Listopadowe denko - co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

czwartek, 27 grudnia 2018

Cześć,
Niedługo nadejdzie już pora na pokazywanie grudniowego denka, a ja nie podzieliłam się z Wami jeszcze zużyciami z listopada. O zgrozo! Trzymając się tego, że lepiej późno niż wcale, przychodzę do Was dzisiaj z gromadką kosmetyków, które dobiły dna w poprzednim miesiącu. Jeśli jesteście ciekawi co udało mi się zużyć, do czego chętnie wrócę, a do czego niekoniecznie to zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu. 



Na pierwszym zdjęciu widzicie kosmetyki, które zużyłam w ciągu listopada w Krakowie, a na tym drugim produkty, które sięgnęły dna w domu rodzinnym. W dalszej części wpisu standardowo opowiem Wam co nieco na temat każdej z tych rzeczy. :)


1. Żel pod prysznic Vianek. RECENZJA
Ten kosmetyk dobrze oczyszczał i całkiem przyjemnie pachniał, ale cena regularna nie jest do końca zadowalająca więc nie wiem czy sięgnę po niego ponownie.
Kupię ponownie: NIE

2/3. Żele Isana
O tych konkretnych akurat nie pisałam, ale w archiwum znajdziecie całą masę recenzji żeli tej firmy. Te wersje nie do końca przypadły mi do gustu. Dobrze oczyszczały i standardowo fajnie się pieniły, ale zapachy były nużące i nieprzyjemne.
Kupię ponownie: NIE


4. Żel pod prysznic o zapachu wody kokosowej FA
Chociaż nie jestem zbyt wielką fanką kokosowych zapachów, ta wersja bardzo przypadła mi do gustu. Żel pięknie pachniał, rewelacyjnie się pienił i dobrze oczyszczał.
Kupię ponownie: TAK

5. Olejek pod prysznic Farmona. RECENZJA
Zużyłam już kilka butelek tego olejku i zawsze chętnie do niego wracam. Rewelacyjnie pachnie, umila czas spędzony w wannie i ma przyjemną konsystencję.
Kupię ponownie: TAK 

6. Naturalny peeling o zapachu trawy cytrynowej Majru 
Wykorzystałam tę próbkę do peelingowania stóp - wystarczyła na jakieś 4 razy i całkiem fajnie się spisała. Peeling dobrze zdziera martwy naskórek i ładnie pachnie.
Kupię ponownie: TAK

7. Dezodorant Rexona. RECENZJA
Chętnie sięgam po propozycje z Rexony - ta wersja dobrze chroniła przed potem i nie zostawiała śladów na ubraniach.
Kupię ponownie: TAK 


8. Szampon do włosów farbowanych Garnier. RECENZJA
Bardzo lubię kosmetyki do włosów z Garniera, a i ten szampon mnie nie zawiódł. Przepięknie pachniał, rewelacyjnie oczyszczał włosy i zostawiał je miłe w dotyku.
Kupię ponownie: TAK 

9/10. Szampon i odżywka do włosów Volume Lift Dove. RECENZJA
Byłam ciekawa jak na moich włosach spisze się duet, który ma za zadanie dodać im objętości i szczerze mówiąc byłam trochę rozczarowana. Szampon dobrze oczyszczał włosy, ale sprawiał, że musiałam je myć codziennie, a nie, standardowo co wa dni. Dodatkowo mocno plątał włosy, odżywka trochę to ratowała, ale miłości brak.
Kupię ponownie: NIE

11. Maska do włosów farbowanych Garnier. RECENZJA
Mój kolejny włosowy hit od Garniera. Maska pięknie pachnie, ułatwia rozczesywanie, zmiękcza włosy i sprawia, że prezentują się naprawdę świetnie. Jestem w niej totalnie zakochana.
Kupię ponownie: TAK


12. Maska do włosów intensywnie regenerująca L'Biotica Biovax. RECENZJA 
Bardzo lubię maski do włosów z L'Biotici i ta również mnie nie zawiodła. Podobnie jak i cała seria, bardzo przyjemnie pachniała, zmiękczała włosy i ułatwiała rozczesywanie.
Kupię ponownie: TAK

13. Intensywnie regenerujący szampon do włosów Dove
Ta propozycja nie do końca przypadła mi do gustu. Szampon dobrze oczyszczał włosy, ale niemiłosiernie je plątał i słabo radził sobie z domywaniem olei.
Kupię ponownie: NIE

14. Regenerujący szampon do włosów Dove
Ta wersja, jak i jej poprzednik - nie spisała się na moich włosach. Stwierdzam, że moje pasma chyba nie lubią się z produktami od Dove :/ Włosy były po użyciu przyklapnięte i nieładnie wyglądały.
Kupię ponownie: NIE


15. Dezodorant Rexona
Kolejna fajna propozycja tej firmy, która dobrze chroniła przed potem i nie zostawiała śladów na ubraniach.
Kupię ponownie: TAK

