Lipcowe denko - co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Cześć,
Lipiec już za nami - były nowości, a teraz czas na moje denko z ubiegłego miesiąca. Po raz kolejny wykańczanie resztek poszło mi całkiem sprawnie i uzbierało się mi całkiem sporo pustych opakowań. Jeśli jesteście ciekawi co zużyłam, do czego wrócę, a do czego niekoniecznie to zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.


Tak prezentują się wszystkie kosmetyki, które dobiły dna w lipcu. Niżej znajdziecie ich krótkie recenzje.


1. Szampon intensywnie regenerujący L'Biotica Biovax Caviar. RECENZJA 
Ogólnie lubię kosmetyki z L'Biotici, ale ten szampon nie do końca się u mnie spisał. Miałam wrażenie, że moje włosy po jego użyciu szybciej się przetłuszczają i nie wyglądały zbyt dobrze, nawet kolejnego dnia po umyciu. :(
Kupię ponownie: NIE

2. Szampon regenerujący Tresemme. RECENZJA
Moje pierwsze spotkanie z kosmetyki Tresemme okazało się być bardzo pozytywne. Szampon był niezwykle wydajny, dobrze oczyszczał włosy i sprawiał, że świetnie się rozczesywały nawet bez późniejszego użycia odżywki.
Kupię ponownie: TAK

3. Suchy szampon Original Batiste
Bardzo lubię szampony tej firmy, a i ta wersja spisała się u mnie bardzo spoko. Fajnie odświeżała włosy i unosiła je u nasady. Zapach również był miły dla nosa.
Kupię ponownie: TAK


4. Peeling do skóry głowy Natura Siberica. RECENZJA
Bardzo polubiłam się z tym peelingiem - dobrze wypłukiwał się z włosów, przedłużał ich świeżość i sprawiał, że włosy były dobrze odbite od nasady. 
Kupię ponownie: TAK 

5. Maska z organicznym jaśminem Organic Shop. RECENZJA
Zdecydowanie moja ulubiona maska do włosów z OS. Po użyciu moje włosy przepięknie pachniały, dobrze się rozczesywały i miały więcej objętości.
Kupię ponownie: TAK 


6. Peeling solny o zapachu świeżej pomarańczy Sól Bocheńska
Zdecydowanie nie jestem fanką solnych peelingów więc zużyłam go do peelingowania stóp. Fajnie zdzierał martwy naskórek i przepięknie pachniał, ale niestety każdy jego kontakt z jakimkolwiek zadrapaniem był bardzo bolesny. :/
Kupię ponownie: NIE

7. Hipoalergiczny scrub cukrowy do ciała Pat&Rub
Bardzo żałuję, że w P&R się pozmieniało, bo lubiłam ich kosmetyki. Ten peeling świetnie zdzierał martwy naskórek i zostawiał skórę niezwykle miłą w dotyku,
Kupię ponownie: NIE


8. Odżywiające mleczko do mycia AA. RECENZJA
Jestem totalnie zakochana w tym mleczku. Świetnie oczyszczało skórę, a dodatkowo zostawiało ją miłą w dotyku i pachnącą truskawkami!
Kupię ponownie: TAK

9. Rozświetlający olejek do mycia ciała Le Petit Marseillais. RECENZJA
Ten olejek super oczyszczał skórę, a przy tym przepięknie pachniał morelami, które były wymieszane z bardzo ładnym aromatem lilii. Zużyłam go z przyjemnością i chętnie do niego wrócę.
Kupię ponownie: TAK

10. Olejek pod prysznic Avon
Miał całkiem przyjemną konsystencję i dobrze oczyszczał skórę, ale jakoś nie podszedł mi do końca jego mocny zapach.
Kupię ponownie: NIE


11. Mydło w płynie biała orchidea Dove. RECENZJA
Bardzo przyjemne mydło w płynie, które dobrze oczyszczało dłonie, nie wysuszało ich i przepięknie pachniało.
Kupię ponownie: TAK

12. Żel pd prysznic Japanese Harmony Isana
Pisałam Wam już wielokrotnie, że bardzo lubię żele z Isany. Ta wersja pachniała przyjemnie kwiatami, dobrze oczyszczała skórę i nie podrażniała. Na pewno zdecyduję się na inne wersje ;)
Kupię ponownie: TAK

