sobota, 9 marca 2013

Domowe sposoby na piękn włosy part2: kremowanie i włosy w marcu

Cześć,
Już wczoraj na moim fanpage na fb, mogłyście zobaczyć co kombinowałam z włosami. Mowa tu oczywiście o kremowaniu, które ostatnimi czasy zdobywa coraz większą popularność od słynnego olejowania. Ta forma pielęgnacji również bardziej przypadła mi do gustu. Swoje włosy olejowałam tylko raz i nie wspominam tego jakoś super... Co prawda efekt bardzo mi się podobał, ale żeby rozprowadzić olej na moich kudłach musiałam się trochę namęczyć, a jak mi się potem ręce lepiły- masakra :D Zdecydowanie więc stawiam na kremowanie, sposób ten podpatrzyłam oczywiście u naszej Anwen, przeszukałam wszystkie półeczki w łazience i znalazłam!

(co to za włos?:P)

Z moich domowych zapasów tylko ten wydał mi się odpowiedni, nie jestem znawczynią składów kosmetyków, ale te olejki z kiełków pszenicy, witaminki, aloes i inne bajery spowodowały,że postanowiłam zaryzykować.

Krem miał 75ml no i wyszło na to,że cały wylądował na mojej głowie.


Jak już pisałam wyżej aplikacja okazała się cholernie łatwa, więc nie miałam problemów z rozsmarowaniem produktu a no i przy tym się nie ubrudziłam!

Tak sobie trzymałam ten kremik około 2,5h...

Potem umyłam dwa razy włosy szamponem z BingoSpa a następnie jeszcze kolagenowym serum do włosów tej samej firmy.
Krem bardzo łatwo opuścił mój łepek :-) I robiąc różne rzeczy czekałam aż włosy wyschną,ale że jestem niecierpliwa i byłam bardzo ciekawa efektów wspomogłam je trochę suszarką.
I co dalej? Przeżyłam szok!

Włosy o wiele bardziej błyszczały i były takie mięciutkie!


Tu już po rozczesaniu...
Normalnie gdybym sama tego nie robiła, nie uwierzyłabym ,że efekt tak ładnie ułożonych włosów można uzyskać tylko dzięki pomocy szczotki. Na zdjęciu i tak tego super nie widać,ale serio wystarczyło je machnąć z jednej i z drugiej strony i wyglądały świetnie :D
Na pewno powrócę do tego zabiegu, bo jest świetny! 

Przy okazji kremowania postanowiłam,że dorzucę do postu stan moich włosów z marca, posty o tej tematyce mają się pojawiać 12 każdego miesiąca, ale kilka w dni w tą czy tamtą, co mi tam :D

Od 13 lutego(wtedy była ostatnia aktualizacja włosowa) używałam:


Jedwabne serum
Maski Pilomax (głównie do laminowania)
Intensywnie regenerującej maseczki do włosów Kreatyna+Jedwab- Biovax

W tym miesiącu jeszcze nie farbowałam włosów i nie mam zamiaru na razie tego robić, dopiero gdzieś koło 20. Tak wygląda czubek mojej głowy...

Więc da się przeżyć :)

Od 13 lutego:
-Raz prostowałam włosy
-Dwa razy je suszyłam
-Raz kremowałam, raz olejowałam(olej słonecznikowy) i dwa razy laminowałam

No i tak się prezentują...

I porównanie...

                           
                              LUTY 2013                                                                   MARZEC 2013

Zdjęcie z lutego jak widać było robione gdy końcówki były mokre, więc tak super nie można tego porównać, ale mam wrażenie,że włosy są dłuższe.
Ogólnie chce,żeby urosły jeszcze 19 cm, wtedy zetnę je na prosto :)

80 komentarzy

  1. spróbuj oleju kokosowego firmy efavit, jest boski! dobrze się rozprowadza i ten obłędny zapach.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę kiedyś wypróbować tego kremowania, ale wiecznie nie mam czasu albo chęci...

    OdpowiedzUsuń
  3. Super efekt po tym kremowaniu.
    Muszę chyba kiedyś spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie lubie kremowania włosów;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszał o kremowaniu, ale chyba na razie się za to nie zabiorę.

    pretty-and-colour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. widać różnicę w długości!
    gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pomalowałam czarne paznokcie matowym top coat'em i na tym kropki czarnym lakierem;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze wyprobowac tego kremowania...olejowanie mi nie przypadlo do gustu...ale moze kremowanie bedzie ok :D :) Masz sliczniutkie wloski :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. owszem widać różnicę w długości ;)
    wczoraj pierwszy raz nakremowałam włosy ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. widać różnice:) ja dopiero zaczynam dbanie "wieksze" o moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. włoski bardzo błyszczące;)super

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszyscy kuszą tym kremowaniem, chyba zaraz skoczę po tą nieszczęsną Isanę kakaową i spróbuję :P
    Świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za wizytę , i obserwowanie . Będę rownież zaglądać ;) mnie oficjalnie , bo tak mi łatwiej :) nie mam komputera :)
    A włosy masz obłędne! Piękny kolor !