16.  Płyn micelarny do mycia twarzy i oczu Tołpa. RECENZJA
Bardzo przyjemny płyn, który świetnie radził sobie z usuwaniem nawet mocniejszego makijażu. Nie szczypał w oczy i nie powodował podrażnień więc chętnie do niego wrócę.
Kupię ponownie: TAK 

17. Pianka peelingująca pod prysznic Biolove. RECENZJA
Taki w sumie kosmetyk, który można uznać za gadżet. Pianka fajnie zdzierała martwy naskórek i umiała czas pod prysznicem, ale jej cena regularna zdecydowanie nie zachwyca
Kupię ponownie: NIE 


18. Olejek pod prysznic Isana
Uwielbiam ten olejek i ląduje w moim denku bardzo często. Jest to mój nieoceniony pomocnik podczas mycia pędzli i gąbek.
Kupię ponownie: TAK

19. Płyn micelarny Lirene
Chyba nigdy wcześniej nie miałam żadnego płynu micelarnego tej marki, a w sumie szkoda, bo ten spisał się całkiem fajnie. Dobrze radził sobie ze zmywaniem makijażu i ładnie pachniał.
Kupię ponownie: TAK


20. Oczyszczające plastry na nos L'Biotica
Nigdy wcześniej nie miałam takich plastrów, a pozytywnie mnie zaskoczyły. Nos po ich użyciu był super oczyszczony. Jedyne co, to przeszkadzał mi trochę zbyt nachalny zapach, ale dało się przeżyć.
Kupię ponownie: TAK

21. Baza rozświetlająco-nawilżająca AA. RECENZJA
Jeden z moich hitów 2018 roku. Zakochałam się zarówno w tej bazie, jak i w jej różowej siostrze. Rewelacyjnie wygląda na twarzy, używałam jej pod podkład i solo. Zawsze wyglądała rewelacyjnie. Sztos!
Kupię ponownie: TAK 

22. Peeling do twarzy 3 enzymy Tołpa
Kolejny kosmetyk do pielęgnacji twarzy, w którym jestem totalnie zakochana. Moja buzia bardzo polubiła się z tym peelingiem i po jego użyciu zawsze wyglądała świetnie.
Kupię ponownie: TAK 



23-28.  O maseczkach napiszę Wam co nieco więcej przy okazji maseczkowego przeglądu, ale na uwagę zasługują w sumie wszystkie. Każda fajnie się spisała, a największym zaskoczeniem była ta maska w płachcie z Litchi, którą kupiłam w Biedrze za jakieś grosze.

Reasumując, w listopadzie udało mi się zużyć 28 kosmetyków. Jest to całkiem fajny, ale nie jakiś imponujący wynik. Mam nadzieję, że w grudniu pójdzie mi podobnie, albo i lepiej. :) Znacie, któryś z tych kosmetyków? 

--------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK     
Ruda

12 komentarzy:

  1. Uwielbiam maskę do włosów Garniera i olejki do kąpieli Farmony 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam tylko olejek z Isany, którego używam do mycia gąbki do podkładu ;) Bardzo ciekawi mnie ten kokosowy żel pod prysznic z Fa i peeling enzymatyczny z Tołpy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam te maski L'biotica w zapasie, olejku Isany nie znoszę, ale zaciekawił mnie olejek Tutti Frutti ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spore denko, ale oprócz olejku pod prysznic Isana, który służy mi do mycia pędzli, nie znam bliżej żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne denko! :) Kilka naprawdę ciekawych produktów:)
    Wszyscy tak chwalą te maski od Garniera, muszę wreszcie sobie jakąś sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tak żele z Isany i ten kokosowy z Fa, olejek z Isany, maseczki do twarzy jak i do włosów z L'biotica :) Podobnie jak maskę z Garniera tylko, że w wersji bananowej znam :P A no i peeling z Tołpy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dotąd nie byłam zadowolona z żadnego produktu do włosów Dove.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie imponujący? dla mnie nawet bardzo! Taką ilość to ja pokazuje przy dobrych wiatrach jako zużycia 2 miesięczne :P Kusi mnie maska garniera i peeling Tołpa. Miałam z kolei obie rexony - średnio je lubię, wolę dove. Niebieski żel isana też zuzyłam, ale no szału nie było za to wersja z cynamonem i pomarańczą była na prawdę fajna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogromne denko ;) mam mydło w płynie z Isany o tym zapachu Time to relax. Posiadam też maskę z Biovaxa, a kiedyś bardzo lubiłam żel pod prysznic z Fa! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Równiez bardzo lubie peeling Tołpa 3 enzymy <3

    OdpowiedzUsuń
  11. olejek Isany świetnie mi się sprawdza do mycia gąbek, uwielbiam ;) Reszty nie znam!

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.