13. Żel do golenia z awokado Gillete
Lubię żele do golenia z tej firmy, a i ten spisał się spoko. Ułatwiał golenie, ładnie pachniał i był całkiem gęsty.
Kupię ponownie: TAK


14. Malinowy balsam w spreyu Biolove
Mam co do niego mieszane uczucia - przecudownie pachniał malinami, całkiem dobrze nawilżał skórę i miał ciekawą formę aplikacji, ale niestety efekt na ciele był bardzo krótkotrwały. :( Na lato to fajny kosmetyk, ale w zimnych miesiącach raczej nie ma szans się sprawdzić.
Kupię ponownie: NIE

15. Masło do ciała olejek kokosowy i jojoba Efektima. RECENZJA 
Nie chce nawet pisać jak długo używałam tego masła ;) Niestety kokosowy zapach, którego nie znoszę nie umilał mi stosowania. Efekt nawilżenia na skórze, również był mocno średni.
Kupię ponownie: NIE 

16. Płukanka malinowa Yves Rocher. RECENZJA
Fajny kosmetyk, nad którym zdecydowanie za  długo się zastanawiałam ;) Włosy po jej użyciu przepięknie pachną malinami, a gdy nałożyłam odpowiednią ilość to były później mięsiste i przyjemne w dotyku.
Kupię ponownie: TAK 


17. Kakaowy peeling do twarzy Palmers. RECENZJA
Kolejny produkt, który miałam zdecydowanie za długo ;) Twarz po jego użyciu była przyjemna w dotyku i dobrze oczyszczona, ale przeszkadzał mi jego zbyt intensywny zapach.
Kupię ponownie: NIE

18. Matujący krem z zieloną herbatą Bielenda
Zakochałam się w nim! Miał świetną, żelową konsystencję i bardzo przyjemnie pachniał. Twarz po użyciu była dobrze zmatowiona, a przy tym i nawilżona. Sprawdzał się nakładany zarówno na dzień pod makijaż, jak i na noc.
Kupię ponownie: TAK

19. Wygładzający peeling do twarzy Sylveco. RECENZJA
 Żółta wersja wypadła u mnie zdecydowanie najsłabiej z wszystkich oferowanych przez Sylveco peelingów. Co prawda skóra po użyciu była dobrze oczyszczona, ale na skórze pozostawała taka nieprzyjemna, lekko tłusta powłoka, która mnie irytowała.
Kupię ponownie: NIE 


20. Hibiskusowy tonik do twarzy Sylveco. RECENZJA
Zużyłam już dwa, albo trzy opakowania tego toniku i chętnie znowu do niego wrócę. Jest bardzo wydajny, całkiem przyjemnie pachnie, dobrze radzi sobie z usuwaniem resztek makijażu, zostawia skórę miłą i przyjemną w dotyku.
Kupię ponownie: TAK 

21. Łagodzący olejek do demakijażu Vianek. RECENZJA
Zdecydowanie się z nim nie polubiłam. Dobrze radził sobie ze zmywaniem makijażu, ale za każdym razem miałam wrażenie, że zostawia na skórze nieprzyjemną, za tłustą powłokę. Niestety nawet gdy do jego zmycia używałam jakiegoś żelu, miałam wrażenie, że skóra się lepi :/
Kupię ponownie: NIE

22.  Miniaturka żelu pod prysznic Idea Toscana
Żel miał przyjemną konsystencję i zdecydowanie nieprzyjemny zapach ;) Nie jestem fanką oliwek, a niestety były bardzo mocno wyczuwalne.
Kupię ponownie: NIE 


23. Krem do rąk Fruity Harmony Balea
Ten krem przepięknie pachniał i dobrze nawilżał dłonie. 
Kupię ponownie: TAK 

24. Dezodorant Original Dove. RECENZJA 
Uwielbiam dezodoranty z Dove i to właśnie po nie najczęściej sięgam. Dobrze chronią, a wersja Original bardzo przyjemnie pachnie.
Kupię ponownie: TAK 

25. Olejek makadamia i awokado Loton
Przyznaję się bez bicia, że nie jestem regularna w olejowaniu włosów więc zużywania olejów idzie mi słabo. W lipcu zdenkowałam jednak świetną wersję z Lotonu. Moje włosy po użyciu były przyjemne w dotyku, mięciutkie i ślicznie pachniały.
Kupię ponownie: TAK


