Kawowe peelingi do ciała - soczysta truskawa od Love Your Body i wersja egzotyczna od Bare Care

piątek, 21 września 2018

Cześć,
O tym, że bardzo lubię peelingi pisałam Wam już kilka, albo kilkanaście razy. W miarę możliwości staram się co najmniej raz, albo dwa razy w tygodniu porządnie wypeelingować całe swoje ciało. Niemniej jednak nigdy wcześniej nie używałam stricte kawowego peelingu - czytałam, że wiele osób decyduje się na przygotowanie takiej mieszanki, ale wyjątkowo nie chciało mi się jej robić. Z pomocą przyszły marki - Love Your Body i Bare Care, które posiadają w swojej ofercie kawowe peelingi. :) Miałam okazję używać wersji o zapachu soczystej truskawki i egzotycznej no i o nich Wam dzisiaj co nieco napiszę. 

Kawowe peelingi do ciała - soczysta truskawa od Love Your Body i wersja egzotyczna od Bare Care 

 
Od producenta:  Naturalny peeling kawowy o wspaniałym truskawkowym zapachu. Zawarte w peelingu ziarna kawy robusta, dzięki wysokiej zawartości kofeiny, intensywnie pobudzają skórę, opóźniają procesy starzenia i poprawiają jej wygląd. Wraz z solą morską dokładnie oczyszczają i usuwają martwy naskórek. Kawa wraz z olejkiem macadamia wykazują działanie antycellulitowe. 


Antycellulitowy: Redukuje cellulit, zmniejsza rozstępy i ujędrnienia ciało - zwłaszcza najbardziej problematyczne partie, takie jak uda i pośladki, a dzięki zawartości naturalnych przeciwutleniaczy neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników.
Nawilżający: Delikatnie lecz zarazem dokładnie złuszcza naskórek. Poprawia i wyrównuje koloryt skóry, a także wygładza oraz dogłębnie nawilża, pozostawiając skórę gładką i miękką w dotyku.


Opakowania: Peelingi są zamknięte w saszetkach o pojemności 100g. 
Konsystencje: Drobinki peelingu z LYB są bardzo ostre, z kolei te z BC są trochę lżejsze, ale równie łatwo się nimi peelinguje.
Zapachy: LYB pachnie czekoladą, która jest nadziewana truskawkami, a BC to przyjemny zapach lekko cierpkich cytrusów.
Ceny/dostępność: Oba peelingi są oczywiście dostępne na stronie producentów. Za truskawkę musimy zapłacić około 23zł, a za wersje egzotyczną 25zł. W sprzedaży są też dostępne mniejsze pojemności tych peelingów.
Moja opinia: Oba peelingi są zamknięte w saszetkach o pojemności 100g - takie opakowania nie do końca do mnie przemawiają, bo pod prysznicem ciężko je wydobyć ze środka. Wolałabym jakiś słoiczek. Z tyłu czekają na nas podstawowe informacje, takie jak sposób użycia, czy skład. Peeling od LYB pachnie bosko - jeżeli są tutaj fani czekolady nadziewanej truskawkami to ten aromat na pewno Wam się spodoba. Wersja egzotyczna pachnie z kolei cytrusami - zapach jest lekko cierpki, ale fajnie orzeźwia i też mi się spodobał. Aromaty utrzymują się na skórze całkiem długo, nie tylko podczas wykonywania masażu. 


Jeżeli chodzi o konsystencje to mam wrażenie, że lepiej wypada truskawka - drobinek zdzierających jest naprawdę cała masa. Wersja egzotyczna ma tych drobinek mniej, ale też można nią wykonać dobry peeling. Jeżeli chodzi już stricte o działanie to oba produkty działają podobnie ---> nie rozpuszczają się szybko pod wpływem wody i bez problemu można nimi dobrze wymasować całe ciało. Ubolewam tylko nad tym, że taka forma konsystencji lubi często lądować w wannie, dlatego trzeba uważać, żeby nie nabierać jej zbyt dużo. Skóra po użyciu obu peelingów jest naprawdę bardzo gładka w dotyku, martwy naskórek jest idealnie zdarty. W przypadku peelingu od Love Your Body zauważyłam też, że efekt jedwabistej skóry całkiem długo się utrzymuje. Ogromnym minusem, który niestety dotyczy obu wersji jest to, że po użyciu praktycznie cała wanna jest czarna - na szczęście łatwo ją umyć. ;) 

Ogólnie polubiłam się z obydwoma wersjami, ale gdybym miała wskazać tę, która bardziej mi się podoba to byłoby to LYB i cudowny zapach truskawkowej czekolady. Chętnie zużyję oba opakowania do końca, ale nie wiem czy wrócę do takiej formy peelingowania - chyba trochę bardziej lubię się z tradycyjnymi peelingami, chociaż te były całkiem fajną odskocznią od gotowych produktów.


Miałyście okazję je używać? Lubicie kawowe peelingi?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

28 komentarzy:

  1. Jakoś tak się złożyło, że do dziś nie miałam żadnego peelingu kawowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię peelingi kawowe, lubię ten truskawkowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie inne mogłabyś mi polecić? :)

      Usuń
  3. Widziałam je nieraz, ale jakoś nie do końca byłam do nich przekonana. Jeśli się skuszę to na którąś z mniejszych wersji LYB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem w sumie czy LYB ma mniejsze wersje - coś mi się wydaje, że oni oferują tylko 100g pojemność. BC ma kilka pojemności w sprzedaży :)

      Usuń
  4. Miałam klasyczny z Love Your Body i mimo, ze nie lubię peelingów to ten sprawdzał się super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem oczarowana tym jaka skóra jest w dotyku po jego użyciu. Cudo :)

      Usuń
  5. Uwielbiam peelingi kawowe, ale zawsze sama przygotowuję. Jest tanio i skutecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam żadnych z prezentowanych w tym wpisie peelingów, miałam kiedyś sporą próbkę od Mark i byłam zachwycona efektem, jaki kawowy peeling może zrobić na skórze. Niestety, nie cierpię zapachu kawy i stąd też rzadko po tego typu specyfiki sięgam, choć czasem dla tego efektu warto jest się (w moim przypadku) przemęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie byłam bardzo miło zaskoczona tym jaka skóra była potem w dotyku. Super!

      Usuń
  7. O to ja bym chętnie przygarnęła truskaweczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojj! Czekolada z truskawkami <3 Chcę ten peeling!

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę że się zgrałyśmy Ty,ja i Aneczka z postami kawowych peelingów :D
    Nie lubię ich ale swój zmodyfikowałam i już lubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie - super Ci poszło :D

      Usuń
  10. bardzo lubię tego typu peelingi, ale tych jeszcze nie miałam okazji wypróbowac

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawia mnie te peelingi. Wydaje mi sie, ze zakochałabym sie w zapachach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak jak kocham peelingi kawowe, spadłaś mi z nieba tego jeszcze nie miałam!

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.