie wrócę, ale może kiedyś.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

3/4. Odżywczy szampon i odżywka Garnier Botanic Therapy
Duet, w którym moje włosy totalnie się zakochały. Te kosmetyki przepięknie pachniały, a przy tym sprawiały, że moje pasma były dobrze oczyszczone, wygładzone, mięsiste i przyjemne w dotyku.
KUPIĘ PONOWNIE

5. Szampon do włosów przetłuszczających się Garnier Botanic Therapy
Kolejny udany kosmetyk do włosów z Garniera. Na zdjęciu widzicie jeszcze resztkę, której... już nie ma. :D Szampon świetnie oczyszczał włosy, odświeżał je i nie plątał pasm.
KUPIĘ PONOWNIE

6. Odżywka do włosów z aloesem i kokosem Delia
W lipcu zużyłam maskę, a w sierpniu odżywkę, która również była przyjemnym kosmetykiem. Ładnie pachniała i tutaj podobnie... używana od czasu do czasu sprawdzała się bardzo dobrze.
KUPIĘ PONOWNIE


7. Kremowy żel pod prysznic z aloesem i białą herbatą My Bath Sense
Żel z Carrefour, który warto wypróbować. Miał przyjemną konsystencję, świetnie się pienił i pięknie pachniał, a przy tym nie podrażniał.
KUPIĘ PONOWNIE

8. Pielęgnujący płyn do kąpieli Bebeauty Care
W tym płynie również się zakochałam... jeżeli lubicie zapach truskawek, to koniecznie go wypróbujcie! Tworzył ogromną ilość piany i uprzyjemniał kąpiel. :)
KUPIĘ PONOWNIE

9. Czarny peeling do ciała Ziaja Jeju
Relacja love-hate. Peeling pięknie pachniał i doskonale zdzierał martwy naskórek, ale niestety... brudził wszystko dookoła. Mycie wanny po jego użyciu zajmowało mi chyba więcej czasu niż samo peelingowanie. :/
NIE KUPIĘ PONOWNIE

10. Tonizujący peeling do ciała Organic Shop
Tutaj znowu się powtórzę, ale naprawdę uwielbiam peelingi z OS. Ta wersja pachniała przepięknie i świetnie radziła sobie z martwym naskórkiem. Miałam ją już chyba trzeci, czy czwarty raz. :)
KUPIĘ PONOWNIE


11. Oliwka pielęgnacyjna Babydream
Ten kosmetyk jest ostatnio obowiązkowym punktem w mojej łazience, bo towarzyszy mi podczas masażu bańką chińską. 
KUPIĘ PONOWNIE

12. Antycellulitowa śmietanka do ciała Fluff
To moje pierwsze i bardzo udane spotkanie z marką Fluff. Mam ochotę na ich inne kosmetyki. :) Śmietanka była kremowa, świetnie nawilżała moją skórę i przecudownie pachniała. Właściwości antycellulitowych raczej nie zauważyłam, ale jej zapach i dogłębne odżywienie skóry mi to wynagradzały.
KUPIĘ PONOWNIE

13. Pianka do golenia z malinami i jaśminem Isana
Lubię pianki z Isany i często do nich wracam. To przyjemne produkty, które spełniają swoje zadanie.
KUPIĘ PONOWNIE


14. Płyn do higieny intymnej Facelle
To ten sam płyn, który opisywałam już wcześniej, tylko w mini opakowaniu.... ;)
NIE KUPIĘ PONOWNIE

15. Podkład kryjąco-nawilżający Eveline Cosmetics
Zanim go wypróbowałam, to naczytałam się na jego temat całej masy dobrych opinii i wcale się nie dziwię. To rewelacyjny kosmetyk, do którego na pewno wrócę. Przepięknie wygląda na buzi i dobrze się utrzymuje.
KUPIĘ PONOWNIE

16. Koncentrat z witaminą C Flos-lek. RECENZJA
Przyjemny kosmetyk, który przyjemnie nawilżał buzię i sprawiał, że wyglądała po prostu o wiele lepiej. Używałam też krem z tej serii, ale ten z kolei już dawno sięgnął u mnie dna.
KUPIĘ PONOWNIE  

