Lutowe denko - co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

środa, 13 marca 2019

Cześć,
Były już nowości więc teraz czas na denko. W ubiegłym miesiącu standardowo kilka kosmetyków sięgnęło dna, a co za tym idzie, to najwyższa pora, żeby co nieco o nich napisać. Jeśli jesteście ciekawi, co zużyłam w lutym i jak sprawdziły się u mnie poszczególne produkty, to standardowo zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.  



Tak prezentują się wszystkie moje zużycia. Na pierwszym zdjęciu te z Krakowa, a na drugim z domu rodzinnego. W dalszej części opiszę pokrótce każdy z tych kosmetyków.


1/2. Żele pod prysznic Isana
Żele tej marki są stałym elementem moich denek. Bardzo je lubię - ślicznie pachną, dobrze oczyszczają i nie podrażniają skóry.
Kupię ponownie: TAK 

3. Żel pod prysznic Bebeauty. RECENZJA
Żele z  Biedronki również bardzo lubię, ale ten nie do końca urzekł mnie swoim zapachem. Dobrze oczyszczał i nie podrażniał, ale był zbyt słodki.
Kupię ponownie: NIE 


4. Emulsja do higieny intymnej AA
Bardzo się z nią polubiłam. Miała bardzo przyjemną, kremową konsystencję, świetnie oczyszczała i nie podrażniała. Na plus również duża wydajność i delikatny zapach.
Kupię ponownie: TAK 

5. Rabarbarowy mus do ciała Nivea. RECENZJA
Całkiem przyjemny kosmetyk. Mus był mięciutki i bardzo przyjemny w dotyku, świetnie oczyszczał i przepięknie pachniał.
Kupię ponownie: TAK


6. Sól do kąpieli Online. RECENZJA 
Całkiem się z nią polubiłam. Bardzo fajnie się pieniła, ślicznie pachniała i pomagała się zrelaksować w  czasie kąpieli.
Kupię ponownie: TAK

7. Szampon peelingujący Anwen  
Na moich grubych i gęstych włosach ten szampon sprawdza się naprawdę spoko. Świetnie oczyszcza skórę głowy i sprawia, że włosy są dobrze odbite od nasady, a także dłużej świeże. Co nieco więcej napiszę Wam o nim przy okazji recenzji.
Kupię ponownie: TAK


8. Peeling do ciała Vianek. RECENZJA
Kiedyś lubiłam ten peeling, ale przy drugim opakowaniu już mi się znudził. Co prawda dobrze zdzierał martwy naskórek i fajnie wygładza skórę, ale zapach już mnie znużył i więcej po niego nie sięgnę.
Kupię ponownie: NIE

9. Pomarańczowy peeling do ciała Nacomi
Ten peeling, wywołał za to u mnie bardzo pozytywnie emocje. Przepięknie pachniał pomarańczami, świetnie zdzierał martwy naskórek i zostawiał skórę bardzo mięciutką w dotyku.
Kupię ponownie: TAK  


10. Żel micelarny z aktywnym węglem Marion. RECENZJA
Bardzo przyjemne myjadło do twarzy. Żel fajnie oczyszczał buzię, radził sobie także z resztkami makijażu i miał przyjemną konsystencję.
Kupię ponownie: TAK 

11.Płyn do demakijażu oczu Lierac.
Miałam go baaardzo długo, bo używałam go tylko od czasu do czasu. Sprawdził się średnio, miałam wrażenie, że zamiast zmywać makijaż oczu, to tylko go rozmazuje więc...
Kupię ponownie: NIE

12. Krem do rąk z awokado Dove. RECENZJA
Zwłaszcza zimą staram się regularnie kremować dłonie.  Ten maluszek z Dove bardzo fajnie je nawilżał i ślicznie pachniał.
Kupię ponownie: TAK

13. Krem do twarzy na noc Biolaven
Przyjemniaczek o całkiem sympatycznym zapachu. Jeśli lubicie winogronowe aromaty, to na pewno Wam się spodoba. Używałam go i na dzień i na noc - całkiem dobrze nawilża i zostawia skórę milutką w dotyku.
Kupię ponownie: TAK



14- 20. To oczywiście zużyte przeze mnie maseczki. O niektórych możecie przeczytać tutaj, klik. Na pewno wrócę do masek z Marion, i być może do płatków z Efektimy. :)

Miałyście okazję używać, któregoś z tych produktów? Jak się sprawdziły?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

16 komentarzy:

  1. Znam ananasowy żel pod prysznic z Isany :D Ładnie Ci poszło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo tego :) bardzo lubię żele do kąpieli Isany.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten żel z Biedronki ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam tylko mus Nivea. Był ok, ale pozostaję jednak przy zwykłych żelach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle żele Isana😀 Nic dziwnego, są świetne 😍

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi też się znudziły zapachy Viankowych peelingów.

    OdpowiedzUsuń
  7. I tu mnie Ruda zawstydziła... Znam tylko złote płatki pod oczy Efektima - i ładnie to tak? :D
    Zele Isana mnie zaciekawiły, ale mam tyle żeli w zapasach, ze nie wiem czy wyrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam żel z biedry jedynie był taki średni - na początku spoko, ale pod koniec opakowania mi się znudził :D Ciekawi mnie krem biolaven i szampon Anwen :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak tak patrzę, to dosłownie ze 3 produkty tylko miałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie szamponem peelingującym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Maske lwa bym wyprobowala. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam te płatki pod oczy, ale jeszcze ich nie próbowałam ;) Poza tym nie znam żadnego kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba się skuszę na krem Biolaven bo uwielbiam zapach winogron :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie wiem jak Wy to robicie, że zużycia Wam tak ładnie idą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie ostatnio brak czasu totalnie na wszystko nawet na zdenkowanie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Szampon do włosów od Anwen mam i kocham go !

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.