środa, 27 lutego 2013

Zrób się na fiolet!

Cześć- drugi raz :)
Co do pytania z poprzedniego postu- nadal pozostaje aktualne. Dalej nic nie wiem... wasze rozwiązania, niestety- nie poskutkowały :(

Jak obiecałam- przygotowałam dziś dla Was recenzję cieni, a konkretnie:
Matowe cienie do powiek Mariza.
 


Zestaw trzech matowych cieni do powiek pozwala na wykonanie efektownego i eleganckiego makijażu, odpowiedniego dla kobiety w każdym wieku. Subtelnie podkreślają oko i sprawiają, że drobne zmarszczki są mniej widoczne. Dzięki delikatnej, aksamitnej strukturze cienie łatwo się aplikują, nie osypują się i nie zbierają w załamaniach oka.


Niczym szczególnie się nie wyróżnia.


Około 10 zł.


Po pierwsze- kolory, te zdecydowanie przypadły mi do gustu. Jestem wielką fanką fioletów i wszystkich jego odcieni. Opakowanie, choć jest proste, przypadło mi do gustu. W tym przypadku mniej znaczy więcej :)
Z załączonego pędzelka, korzystałam tylko raz, bo mam swój sprawdzony do cieni, i raczej nie zamieniam go na inne. Jak wyglądają na powiekach? Choć takich produktów, nie używam raczej często, pokusiłam się o ich wypróbowanie i na szczęście na początku się nie zawiodłam! Bardzo łatwo rozprowadzało się je po powiekach, i co najważniejsze- wyglądały super. Niestety... nie będzie szczęśliwego zakończenia, choć cienie nie zbierały się w kącikach oczu, kolor na powiekach niestetety nie przetrwał zbyt długo, nie należę do osób, które lubią poprawiać swój "mejkap" co chwilę, przynajmniej nie jeśli chodzi o cienie. Więc za to duży minus.

Dostają odemnie -4/6 :)

Dziękuje Marizie, za przesyłkę.


36 komentarzy

  1. Ciekawe cienie ,jednakże osobiście nie używam takich rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie dla mnie bo ja nie cierpię takich kolorów na powiekach :P

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham wszytsko co fioletowe:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko korzystam z cieni, raczej na wieczorne wyjścia :)
    Ale kolorki są ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. kolorki ladne...ale ja osobiscie bardziej wole brazy :))

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię fiolety na moich powiekach, szczególnie takie chłodne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, szkoda, że tak kiepsko z trwałością :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne kolorki, też lubię fiolety:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używam w ogóle cieni ;) Ale ładne mają kolorki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie używam cieni, więc się nie wypowiem ^^
    pretty-and-colour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. kolory bardzo ładne :)
    szkoda, że cienie nie są zbyt trwałe .. ja również nie lubię co chwila nanosić poprawek w makijażu ..

    OdpowiedzUsuń
  12. Też uwielbiam fiolety;) Ładne kolorki, szkoda tylko, że tak mało trwałe;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Fiolety, niestety u mnie się nie sprawdzają, oko robi się czerwone, szkoda, że mają słabą trwałość i widzę, że z pigmentacją też nie za dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  14. kolorki ładne, szkoda, że trwałość mierna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja wciąż nie mogę się przekonać do fioletów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cienie mają śliczne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. grr nienawidze cieni :)
    ale kolory nawet nawet ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. ten ciemny fiolet mi się podoba! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. fajne te kolory, ja jednak nie używam cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ładne kolory ale dla mnie zbyt jasne...

    OdpowiedzUsuń
  21. A próbowałaś bazy? Bo same kolory są bardzo ładne, szkoda, że trwałość słaba :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudny ten fiolet.

    my-world-lol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. NO JA JE TEZ MAM I WCALE MI SIE TERAZ NEI PODOBAJA... tepe w obróbce, jedynie ten ciemny fiolet daje jaki taki kolor - reszta to bubel......szkoda bo fajnie sie u mnei zapowiadały

    OdpowiedzUsuń
  24. Fiolety! :D Moje kolorki.:P

    OdpowiedzUsuń
  25. A co jak przypadkowo musiałabyś wyjść do sklepu? ^^
    Co do wyglądu to dziękuję bardzo, długo nad tym siedziałam.. jeśli też byś chciała przemianę, to służę pomocą :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.