wtorek, 26 lutego 2013

Dziękuje! Nie kupuję.

Cześć kochani!
Prawie minął wtorek-jest dobrze! To najgorszy dzień w moim "szkolnym" życiu. Choć właściwie dziś nie było nawet tak źle. Kartkówka z polskiego i z chemii mogła pójść trochę lepiej, ale za to z geografi dostałam z odpowiedzi piąteczkę! JUPI :D

Obiecałam Wam wczoraj bubla? Obiecałam. No więc proszę...
 
Szampon do włosów Natei Pielęgnacja koloru opracowany został przez specjalistów z myślą o zdrowych u pięknych włosach farbowanych. Specjalnie opracowana receptura z zawartością ekstraktu z nasion ceratonii (ochronna warstwa umożliwiająca naprawę tkanki, poprawiająca elastyczność włosa) i jagód Acaii (zawierających witaminy i elementy sprzyjające zdrowemu funkcjonowaniu włosów) doskonale pielęgnuje i odżywia suche oraz zniszczone włosy.
  Zawarte w szamponie filtry UV chronią kolor włosów farbowanych. Dzięki delikatnej konsystencji szampon jest wyjątkowo przyjemny w użyciu.

Proste, klasyczne, bardzo przyjemne.


 Różowa, niezbyt gęsta.



JAGÓDKI!


Około 3.99 za 500ml do kupienia w Biedronie.


Na początek- opakowanie. Jak już wspominałam jest bardzo klasyczne, jednak jego design przypadł mi do gustu. Zapach- bardzo przyjemny jagodowy. Jeśli jesteście ze mną od początku, na pewno kojarzycie,że kiedyś bardzo zachwalałam ten produkt,że tak ładnie pachnie no i wgl jest taki super, super, super. Odkąd jednak zaczęłam przeglądać Wasze posty, i zwróciłam zdecydowanie większą uwagę na swoje włosy- jednego jestem pewna, mianowicie NIGDY WIĘCEJ GO NIE KUPIĘ! Nie dość,że plącze włosy, to trzeba go wylać bardzo dużo, a najlepiej- umyć włosy dwa razy, żeby je dokładnie oczyścić. Jest nie wydajny, nie praktyczny. Zostało mi go jeszcze całkiem sporo, więc dodaje go sobie czasem do kąpieli, taki tam- słaby umilacz:D


47 komentarzy

  1. Ja dbając o moje coraz rzadsze kudełki nie zaryzykowałabym szamponu z Biedry :) Jak widać całe szczęście ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuję za ostrzeżenie przed kupnem hah :)
    Zapraszam: pauuls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. jak ja nienawidzę poplątanych włosów. :D ja w sumie nigdy nie kupuję szamponów nieznanych mi marek, ale ostrzeżenie przydatne. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż często się zdarza że szampony plączą włosy (np. te zioło, albo ulubieniec prawie wszystkich babydream) akurat to nie jest wskaźnikiem czy szampon jest dobry czy nie ;) Ale jeśli nie myje dobrze, co gorsza ma kiepski skład to faktycznie lepiej go unikać. Polecam go zużyć do pędzli ( szampony z sls dobrze się sprawdzają do tego") albo również dobrze nada się do golenia nóg ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że jest taki słaby bo zapach to ma boski :<

    OdpowiedzUsuń
  6. za taka cene nie spodziewalabym się niczego lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to gratki z 5 :* a kartkowki moze nie beda takie zle ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo zapach jagodowy - zapewne nieziemski, szkoda tylko, że nie spisuje się w 100% dobrze. Nooo ale niezły sposób z tym dodawaniem go do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  9. śmiało wykorzystaj go jako płyn do kapieli, przynajmniej zapach boski będziesz miała :P

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie też się ten produkt nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Włosy to po każdym się plączą, po Fructisie faktycznie były jakby lepsze, więc może coś w tym jest, że im droższy, tym wydajniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam i pewnie nie kupię;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja miałam jakiś z tej seri , i fajny był, chyba taki zielony ;p
    a tak wgl to włosy należy myć 2 razy w jednym myciu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja Mama używa tego szamponu. Jest zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. NIe trafiłam na niego jeszcze i po Twoim wpisie na pewno nie trafię :P. Ja mam ulubiony szampon z Ziaji - duża pojemność i tani i dobry :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam o nim, ale nie próbowałam...
    Ja jestem wierna jednemu szamponowi z Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję piąteczki ;)

    a co do szamponu, to Ja jestem wierna jednemu sprawdzonemu; )