17. Płyn do mycia twarzy i ciała z zieloną kawą Pure Green Coffee Company 
To mój pierwszy kosmetyk tej firmy i napiszę Wam o nim jeszcze osobny post. Bardzo spodobał mi się charakterystyczny zapach zielonej kawy, a i samo działanie było całkiem przyjemne. To wydajny i dobrze działający produkt.
KUPIĘ PONOWNIE 



18-33... na koniec standardowo saszetki i maseczki. :) Z pierwszego zdjęcia po raz kolejny polecam wypróbować maskę z opuncją Bebeauty Care, a także maseczkę Apieu. Sorayę. Płatki pod oczy z L'biotici są dla mnie totalnym nieporozumieniem. Po co zamykać dwa małe płatki w takim wielkim opakowaniu? Jeżeli chodzi o drugie zdjęcie, to fajnie sprawdziły się znowu maski z Apieu, również ta z Cien była przyjemna. Chętnie wrócę też do granatu z Sally's Box. Niuqi wypadła przeciętnie, podobnie zresztą, jak i maska pod oczy z Dermedic, maska Bodylike, czy peeling z Bielendy. Nie ma tutaj żadnego złego produktu, ale są takie, z którymi po prostu nie ma miłości. :)

Uff... cieszę się, że udało mi się nadrobić moje nowościowo&denkowe zaległości. Teraz mam jeszcze w planach przyjść do Was z przeglądem maseczkowym, który również będzie baaaaaardzo długi. Maski robię regularnie, a z ich opisywaniem szło mi ostatnio słabo. :D Koniecznie dajcie znać, czy miałyście okazję wypróbować produkty z dzisiejszego zestawienia?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

19 komentarzy:

  1. Z tych kosmetyków mam tylko maseczkę z opuncją Bebeauty ale narazie czeka na swoją kolej, fajnie, że ją polecasz:) Dużo fajnych kosmetyków u Ciebie widzę, większość z nich bym wypróbowała, szczególnie mus do mycia twarzy Blueberry z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo kosmetyków znam i lubię. :) Ciekawe denko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał jakie denko duże :D Facele lubiłam do momentu kiedy zmniejszyli dziurkę w otworze i nie wygodnie mi się ją użytkuje :( Koncentrat z witaminą C mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam kilka produktów - deo dove, żele balea (jeszcze nie używałam tych), peelingi OS, śmietanka fluff (zapas), maski cien, bielenda peeling, te lodowe od Cb :) Spore denko jak zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. chylę czoła przed tak pokaźnym denkiem:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niczego nie miałam, ale z tego co naliczyłam to 26 dobrych i 10 złych produktów, to chyba dobrze hehehe

    OdpowiedzUsuń
  7. ja troche odpuscilam probki i saszetki ale musze przycisnac te kategorie ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że mało było wpadek, raczej większość kosmetyków się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te płatki Perfecta dla mnie też są najlepsze ze wszystkich, które miałam i regularnie do nich wracam, ale teraz w końcu skusiłam się na Petitfee i jestem strasznie ciekawa czy faktycznie są takie extra.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja dawno nie robiłam zdjęć denka haha :P Żele Balea są zajefajne! :) Ostatnio widziałam w Rossku te kosmetyki Fluff, muszę poczytać o nich i coś wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. wow! no i to się nazywa denko! ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem ciekawa jak u mnie sprawdziłyby się kosmetyki Balea. Słyszałam o nich dużo pochlebnych opinii, chociaż widzę że u Ciebie nie wszystkie się sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  13. Interesuje mnie Pure Green Coffee Company z zieloną kawą… wygląda na to, że ta formuła ma przyjemny aromat i dobre właściwości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tą maskę do włosów z Delia, ale jeszcze jej nie używałam :) Ten peeling papaja z Bielenda mnie kusi :) Miałam wersję melonową i to był sztos :) Mus do mycia twarzy z Bielenda borówka również brzmi kusząco :) Ten płyn truskawkowy z Biedronki koniecznie muszę kupić :) Nic więcej niestety nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoje denka to jakiś fenomen. Nie wiem jak Ci się udaje to wszystko zużyć :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo tego Ci zeszło, kilka z tych produktów znam.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.