sobota, 23 marca 2013

Kolagenowe serum do mycia włosów- BingoSpa

Cześć,
Wiecie co? To mój setny post na tym blogu... kurczę,ale zleciało :) Na 4 kwietnia będzie dokładnie pół roku jak prowadzę sobie tą stronkę, szykuję wtedy dla Was niemałą niespodziankę... :)
Dziś na plan pierwszy rzucam już ostatni produkt firmy BingoSpa,który miałam możliwość używać mowa o kolagenowym serum do mycia włosów. Pisałam też o jedwabnym i o szamponie borowinowym.



 Rekonstruujące i nawilżające serum do mycia włosów BingoSpa
Skuteczne, bo bogate w kolagen, który wspomaga proces odbudowy włókna włosa.Kolagen jest białkiem o bardzo podobnej budowie do białek tworzących strukturę włosa. Dzieki temu tworzy cieniutki film ochronn na powierzchni włosów, który zwiększa zatrzymanie wilgoci i jednocześnie chroni włosy przed wnikaniem szkodliwych substancji z otoczenia przywracając włosom jędrność, elastyczność i miękkość w dotyku.


 150 ml produktu jest zamkniętego w plastikowej buteleczce(dosyć twardej), z papierowymi etykietami,które w zetknięciu z wodą stają się strasznie nieestetyczne i zbyt dużym otworem.



Serum jest dosyć gęste, łatwo aplikuje się je na włosy.



Płyn do płukania? Zapach jest strasznie chemiczny.



9zł za sztukę.

Kolejny produkt,którego opakowanie jest po prostu straszne. Zbyt wielki otwór, przez który wylewa się zbyt dużo produktu, zakrętka,której nie da się odkręcić mokrą ręką, zapach...dosłownie sama chemia. Tani proszek do prania, albo jakiś płyn do płukania. Konsystencja jest całkiem w porządku, nie ma problemów z jej nakładaniem na włosy,jest gęsta więc i wydajna. Zawsze najpierw myje kudły szamponem, a potem używam tego serum. Włosy po nim pięknie lśnią, są wygładzone i tak strasznie się nie puszą. Jestem z tego bardzo zadowolona, bo bardzo często moje kosmyki odginały się w lewo, albo prawo, albo w górę... Kolejnym plusem jest fakt, iż serum nie plącze moich włosów, dobrze się pieni a przy tym też łatwo spłukuje z włosów.
Podsumowując, opakowanie i zapach do zmiany, działanie- całkiem, całkiem.
-4/6.


Ostatnimi czasy strasznie dużo piszę o produktach do włosów, czyżbym była w pierwszej fazie jakiegoś uzależnienia...? :D

52 komentarze

  1. jest tyle ładnie pachnacych dobrych produktów ze nie ma co sie meczyc z tym osobnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Butelki strasznie niewygodne w użyciu. Ciekawe, czy je w końcu zmienią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście, otwór jest straszny :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się wydaje ,ze opakowanie nie ma takiego znaczenia... zawartość jest najwazniejsza :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja droga, chyba naprawdę się uzależniasz - mówi Ci to szalona włosomaniaczka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam. Opakowanie by mnie denerwowało, ale jak zawartość niezła, to nawet bym mogła opakowanie przeboleć.

    OdpowiedzUsuń
  7. To serum mnie nie kusi, ale inne produkty z tej serii owszem :P

    OdpowiedzUsuń
  8. mam to serum, jeszcze mi zostało trochę w butelce, odstawiłam go póki co, wrócę za jakiś czas do niego

    OdpowiedzUsuń
  9. Działanie fajne, szkoda, że taki otwór. Z moim szczęściem pewnie wylałabym pół za pierwszym razem;/ Myślisz, że to uzależnienie? Kurcze to mam to samo. Ostatnio poluję głównie na kosmetyki do włosów, co zauważyła moja siostra i zapytała- dużo jeszcze przyniesiesz do domu?:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobre uzależnienie nie jest złe ;)
    Średnio mnie zachęca Twoja recenzja...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba wypróbuję, skusiłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię takich kiepskich opakowań, musi być ładne estetyczne ale też praktyczne. Ale chyba bym go nie kupiła...