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie miałam żadnego szamponu z Biedronki i po Twojej recenzji na pewno się nie skuszę .. chociaż jagodowy zapach moze mieć ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja mam podobny - o innym zapachu i w sumie jestem zadowolona ale tego nie miałam okazji miec to może lepiej :D Ale zapach musi być fajny :)
    Gratulacje z 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja miałam kiedyś szampon z Biedronki, tylko inny i u mnie spisywał się ok.

    OdpowiedzUsuń
  21. nigdy nie kupiłam żadnego szamponu w biedronce, dobrze wiedzieć i go nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  22. moja koleżanka używa jakiegoś szamponu z Biedronki i jest nim meeega zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O, to już kolejna negatywna recenzja tego szamponu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam Natei w wersji zielonej do włosów przetłuszczających i jest to taki średniaczek ;/ Tego nie miałam i już wiem że miała nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. no to troche lipa z tym :-/ mi zawsze odzywka pomaga :-D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy go nie miałam i dobrze wiedzieć ze nie jest za ciekawy, teraz to na pewno go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje włosy plączą się po każdym szamponie;p

    OdpowiedzUsuń
  28. Myślałam, że to czarna porzeczka :)
    Aaaaaaaaaaale mi się chce czarnych pożeczek :D

    OdpowiedzUsuń
  29. szkoda, lubię produkty biedronkowe...

    OdpowiedzUsuń
  30. Mi się włosy plączą praktycznie po każdym szamponie, bez odżywki nie da rady. Ale tego nie kupię, nie widzę potrzeby, zwłaszcza, że jest tak mało wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. o to juz wiem czego unikać ;)
    hehe ja tez często rublowy szampon dodaje jako płyn do kąpieli :D albo uzywam do golenia nóg :)

    OdpowiedzUsuń
  32. dobrze wiedzieć, na przyszłość;)!

    OdpowiedzUsuń
  33. szkoda, że jest taki słaby :c cena, zapach i ta RÓŻOWOŚĆ kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy nie lubiłam produktów z biedronki... A co do włosów to ostatnio jestem jeszcze bardziej wybredna niż zazwyczaj :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja w sumie zawsze podczas myci głowy powtarzam czynność :D czyli 2 razy myje :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Używam wszystkich kolorów Natei, oprócz różowego właśnie, bo nie farbowałam włosów i dla mnie jest genialny. Mam po nim piękne, błyszczące włosy, bardzo pachnące i porównując z innym jakimś tam Garnierem, to nie dorasta do pięt Natei'owi.

    OdpowiedzUsuń
  37. Chyba miałam kiedyś jakiś szampon z tej serii kupiony pod przymusem z racji tego że nic innego nie było:D I chyba też byłam średnio zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dobrze, że chociaż ładnie pachnie XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo chciałam napisać, ubiegłaś mnie Nuneczka... Chociaż kąpiel masz teraz pachnącą..:)

      Usuń
  39. Na szczęście nie miałam styczności :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Też go kiedyś kupiłam i muszę przyznać rację. Nie ma rewelacji :c

    OdpowiedzUsuń
  41. kiedyś go miałam, fajnie pachniał :)

    OdpowiedzUsuń
  42. też mam ale zielony i również go nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Jeśli chodzi o szampony to polecam te oparte na naturalnych półproduktach kosmetycznych. Ja teraz testuję szampon z e-naturalne (z owsem i jedwabiem), który sama zrobiłam i przyznam, że jak na razie bardzo dobrze się sprawdza. Włosy nic a nic się nie plączą.

    OdpowiedzUsuń
  44. Dobrze, że się nie pokusiłam ;P

    OdpowiedzUsuń
  45. pamiętam,że na jakimśblogu ktos go polecał :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.