czwartek, 4 września 2014

Cukrowy peeling do ciała Pina Colada- Perfecta

Cześć,
Z racji bycia dużą fanką peelingów, bardzo ucieszyłam się z wiadomości, że to właśnie ja będę testować nowości od Perfecty. Ucieszyłam się jeszcze bardziej gdy przesyłka dotarła do mnie w ekspresowym tempie.

Cukrowy peeling do ciała Pina Colada- Perfecta


Od producenta: Cukrowy peeling do ciała Pina Colada o właściwościach złuszczających i antycellulitowych.
Naturalne kryształki cukru  usuwają martwe komórki naskórka. Olejek kokosowy zmiękcza i nawilża skórę, a olejek z ziaren Zielonej Kawy wspomaga wyszczuplanie i redukcję cellulitu.
Zapach karaibskiego koktajlu PINA COLADA z mleczkiem kokosowym i świeżym ananasem odpręża i relaksuje jak wakacje w tropikalnym raju.


Opakowanie: 225g plastikowy słoiczek.
Konsystencja: Gęsta, zbita.
Zapach: Rewelacyjny!
Cena/dostępność: Około 16zł, drogerie...
Moja opinia: Peeling mieści się w plastikowym, 225g słoiczku. W środku czeka na nas dodatkowe zabezpieczenie w postaci sreberka, daje nam to pewność, że nikt wcześniej nie dotykał naszego kosmetyku. Opakowanie zdecydowanie do mnie przemówiło. Etykietka jest pięknie wykonana, przywołuje na myśl same pozytywy. Konsystencja jest gęsta, zbita, ma żółty kolor i są w niej zatopione wyraźne drobinki cukru. Zmiękcza się pod wpływem wody. Zapach....jest FENOMENALNY! Po zobaczeniu na opakowaniu kokosu, byłam lekko przerażona ponieważ bardzo nie lubię jego zapachu.... w tym produkcie jednak jego nuty są przyjemne!, a sam peeling pachnie po prostu pina coladą :) Na szczęście woń nie jest nachalna i krótko utrzymuje się na skórze. Jeśli chodzi o działanie- tym produktem możemy zaserwować naszej skórze bardzo miły masaż. Kryształki nie są ani specjalnie ostre ani delikatne...takie w sam raz. Co na pewno rzuca się oczy? Parafina na pierwszym miejscu... wiem, że nie jest ona lubiana w peelingach. Zazwyczaj gdy taki mam to po użyciu muszę dodatkowo myć się żelem, nie lubię tego... Pina Colada od Perfecty pozostawia jednak na skórze delikatnie tłustawą warstwę i nie jest konieczne ponowne mycie. Skóra po użyciu jest miękka, przyjemna w dotyku i niezwykle odświeżona.


Znacie? Lubicie?

Addicted to cosmetics

51 komentarzy

  1. Nie przepadam za taką tłustawą warstwą na skórze, no chyba, że na stopach :) Ogólnie ciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię takiej warstwy, ale w tym produkcie jest do zniesienia :)

      Usuń
  2. eh ta parafina w składzie :/ ale pina colada mnie kusi :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście w tym peelingu nie sieje spustoszenia na mojej skórze. Peeling jest zdecydowanie warty wypróbowania bo zapach jest cudowny :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Warto! Chociażby dla cudownej woni:)

      Usuń
  4. uwielbiam te peelingi ,ale tego zapachu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kusi mnie ta nowa seria perfecty - i masła i peelingi ;) ale jednak chyba prędzej się skuszę na peeling, bo niczym zapasy maseł i balsamów wykończę to trochę minie xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, "mam tak samo jak Ty" :D zdecydowanie częściej kupuję peelingi i szybciej je zużywam. Z tymi masłami to różnie :)

      Usuń
  6. Polubiłam się z nim i to bardzo :) Zapach idealnie trafia w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się... aromat jest wspaniały.:)

      Usuń
  7. Odkąd odkryłam samoróbne peelingi z soli do kąpieli, do tych kupnych już nie wracam. Ale ten zapach kusi, oj kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa Agunia, też chce taki somoróbny :D Ja to lubię peelingi w każdej postaci i każdego pochodzenia. Zapach faktycznie- niezwykle kuszący i piękny :)

      Usuń
  8. Pinę Coladę to lubię pić :D ale nie miałabym nic przeciwko takiemu peelingowi, a tłusta warstwa średnio mi przeszkadza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłusta warstwa nie jest zbyt nachalna więc pewnie byś ją przeżyła tak jak i ja :D

      Usuń
  9. Nie znam, ale wydaje się ciekawy :) i nie wiem jak pachnie pina colada ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. podoba mi się uwielbiam takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudnie pachnie. Polubiłam go ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to zdecydowanie jedna z największych zalet:)

      Usuń
  12. Miałam okazję poznać jego zapach i bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam, ale chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam, ale już wiem, że lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O coś czuję, że zapach by Ci podpasował Ewelinko:>>

      :*

      Usuń
  15. Znam i kocham. :D Żałuję strasznie, że już się skończył. Na pewno odkupię ale chyba inną wersję zapachową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokochałaś za zapach czy za działanie? Kusi mnie jagodowa muffinka, ale boję się, że ten zapach będzie zbyt ciężki...

      Usuń
  16. Ja bym chętnie ten peeling wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Reniu, warto się za nim rozejrzeć:))

      Usuń
  17. Ten peeling kusi mnie już od jakiegoś czasu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusił od samego początku, gdy tylko usłyszałam o tej serii. :)

      Usuń
  18. Sam peeling jakoś mnie nie kusi, ale kompozycja zapachowa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziś akurat kupowałam peeling, nawet się zastanawiałam, ale potem przypomniałam sobie moje poprzednie peelingi perfekty - NIGDY WIĘCEJ. Od parafiny swędzi mnie skóra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że masz takie ekscesy z parafiną bo ten zapach zdecydowanie jest warty wypróbowania...

      Usuń
  20. Bardzo lubię peelingi z Perfecty :). Parafina w zupełności nie przeszkadza mojej skórze. Aktualnie używam wersji Jagodowa Muffinka', czaję się też na Creme Brulee. Pina Colada to nie mój zapach - nie cierpię ananasa ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam już kilka ich peelingów, czasem ta tłusta warstwa spowodowana przez parafinę była nie do zniesienia, na szczęście w tym tak nie jest. Ja też nie jestem jakąś wielką fanką ananasów, ale w tym kumplu ta kompozycja zapachowa mi się spodobała. O muffince już czytałam, zaraz poczytam o creme brulee :)

      Usuń
  21. widziałam go w sklepach, ale jakoś mnie nie zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zdecydowanie warto się nim zainteresować :)

      Usuń
  22. Ja nienawidzę, ale wiesz, bo czytałaś :D:D Dałabym Ci jakbyś była blisko, a tak oddałam Natalii ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, nie wiem jak możesz go tak nie lubić :D No niestety, jestem daleko :(

      Usuń
  23. Mój jeszcze czeka na swoją kolej. Zobaczymy czy się polubimy.

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo lubię zapach tego peelingu, parafinę zmywam

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze sama robie takie peelingi ale ten wyglada swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Konsystencję kocham, parafiny się nie boję, bo nie robi mi krzywdy. Tłusta warstewka nie przeszkadza mi również. Muszę dorwać, by doświadczyć tego fenomenalnego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.