piątek, 4 kwietnia 2014

Emulsja do higieny intymnej- Intimea

Cześć,
Dziś na tapecie kolejny produkt do mycia. Tym razem emulsja do higieny intymnej. Kolejny produkt, który można podłapać w każdej Biedronie. Jest to już moja trzecia wersja, i jestem pewna, że będę je kupować za każdym razem gdy opakowanie tylko dobije dna.

Emulsja do higieny intymnej o właściwościach ochronnych- Intimea


Od producenta: Łagodna emulsja o kremowej konsystencji do codziennej pielęgnacji intymnych części ciała. Delikatne substancje myjące bez dodatku mydła oraz subtelny zapach emulsji zapewniają uczucie świeżości oraz czystości. Ekstrakt z rumianku chroni przed podrażnieniami, działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i oczyszczająco. Alantoina wspomaga naturalne funkcje ochronne skóry, posiada także doskonałe właściwości łagodzące i nawilżające. Kwas mlekowy- utrzymuje odpowiedni dla skóry naturalny poziom pH, wzmacniając naturalną barierę ochronną miejsc intymnych. Produkt polecany dla kobiet o wrażliwej skórze.


Opakowanie: Plastikowa, 300ml butelczyna.
Konsystencja: Kremowa.
Zapach: Łagodny.
Cena/dostępność: Około 3zł, do kupienia w Owadzie.


Moja opinia: Emulsja mieści się w typowej dla tych produktów buteleczce. Jest ona plastikowa, ma 300ml pojemności. Zaopatrzona w wygodne zamknięcie ułatwia łatwą aplikację produktu i możliwość wydobycia go do końca. Konsystencja jest kremowa, ma biały kolor. Ta wersja jest zdecydowanie wydajniejsza, niż żel do higieny intymnej, o którym pisałam dla Was jakiś czas temu. Zapach jest bardzo delikatny, nie jest to jakaś sprecyzowana woń, ale nie drażni mojego nosa, więc jestem zadowolona. Działanie po raz kolejny bardzo przyzwoite. Produkt miło oczyszcza, odświeża, a przy tym nie wysusza skóry ani nie powoduje żadnych podrażnień. Po raz kolejny jestem na TAK.

Macie? Używacie?

Addicted to cosmetics

21 komentarzy

  1. przyznam,że w Biedronce go nie widziałam :P albo tak patrzałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam ,ale będę miała w pamięci ,że jest dobry

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka tanioszka i się sprawdziła, miałam kiedyś, ale chyba pomarańczowy. Myślę, że niedługo zaopatrzę się w wersję ze zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę spróbowac, chociaż facelle się świetnie u mnie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  5. kupiłam raz tą z taką pomarańczową etykietką i to był jeden wielki glut, spróbowałam drugi raz i było to samo, tak wiec od tych produktów trzymam sie z daleka :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja również trzecia wersja tego produktu:)Wszystkie trzy lubię!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam jeszcze w innej szafie graficznej. Był nawet ok, ale osobiście wole żele, albo pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tej pory miałam tylko Ziaję i Lactacyd. Dla tej emulsji duży plus za niską cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mój ulubieniec, którego nie zamienię na inny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tego produktu ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam żadnej wersji tych "owadowych" żeli:) Ja ostatnio bardzo polubiłam się z piankami i tą do której najchętniej wracam jest ta z Green Pharmacy, szkoda tylko że słabo dostępna:/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam niebieską wersję i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używałam tej i niebieskiej wersji, jak na taką cenę są bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam żel z tej serii i tez jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam, ale chyba będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo dobry płyn :) ostatnio zakochałam się w białym jeleniu,ale ten również dobry

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.