26. Dkny Be Delicious Fresh Blossom
Fajny, bardzo wiosenny zapach, który również miałam zdecydowanie za długo. Na co dzień jakoś chętniej sięgałam po bardziej intensywne zapachy ;)
Kupię ponownie: NIE

27. Matowa pomadka 03 Longstay Golden Rose. RECENZJA
Od dłuższego czasu jest to zdecydowanie moja szminka numer jeden. Zużyłam już dwa opakowania i chętnie do niej wrócę.
Kupię ponownie: TAK

28.  Tusz do rzęs Miss Sporty
Zdecydowałam się na niego, gdy nie udało mi się kupić żółtej wersji z Lovely. Fajnie wydłużał rzęsy i miał intensywny kolor, ale jakoś specjalnie mnie nie zachwycił.
Kupię ponownie: NIE 


Na koniec standardowo zostawiłam maseczki itp. (29-37) Chętnie skuszę się ponownie na maskę rozświetlającą z L'Biotici, która świetnie dopasowywała się do twarzy i zostawiła skórę przyjemną w dotyku. Fajnie sprawdziła się także oczyszczająca maseczka z Selfie Project, płatki pod oczy Mizon, maska Initiale i maska oczyszczająca z Ziaji. Nie wrócę więcej do skarpetek złuszczających Vithea, z którymi skóra łuszczy się zdecydowanie za długo, a także na rozświetlającą maseczkę z Selfie Project, która działała bardzo krótkotrwale. Średnio wypadła też maska oczyszczająca z Purederm, a oczyszczająca maska z Bielendy trochę mi się już znudziła. 

W lipcu zużyłam w sumie 37 kosmetyków więc wynik jest całkiem zadowalający. Najbardziej cieszę się z tego, że zdenkowałam kilka kosmetyków, które miałam już zdecydowanie za długo ;) Fajnie też, ze do denka trafiło trochę kolorówki. Znacie, któryś z zużytych przeze mnie kosmetyków? 

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda


15 komentarzy:

  1. Muszę sobie kupić ten odcień pomadki z GR, bo jest piękny.
    Ps. Zdjęcie na IG wymiata, jestem pod wrazeniem i gratuluję.
    Ja dopiero będę zaczynała a jak napisałaś początki najtrudniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Olbrzymia ilość zużytych produktów, wow :D Też polubiłam ten scrub do skóry głowy Natura Siberica ;) Zaciekawiłaś mnie tym mleczkiem do mycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masło efektima miałam bodajże w zeszłym roku i jak dla mnie to był jednym z najgorszych produktów do pielęgnacji ciała. Mleczko z AA zużyłam na Chorwacji i bardzo przyjemnie wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooogromna ilość produktów :) Znam krem bielendy, który lubię, żele Isany - ale w innych wersjach, balsam biolove - bardzo go lubiłam, ale faktycznie nadaje się w sumie tylko na lato. Masło z Efectima też miałam w mini wersji od Cb, ale nie wspominam go za miło, zapach był nie fajny nawet dla mnie - fanki kokosa, nie mówiąc o nierozpuszczających się drobinkach :P Kilka maseczek też znam jak ta z Bielendy i Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahahah o Jezusie nawet ja nie zużywam tyle kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Konkretne to denko - lubię takie :) Mleczko z AA jeszcze nie zaczęłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. wielkie to denko:D
    ja już zrezygnowałam z tego typu postów, nie chce mi się już zbierać tych wszystkich pustych opakowań po kosmetykach:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Hibiskusowy tonik bardzo lubię, poza tym z pozostałej reszty mało co miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny zestawik a ile razem kosztuj

    OdpowiedzUsuń
  10. Widze tu moje ulubione perfumy DKNY :D
    poza tym płukanka malinowa, którą tez bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo kosmetyków! Ja chyba bym nie dała rady aż tyle wykorzystać w tak krótkim czasie :) ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, w tym miesiącu to chyba nie robiłaś nic innego jak tylko zużywałaś :D ogromne denko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie bardzo fajne i szybkie efekty daja skarpetki złuszczające exclusive cosmetics z rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.