CO pod prysznicem #20 - Isana

sobota, 18 sierpnia 2018

Cześć,
Mamy już ponad połowę sierpnia, a ja w tym miesiącu nie pokazywałam Wam jeszcze ani jednego żelowego przeglądu - najwyższa pora to zmienić, dlatego przychodzę dzisiaj do Was z już dwudziestym postem z serii: co pod prysznicem? Aktualnie w mojej łazience królują limitki z Isany - jeżeli jesteście ciekawi, którą z nich najbardziej polubiłam to zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Żele pod prysznic - Isana

 
Od producenta: Nie będę Wam wrzucać opisu poszczególnego żelu, bo zdecydowanie zajęłoby to za dużo czasu. Wiadomo - żele mają dobrze oczyszczać, nie podrażniać i nie uczulać i zapewne właśnie to obiecuje nam producent. 



Opakowania: Każda z wersji z dzisiejszego wpisu ma 300ml i jest zamknięta w plastikowej butelce.
Konsystencje: Żele z Isany nie należą do najgęstszych, ale też nie przelewają się przez palce.
Zapachy: Isana w tym roku naprawdę się postarała - limitki pachną przepięknie. Znajdzie się zarówno coś dla fanów owocowych, jak i kwiatowych zapachów.
Ceny/dostępność: Żele można oczywiście upolować w Rossmanie - za sztukę musimy zapłacić bodajże 4.49zł, a w promocji około 2.99zł.
Moja opinia: Żele są zamknięte w plastikowych tubkach o pojemności 300ml. Opakowania są  całkiem wygodne, nigdy nie miałam problemu z tym, żeby wydobyć żel ze środka. Na etykietkach czekają na nas podstawowe informacje takie jak sposób użycia, skład, czy data ważności. Żele z Isany nie należą do najgęstszych, ale też nie przelewają się przez palce. Biorąc pod uwagę, że za jedną sztukę musimy zapłacić mniej niż 5 złotych to nie mam im tego za złe. Nie są one jakieś bardzo wydajne, ale jedna sztuka wystarcza spokojnie na około 2 tygodnie codziennego używania więc jest spoko. ;)



Piątka z dzisiejszego wpisu pachnie bardzo fajnie. Nie pamiętam już kiedy Isana wypuściła takie przyjemne limitki. Z zestawienia najbardziej podoba mi się wersja z grejpfrutem i marakują, która pachnie bardzo orzeźwiająco i świeżo. Ekstra jest też wersja z mandarynką i kwiatem pomarańczy, która na pewno spodoba się każdemu fanowi owoców. Festival Love to aroamt przepięknego jaśminu, Japenese Harmony to z kolei kwiat wiśni, a Caribbean Passion to połączenie świeżości, owoców i słodyczy. Kolejne cudeńko. Szkoda tylko, że zapachy nie utrzymują się zbyt długo na skórze. :D Jeżeli chodzi o działanie, to Isana jak zwykle mnie nie zawiodła - dobrze oczyszcza, nie podrażnia skóry i fajnie się pieni.


Jestem bardzo zadowolona z piątki żeli, którą Wam dzisiaj przedstawiłam. Przepięknie pachną i dobrze oczyszczają, a że jestem ogromną fanką żeli to w zapasach czeka na mnie jeszcze kilka innych wersji, o których na pewno Wam napiszę. :D 

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

15 komentarzy:

  1. Miałam z tej 5 mandarynkę i kwiat pomarańczy - pachniała przepięknie! ♥ Pozostałe żele wąchałam w R. i chętnie skusiłabym się na ten zielony i z marakują, pozostałe wersje mnie nie porwały. Ale masz rację ta edycja limit. się im baaaardzo udała, mam wrażenie, że bardziej od Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam żele Isana - znam wszystkie wersje zapachowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. sporo tej isany u Ciebie, nie dziwię się bo jest tania, sprawdza się i ładnie pachnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze mnie kuszą piękne zapachy, ale strasznie wysuszają mi skórę i nie dam rady ich używać :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię tę markę. Kilka żeli Isany mam w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żele z Isany mają bardzo fajne zapachy, ale zauważyłam, że jak dla mnie nie są jakoś bardzo odżywcze - mogę śmiało powiedzieć, że poza ładnym zapachem z moją skórą nie robią zupełnie nic :D Jest wiele lepszych jakościowo żeli w sklepach. Jednak czasem po nie sięgam, właśnie ze względu na ciekawe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię żele z Isany, ale niestety bardzo wysuszają skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  8. No no, jak zawsze omijam, tak w tym roku kuszą mnie te limitki :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, ze muszę iść kupić te żele

    OdpowiedzUsuń
  10. Też się na nie skusiłam, ale jeszcze nie otwierałam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam żele z Isany, świetne zapachy i u mnie są bardzo wydajne, spokojnie starczają nawet na kilka miesięcy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie żele isany za ladne zapachy i niska cene, mam tylko czasem wrażenie, że przesuszaja skórę (szczególnie zimą).

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam je i okazało się ostatnio, że limitki Balea są równie dobre, a może i lepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  14. mam takie zapasy z żeli, że w rossmannie promocja na ISANĘ to jak "darmowa czekolada" :D ale walczę z wewnętrznym głosem i nie kupuję... jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.