Listopadowe nowości - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

wtorek, 10 grudnia 2019

Cześć,
Listopad już dawno za nami, dlatego przychodzę do Was dzisiaj z wpisem na temat moich nowości z ubiegłego miesiąca. Nic się nie zmieniło - nadal dążę do totalnego minimalizmu kosmetycznego, ale jak wiadomo... wychodzi różnie. ;) Przede wszystkim staram się nie kupować żadnych produktów na zapas i zużywać te, które mam już za długo. Jesteście ciekawi, co przybyło do mnie w listopadzie? Jeśli tak, to już teraz zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.
Nowości listopadowe  

Na samym początku ubiegłego miesiąca od swojej dobrej znajomej otrzymałam zestaw z powyższego zdjęcia. Chyba nie muszę Wam w ogóle pisać, jak bardzo ucieszył mnie ten zbiór wspaniałości? :) W prezencie znalazłam sporo ciekawych próbek, a także całą masę maseczek, których nie miałam jeszcze okazji używać.


W Biedronce do koszyka wpadł żel pod prysznicz Bebeauty Care o zapachu truskawki i mięty. Jest naprawdę przepiękny i zdecydowanie warto go wypróbować. Kosztował 3.99zł, ale płacił za niego mój chłopak więc nie doliczam. Przy okazji przepraszam za jakość tego zdjęcia, ale pobierałam je z instagrama i popsuł się wygląd. Niechcący skasowałam kopie przygotowane na blog. ;)


Jakiś czas temu pisałam Wam o fajnym wyzwaniu Rexony, które ma zachęcić do częstszego spacerowania. W związku z tą akcją w domu czekała na mnie przesyłka z żelami pod prysznic i dezodorantami. Damski duet został u mnie, a ten męski powędrował do brata. :)


W domku czekała na mnie również urocza paczka od Love Beauty and Planet. Uwielbiam ich kosmetyki, a recenzję tej czwórki zamieściłam już jakiś czas temu. Szczerze? Mam ogromną ochotę wypróbować wszystkie ich produkty, bo jestem nimi zauroczona. :) 


Od Mamy mojego chłopaka dostałam uroczy prezent w postaci perfum od Calvina Kleina. Lubię zapachy tej marki więc chętnie je zużyję. :) 


W paczce od Inveo znalazłam dwa kosmetyki do rzęs - hipoalergiczne serum oraz tusz, który ma w składzie czynnik stymulujący. Aktualnie używam innego duetu do pielęgnacji swoich rzęs, ale na pewno dam Wam znać, jak wypadnie u mnie ten ze zdjęcia.


Na koniec zostawiłam kosmetyki, na które skusiłam się podczas zakupów na Notino.pl. Zamówienie złożyłam dlatego, że kompletowałam dwa prezenty dla bliskich mi osób, ale do koszyka standardowo wpadło też coś dla mnie. Wybrałam wyłącznie te rzeczy, które mi się kończą/zupełnie ich już nie mam i tym oto sposobem w moje łapki wpadł kolejny dezodorant z Dove, żel do higieny intymnej z Ziaji, żel do mycia twarzy z Bielendy, fajny duet z Tołpy, żel do ciała i peeling z Bielendy, a także peeling do twarzy nieznanej mi dotąd firmy - Bione Cosmetics. Nieplanowanym zakupem były tylko maski do twarzy. ;) Produkty kupiłam za bon, dlatego też ich nie doliczam.

No i to by było na tyle. ;) W listopadzie przybyły mi w sumie 23 nowe kosmetyki + próbki i maseczki z pierwszego zdjęcia. Na zakupy wydałam łącznie 0 zł, denko mam całkiem spore więc... jestem jak najbardziej zadowolona. Na co zdecydowałyście się w ubiegłym miesiącu?

--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

19 komentarzy:

  1. Świetne nowości, widzę że oszczędzasz, ale to dobrze. :D Jestem ciekawa tego żelu z BeBeauty. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez bardzo lubię Love Beauty and the planet - świetna seria kosmetyczna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja trochę wydałam :D Te promocje na Black Friday mnie skusiły :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne nowości :) Już drugi raz czytam o tym żelu truskawka - mięta, że ma super zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW! Ile różności... Chyba muszę się obkupić w maseczki XD Pora na regenerację. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też wydane 0 zł w listopadzie. Zresztą w październiku chyba też, o ile dobrze pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja chyba też nic nie kupiłam w listopadzie kosmetycznego:) tak mi się wydaje ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. ale wspaniałości, zwłaszcza pierwsze zdjęcie kusząco wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawi mnie ten peeling Bielenda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziałam tego żelu w Biedronce, ale jak tylko spotkam na pewno kupię, choćby ze względu na sam zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sprytnie to rozwiązałaś! U mnie niestety za 0 zł się nie udało i podsumowując wszystkie zakupy pewnie poszło z 400 zł. Na szczęście w grudniu nie planuję już kosmetycznych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w ogóle z kosmetyków nic nie kupiłam w ostatnim miesiącu... Zapasy :) Kosmetyki Love Beauty and Planet wyglądają świetnie, nie znam marki, ale chętnie wypróbuję :) Ten żel z biedronki mnie kusi ze względu na zapach, lubię połączenie mięty i truskawki, ale nie zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, a ja w listopadzie kupiłam tylko mydełka:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie muszę w końcu wypróbować ten peeling enzymatyczny Tołpy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie jak masz tyle za 0zł :)lubię takie zakupy :) Fajne nowości, miłych testów

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa tego żelu z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.