    OdpowiedzUsuń
  13. nie mialam okazji jeszcze wyprobowac tego typu kosmetykow.Jestem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że zalatuje chemią...

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję, bo to naprawdę duzo postów.
    O matko ja po takim zapachu bym się chyba zaczęła zastanawiać czy to oby na pewno posłuży moim włosom. Szkoda bo zapach to w sumie pierwsze wrażenie. Chociaż fajnie, że jednak coś tam robi dla włosków.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam nadzieję, że zapach jest nieco lepszy... ale chyba i tak się skuszę, mam na nie ochotę już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna recenzja :) ten zapach mnie odstraszył od kupna tego produktu...

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda, że ten szampon tak plącze włosy ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciężko mi wyobrazić sobie kosmetyk do włosów o zapachu proszku... chyba bałabym się go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam to serum i było bardzo fajne :) tylko mało wydajne. Bardzo szybko się go pozbyłam :D
    A może dlatego, że zawsze lało mi się go za dużo na dłoń? Hm... ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię kosmetyki BingoSpa, ale nie miałam jeszcze żadnego produktu do pielęgnacji włosów ..
    szkoda, że zapach ma chemiczny ..

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam szampon Bingo w takiej butelce i tak jak piszesz, aplikacja była koszmarna.

    OdpowiedzUsuń
  23. ogólnie lubię ten produkt ale zgadzam się całkowicie - opakowanie to tragedia ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie miałam i nie wiedziałam szamponów tej firmy, ale ciekawie o nim napisałaś więc rozejrzę się :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też walczę z puszeniem się włosów.. najgorsza pogoda przede mną - przyjdzie czas zdjąć kaptur od kurtki z głowy i wilgoć będzie rządziła moimi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie lubię jak coś nieładnie pachnie :(
    Jak na razie jestem wierna mojej masce od Babuszki Agafii i nie mam zamiaru jej z niczym zdradzać :D

    OdpowiedzUsuń
  27. taaa ale nie od Ciebie a od Szpinakozercy , która napisala jak to zrobic, nawet nie zwrocilam uwagi ze masz kolka:/

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakoś zapach płynu do płukania na włosach mnie zniechęca;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiałam się nad jego kupnem, ale odstraszają mnie mieszane opinie :D No i ten straszny otwór! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. jakoś tyle co czytałam recenzji BingoSpa to na razie mnie nie zachęca. Po za tym ten zapach chemiczny odstraszył mnie skutecznie

    OdpowiedzUsuń
  31. Zostałaś zaproszona do zabawy na moim blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mmm pierwszy raz widzę :) Mam nadzieję, że i nie ostatni :))
    P.S Super blog :)) i zapraszam też do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam to serum,ale nie byłam z niego zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  34. nie lubię takich zapachów w szamponach, więc raczej nie kupię, aczkolwiek idea serum do włosów jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  35. to serum mozna dostac na allegro ?:)
    No to uzywamy Jantara i czekamy na coraz lepsze efekty :D!

    OdpowiedzUsuń
  36. a jak to smakuje ?? a to pomaga na włosy ? na porost ?:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo nie lubię takich szamponów wylewanych przez wielki otwór

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam jedwabne serum, ciekawa jestem jak się sprawdzi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. ciekawy produkt, nie używałam jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Szkoda, że zapach taki nie bardzo, lubię jak mi włosy ładnie pachną danym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Muszę wreszcie coś sobie kupić z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  42. trochę mnie odstraszają opakowania tych produktów- niby ładne i eleganckie ale sposób aplikacji to jakiś koszmar

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam kilka produktów z tej firmy i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.