czwartek, 6 lipca 2017

Płukanka octowa z malin do włosów - Yves Rocher

Cześć,
Chociaż staram się bardzo dbać o swoje włosy - w całym swoim życiu miałam do czynienia tylko z jedną płukanką do włosów. Skusiłam się dosyć pozytywnymi opiniami na jeden z produktów oferowanych przez Yves Rocher. Jak zapewne wiecie bardzo lubię tę markę za ich wspaniale owocowe zapachy. ♥ W zapasach mam sporo żeli tej firmy.

Malinowa płukanka do włosów - Yves Rocher  
 
Od producenta: Powrót do tradycyjnych metod pielęgnacji – płukanka octowa wydobywa naturalny połysk włosów, które lśnią nowym pięknem.
Apetyczny owocowy zapach sprawia, że stosowanie płukanki staje się czystą przyjemnością. 

Opakowanie: Plastikowa butelka o pojemności 150ml.
Konsystencja: Różowy sok malinowy. :D
Zapach: Cudownie malinowy.
Cena/dostępność: Za 150ml musimy zapłacić około 26zł - czasami płukankę można upolować w bardzo fajnych promocjach. Jest dostępna oczywiście na stronie Yves Rocher. ;)

Moja opinia: Płukanka jest zamknięta w plastikowej butelce o pojemności 150ml. Opakowanie jest wygodne - dzięki dozownikowi możemy bezproblemowo aplikować pożądaną ilość produktu na dłonie/włosy. Fajnie, że butelka jest przeźroczysta bo możemy śledzić na bieżąco zużycie. Konsystencja ma kolor malinowego soku :) Zapach jest po prostu cudowny. Jeżeli lubicie maliny to na pewno będziecie zadowolone. Dodatkowo aromat jest całkiem trwały - po umyciu włosów czuć go jeszcze całkiem długo. Nie używam jej przy każdym myciu bo jak widzicie jest to płukanka octowa więc trzeba uważać na kwaśne pH. Przy ostatnim płukaniu włosów - wylewam ją na dłoń, albo bezpośrednio na włosy. Działanie jest bardzo przyjemne. Jeżeli nie przesadzimy z ilością kosmetyku oczywiście. ;) Włosy po wyschnięciu pięknie się błyszczą, są gładkie i takie bardzo przyjemne w dotyku. Lubię jak włosy są takie mięsiste i ładnie się układają - płukanka malinowa mi to zapewnia dlatego używam jej z przyjemnością. :) 

Fankom malinowego zapachu polecam koniecznie wypróbować. :) A jak już jesteśmy przy malinach to moja mama ostatnio zastanawia się czy szklarnia ogrodowa to to coś w co warto zainwestować. Jak myślicie? Ja oczywiście mówię jej, że to fajna opcja na spędzanie wolnego czasu.
 
Jeżeli miałyście już okazję ją używać to koniecznie dajcie znać w komentarzach jak u Was wypadła. Lubicie ten zapach? :) 

Ruda 

39 komentarzy

  1. Nie stosowałam tej płukanki, ale dużo dobrego o niej czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię - ja skusiłam się na nią właśnie po przeczytaniu tych wszystkich chwalebnych opinii. :))

      Usuń
  2. oj nigdy o takiej płukance nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy produkt, też wypróbuję tę płukankę, skoro u Ciebie się sprawdza to może i u mnie coś zdziała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Yves Rocher ma świetne żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiele dobrego o niej słyszałam, ja nie używam żadnych płukanek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kusiło Cię ją wypróbować?

      Usuń
  6. Miałam i bardzo lubiłam. Ostatnio przeżywam małe zauroczenie YR :) właśnie przyznałam się u siebie na blogu do zakupu kilku ich żeli pod prysznic :D Płukankę też mam, jeszcze nie wiem, czy będę używać czy kogoś obdaruję, ale miło ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię :) ja kiedyś zrobiłam baaaaaaardzo duże zakupy w ramach nagrody za zdane prawo jazdy i niektórych kosmetyków do tej pory nie otwarłam. :P

      Usuń
  7. Jestem ciekawa tej płukanki, bo zapach malin uwielbiam :D A niestety swoje włosy ostatnio trochę zaniedbałam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam, lubię ją. Szkoda, że cena wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście często można ją upolować w fajnej promocji :)

      Usuń
  9. Nie miałam jej natomiast już kiedyś o niej sporo czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uważam że ogólnie taka forma pielęgnacji jest super, może nie dla wszystkich wiadomo ale dla większości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie spisała się bardzo fajnie :) chętnie zdenkuję opakowanie

      Usuń
  11. Dla samego zapachu już bym chciała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam na początku tak samo jak Ty :D

      Usuń
  12. bardzo ją lubię :) już opisałam ją na swoim blogu

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam, ale lubię malinowy zapach. Farbujesz włosy? Podobno takie płukanki przedłużają trwałość farby - możesz się jakoś do tego ustosunkować? :D U mnie farby wypłukują się w zatrważająco szybkim tempie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez jestem ciekawa

      Usuń
    2. Tak farbuję je co jakieś 2-3 miesiące u fryzjera i nie wydaje mi się, żeby płukanka jakoś znacząca na nie pod tym kątem wpłynęła :)

      Usuń
  14. Uwielbiam za zapach i działanie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ale foty cudne

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam ją za ten cudowny zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ją i bardzo lubiłam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawi mnie, bo sumie nie miałam okazji używać jeszcze płukanek - kiedyś kusiła mnie z Marion też malinowa właśnie, ale jakoś mi przeszło :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.