czwartek, 13 lipca 2017

Dlaczego facetom łatwiej wybrać się na wesele? ;)

Cześć,
Lubicie chodzić na wesela? Ja tak średnio a wszystko to przez to, że... nigdy nie wiem co mam ubrać. Znacie to? Skąd? Czyżby z autopsji? :) Dzisiaj przychodzę do Was z postem, w którym pokrótce napiszę Wam dlaczego faceci mają łatwiej. Chociaż... to chyba też jest logiczne... :) Gdy ostatni raz miałam wybrać się na wesele nie byłam przekonana bo najzwyczajniej w świecie nie miałam co na siebie włożyć. Mój W był jednak bardzo nakręcony, no ale przecież on praktycznie zawsze wie...
co ma ubrać! Zabawnie jednak było gdy okazało się, że jego garnitur z obrony tytułu inżyniera jest gdzieniegdzie za krótki. Zaczęliśmy więc razem szukać czegoś co mógłby ubrać i co najlepiej nie kosztowałoby fortuny. Okazało się wtedy, że kupno garnitura wcale nie jest takie proste... Odwiedziliśmy naprawdę wiele sklepów, i albo coś było za małe, albo za duże, albo za krótkie, albo za długie, albo za drogie, albo podejrzanie tanie.. O rany - kosztowało mnie to naprawdę sporo nerwów, ale z drugiej strony w końcu mogłam zrozumieć jak czuję się on gdy robi ze mną zakupy. Zmarnowani wertowaniem sklepów - zaczęliśmy oglądać oferty online i tym oto sposobem trafiliśmy na stronę: www.ramallo.pl :) Na stronie odkryliśmy kilka naprawdę fajnych modeli, które nie wyglądały jak te wszystkie w witrynach sklepowych. Wcześniej sądziłam, że nie ma konieczności szycia garniturów na miarę, ale oferta sklepu przekonała mnie, że czasami warto się na to skusić.  No, ale że zawsze mamy na wszystko czas... tak przekładaliśmy złożenia zamówienia, że w końcu w dniu wesela siedzieliśmy w domu. ;)



---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

5 komentarzy

  1. Jak by nie było facetowi zawsze prościej ;) Bo z drugiej strony tak jak mój mąż, ma garnitur ze ślubu, który jest cały czas dobry, a braliśmy taki by był na późniejsze okazję ;) Tak wiec u niego jedynie dochodzi zakup koszuli czy krawata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie katuję chłopaka wspólnymi zakupami, on tego nie lubi.

    OdpowiedzUsuń
  3. masz rację, ale z wybrednym chłopem też nie jest łatwo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a wiesz ze moj sie szykuje dluzej ode mnie ?:P

    OdpowiedzUsuń
  5. masz rację czasem jak gdzieś wychodzimy to ja musze czekac na mojego ;p

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.