Nawilżający szampon i odżywka do włosów - Vianek

wtorek, 14 sierpnia 2018

Cześć,
Jak zapewne wiecie - bardzo lubię kosmetyki, które są przeznaczone do pielęgnacji włosów. Moje pasma są grube i bardzo długie więc szampony, odżywki i maski kończą mi się stosunkowo szybko. Nie przerażają mnie nawet bardzo duże - litrowe opakowania, bo w przypadku moich włosów i tak jest to maksymalnie kilkanaście użyć. Jakiś czas temu skusiłam się na szampon i odżywkę z Vianka. Produkty do włosów z Sylveco wypadły u mnie dosyć słabo - nie polubiłam się z ich szamponem i maską, a jedynym produktem, który mnie zachwycił była odżywka. Recenzje znajdziecie w archiwum. Byłam ciekawa jak więc wypadnie ten duet, ale też nie obiecywałam sobie zbyt wiele. :) 

Nawilżający szampon i odżywka do włosów - Vianek

 
Od producenta: Nawilżający szampon do włosów doskonale wpisuje się w pielęgnację włosów suchych i normalnych, wymagających delikatnego i skutecznego oczyszczenia, łagodnej pielęgnacji i intensywnego nawilżenia. Roślinne składniki myjące nie podrażniają skóry głowy, dlatego szampon może być stosowany do pielęgnacji nawet wrażliwej skóry głowy. Gliceryna, panthenol i proteiny owsa zapewniają włosom doskonałe nawilżenie, a olej z kiełków pszenicy poprawia ich sprężystość i elastyczność, jednocześnie regenerując łuski włosa. Ekstrakt z korzenia mniszka lekarskiego odżywia włosy, zatrzymuje w nich wilgoć i sprawia, że są miękkie, lśniące i gładkie.


Łagodna odżywka na bazie roślinnych składników o właściwościach odżywczych i nawilżających. Zapewnia suchym i normalnym włosom ochronę przed nadmierną utratą wilgoci i ułatwia ich regenerację. Dzięki zawartości oleju z kiełków pszenicy, ekstraktu z lipy i podbiału oraz panthenolu odżywka zmiękcza i wygładza włosy, zapobiega ich puszeniu i ułatwia rozczesywanie. Sprawia też, że włosy są miękkie i błyszczące, mają zapewnioną ochronę przed działaniem czynników zewnętrznych i mniej się plączą.


Opakowanie: Szampon jest zamknięty w plastikowej butelce o pojemności 300ml, z kolei odżywka jest zamknięta w tubce o pojemności 250ml.
Konsystencje: Szampon jest bezbarwny i ma lekko żelową konsystencję, z kolei odżywka jest lekko perłowa i nie jest zbyt gęsta. 
Zapachy: Oba kosmetyki mają dosyć specyficzny zapach - ale w przypadku tych dwóch produktów nie jest męczący. Swoją drogą i tak nie utrzymuję się zbyt długo na skórze. 
Ceny/dostępność: Za szampon musimy zapłacić około 20zł, za odżywkę około 23zł. Oba kosmetyki są dostępne w większości sklepów internetowych i stacjonarnych.
Moja opinia: Szampon jest zamknięty w plastikowej butelce o pojemności 300ml - jest ona wykonana z grubego plastiku i szampon trochę ciężko wydobywa się z opakowania, zwłaszcza gdy butelka dobija już dna. Odżywka ma 250ml, tubka jest miększa i nie miałam problemu z tym, żeby zużyć ją do końca. Na opakowaniach standardowo czekają na nas informacje takie jak sposób użycia, skład, czy data ważności.

