Korektor w płynie Conceal & Define C4 - Makeup Revolution

poniedziałek, 11 marca 2019

Cześć,
Nie zdążyłam napisać Wam jeszcze o lutowym denku, a tu w moich marcowych zużyciach zagościł już całkiem przyjemny korektor od Makeup Revolution. Kupiłam go jakiś czas temu, a że nie był to zbyt wydajny produkt - zdążył sięgnąć już dna, a ja przychodzę do Was z jego recenzją. Skusiłam się na niego właśnie ze względu na świetne opinie w internecie, więc jeśli jesteście ciekawe, czy mnie również zauroczył - zapraszam do dalszej części wpisu. 

Korektor w płynie Conceal & Define C4 - Makeup Revolution 


Od producenta: Korektor Makeup Revolution Conceal & Define Conceal & Define zamaskuje wszelkie niedoskonałości cery, a Twoja twarz będzie wyglądać perfekcyjnie.

Właściwości:

    redukuje niedoskonałości cery
    wysoka zawartość pigmentu
    ma lekką konsystencję, która nie podkreśla zmarszczek
    rozjaśnia skórę
    kremowa konsystencja 


Opakowanie: Korektor jest zamknięty w całkiem wygodnym opakowaniu o pojemności 4g.
Konsystencja: Jest gęsta, ale nie za gęsta. ;)
Zapach: Jest lekko wyczuwalny i utrzymuje się tylko podczas aplikacji.
Cena/dostępność: Za jedną sztukę musimy zapłacić około 20zł, korektor jednak można często dorwać w fajnych promocjach. Ja swój egzemplarz kupiłam na iperfumy.pl :)
Moja opinia: Korektor jest zamknięty w wygodnym opakowaniu. które na pierwszy rzut oka przypomina błyszczyk. Dużym zaskoczeniem był dla mnie rewelacyjnie wyprofilowany pędzelek, który dodatkowo jest o całkiem powierzchni. Z jego pomocą bez problemu można nałożyć odpowiednią ilość kosmetyku na buzię, no i do aplikacji nie trzeba używać palców - z czego bardzo się cieszę. Ogólnie opakowanie wygląda na dosyć spore, ale to tylko złudzenie bo to chyba najmniej wydajny korektor jaki miałam. Konsystencja, jak już wspominałam - jest gęsta, ale też nie do przesady. Do aplikacji np. pod oczy zazwyczaj używałam jednego pędzelka, nie musiałam już dokładać produktu, bo była na nim wystarczająca ilość. Kolor, który posiadam to odcień C4 - jest idealny dla osób o jasnej karnacji z neutralnym odcieniem, czyli dla mojej. ;) Na plus również to, że w ofercie jest bodajże 18 kolorów - podejrzewam, że każda z Pań, bez problemu znajdzie dla siebie najlepszy kolor.



Przy końcówce opakowania miałam już małe problemy z tym, żeby wydobyć korektor ze środka, ale starałam się zużyć go jak najwięcej. Zapach jest delikatny i utrzymuje się właściwie tylko podczas aplikacji, a co za tym idzie, nie ma się tutaj nad czym rozwodzić. Przejdę teraz do meritum, czyli działania, z którego jestem baaaardzo zadowolona. Korektora standardowo używałam do zakrycia różnych niedoskonałości, a także do cieni pod oczami i jako bazę pod cienie na powiekach. Poziom krycia jest naprawdę zadowalający. Wszystkie niespodzianki i obrzęki pod oczami są zakryte, a korektor dodatkowo nie zbiera się w załamaniach i nie podkreśla mankamentów twarzy. Używany pod cienie, świetnie podkreśla ich barwę i sprawia, że utrzymują się dłużej na powiekach. Przykrywałam go pudrem bananowym od Eveline, albo Fit Me od Maybelline i świetnie z nimi współpracował. Nie zauważyłam, żeby się rozwarstwiał, czy nieprzyjemnie wyglądał. Wykończenie korektora jest matowe więc w sumie nie ma jakiejś wielkiej potrzeby go pudrować, ale ja robiłam to po prostu z przyzwyczajenia. Makijaż zazwyczaj robię koło 8 rano, korektor wygląda super jeszcze późnym popołudniem, ale ja prawie codziennie utrwalam twarz mgiełką. Wypróbowałam go też bez żadnego utrwalacza i wtedy wyglądał ładnie przez jakieś 4-5h.


Reasumując, uważam, że to naprawdę bardzo fajny korektor. Biorąc pod uwagę, że spokojnie można go upolować za około 15zl, to na pewno do niego wrócę. Miałyście okazję go używać?

--------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK     
Ruda

10 komentarzy:

  1. Kusi mnie on, ale najpierw muszę zużyć te co mam w domu :)

    OdpowiedzUsuń

  2. lubię tą firmę ale nie miałam jeszcze tego korektora :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam okazji, mój pewniak to kamuflaż od Lovely, HD z Golden Rose też daje radę, a mają na czym... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji go używać, ale cena faktycznie zachęca 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tego korektora, ale podoba mi się tak duża gama kolorystyczna. Dla bladziochów idealna opcja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozejrzę się za nim w sklepach, bo mój korektor już prawie na dnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Opinie są na jego temat podzielone, ale chyba się skuszę ;) Nie wiedziałam, że ma aż tyle odcieni :o

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam chęć na ten korektor i większość opinii z jakimi się spotykałam były mocno pochlebne, chociaż ostatnio trafiłam też ma mocno krytykujące słowa..

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam i przyznam na mnie zrobił baardzo średnie wrażenie :/

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.