Zacznę od konkretniejszej recenzji szamponu ---> ten kosmetyk ma lekko żelową konsystencję i jest bezbarwny. Nie jest specjalnie gęsty i do dokładnego umycia zawsze musiałam zużyć go dosyć sporo. Szampon ma specyficzny ziołowy zapach, który nie utrzymuje się zbyt długo na włosach. Z działania zdecydowanie nie jestem zadowolona... chociaż jest do delikanty kosmetyk, który nie powoduje podrażnień, swędzenia ani łupieżu - nie radzi sobie z oczyszczaniem włosów. O oczyszczaniu z olei to już nawet nie marzę. ;) Moje pasma po jego użyciu były bardzo poplątane, matowe i nieprzyjemne w dotyku. Chociaż miałam na początku wrażenie, że włosy są dobrze umyte, tak przy jego używaniu o wiele szybciej się przetłuszczały. Zwłaszcza wtedy gdy sięgałam po niego przy każdym myciu - gdy używałam go na zmianę z innymi produktami było lepiej, ale ogólnie i tak ten szampon to porażka... Szkoda, bo ma naprawdę przyjemny skład - naturalny, bez SLES, jest za to pantenol, gliceryna, albo proteiny owsa, ale po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że szampony z łagodnym składem NIE są dla mnie. 


Teraz czas na odżywkę, która również nie należy do najgęstszych i ma perłowo-biały kolor. Konsystencja jest lejąca, niestety kilka razy zamiast wylądować na moich włosach to lądowała w wannie, no ale mniejsza ;) Pachnie tak samo jak szampon i tak samo ten zapach nie utrzymuje się specjalnie na włosach. Gdy już dotrze do włosów to całkiem fajnie się na nich rozprowadza, znowu miałam wrażenie, że moje pasma dosłownie ją piją. Niestety efekt już podczas zmywania był mocno średni... włosy nadal były matowe i nieprzyjemne w dotyku. Po wysuszeniu nie miałam co prawda już problemów z ich rozczesaniem, ale włosy nie były ani mięciutkie w dotyku, ani specjalnie nie błyszczały. I znowu bardzo fajny skład i wielkie rozczarowanie... 


Ten duet zdecydowanie się u mnie nie sprawdził. Odżywkę już zużyłam, szamponu zostało niewiele i pewnie zużyję go jeszcze w sierpniu, ale nie sięgnę ponownie po te kosmetyki. Szybciej przetłuszczające się i matowe włosy to zdecydowanie nie to na czym mi zależy po użyciu. :/ 

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

21 komentarzy:

  1. Vianka do włosów nie miałam i nie kuszą mnie na moją problematyczną skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają bardzo łagodne składy więc może akurat by Ci spasowały?

      Usuń
  2. Miałam ten duet i nie polubiliśmy się ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzę, że relacja podobna jak i u mnie :)

      Usuń
  3. składy są super :D jednak nigdy nie miałam nic do włosów Vianka :( na twarzy go nie polubiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakich kosmetyków używałaś? Składy owszem - bardzo fajne, ale co z tego skoro źle działają :/

      Usuń
  4. A już myślałam, żeby ją kupić :D Dobrze, że poczekałam na Twoją recenzję :D Moje włosy też się nie lubią z tymi naturalnymi szamponami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz - już wiesz, że nie warto :D

      Usuń
  5. Miałam ten szampon. Niestety choć zapach całkiem przyjemny to produkt okazał się mało wydajny a włosy słabo umyte...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że u Ciebie też się nie sprawdził :)

      Usuń
  6. U mnie, niestety również się nie sprawdził, a moje włosy nadal żyją w innym świecie :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat nie miałam nic od Vianka do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam tych produktów. Szkoda, że się nie sprawdziły :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety po raz kolejny Sylveco na moich włosach wypada mocno średnio :(

      Usuń
  9. Miałam go i mimo że nie jest przeznaczony do mojej skóry głowy,spróbowałam i było średnio :D Zostawiłam tacie i bratu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat z tej serii nie miałam włosowych produktów. Myślałam jednak, że trochę lepiej będzie, a przy takich efektach wcale się nie dziwię, że od nich nie wrócisz :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi przeszkadzał mocny, perfumeryjny zapach odżywki.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja się zastanawiałam nad tą serią i jak działa. Szkoda, że Ci się nie sprawdziła. Osobiście ostatnio polubiłam szampon Basil Element :)
    Obserwuję i zapraszam do siebie <3

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.