    OdpowiedzUsuń
  14. kremowałam ostatnio i całkiem mi się to spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne włosy :) Nakładać krem powinnam na suche czy na mokre? :) Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam wrażenie że w marcu Twoich włosów jest w ogóle więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam już o kremowaniu włosów, jednak sama nie spróbowałam, a może to był błąd. Postaram się wypróbować tego sposobu, aby ożywić swoje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam o tym kremowaniu, ale chyba nie do końca rozumiem... Wsmarowujemy we włosy dowolny krem, czekamy, a potem wow? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mieszane odczucia co do kremowania włosów, ale chyba wypróbuję, bo ciekawość mnie pożre ;)
      Pozdrawiam,
      Asia

      Usuń
  19. Jejku niesamowity efekt! Słyszałam o kremowaniu włosów ale nie sądziłam, że to daje taki efekt :D Muszę spróbować:D

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy nie kremowałam ani nie olejowałam włosów, ale kiedyś pewnie wypróbuję :)
    piękne masz włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. No piękny efekt wyszedł! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zazdroszczę gęstości;) słyszałam o tej metodzie i mam zamiar niedługo ją wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  23. jakie Ty masz piękne włosy ;D
    myślę nad tym kremowaniem, ale jakoś się przekonać nie mogę..

    OdpowiedzUsuń
  24. czy bardzo ciężko jest zmyć krem z włosów? pisałaś, że myłaś je 2 razy, plus serum. Czy były konieczne aż 3 mycia? czy po prostu chciałaś je aż tyle razy myć? :)

    co do efektów- to jest rewelacyjny :) piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nigdy nie kremowałam włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczerze mówiąc myślałam, że tylko ja jestem taka 'dziwna' i nakładam czasem krem na włosy. Tylko, że ja na same końcówki i używam do tego kremu Nivea albo Bambino. Chyba zacznę robić to częściej :) no i coraz bardziej się zastanawiam o przyłączeniu się do włosomaniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? Ze względu na parafine?

      Usuń
    2. Moje włosy jakoś lubią te wszystkie świństwa. Po tych naturalnych szamponach i odzywkach są jakieś niejakie i zaraz dostaję uczulenia czy łupieżu. Mi ten krem nic nie skleja. Włosy wydają się gładsze, piszę wydają, bo na pewno nie są. Włosy myje czasem codziennie, no chyba że dobrze pójdzie to co 2-3 dni.

      Usuń
    3. U mnie z tym kupowaniem rożnie. Czasem rzeczywiście jak gdzieś przeczytam sporo opinii i recenzji i widzę dany produkt, to zapala sie taka lampeczka. Jednak, gdy produkt jest intrygujący lub tak na prawdę ciekawość mnie zżera, to i ta go kupie. Nawet biorąc ten krem Bambino czy Nivea, ma swoich zwolenników i wrogów. Od lat byłam wierna Nivea, ostatnio skusiłam się na Bambino. Nie podchodził mi początkowo, ma parafinę w składnie. Mimo, to świetnie łagodzi mi jakieś podrażnienia, niweluje zaczerwienienia, a wrogowie szybciej znikają :)

      Usuń
    4. Ja miałam 15 minut drogi do Astera, ale polikwidowali je. Mam w mieście 2 Natury, ale podobno mają tez je likwidować. Więc zostaną mi 3 Rossmanny. Gdzie do najbliższego mam 15 minut autobusem. Moja mama twierdzi, że powinnam już iść na jakiś odwyk... Patrząc na te wszystkie nowości i posty blogerek najchętniej bym wykupiła całą sieć Rossmannów :)

      Usuń
    5. Uu, to widzę mieszkasz sporo km ode mnie. Ja jestem z centrum, kujawsko-pomorskie dokładnie Włocławek koło Torunia.

      Usuń
    6. Też mieszkałam na wsi, jakoś do 13 roku życia. Bardzo miło wspominam ten okres i jakoś nie narzekałam na brak fajnych sklepów. Dlatego, bo nie myślałam wtedy o kosmetykach, czy tez ubraniach :)

      Usuń
    7. A no inne czasy teraz, wszystko do przodu. Pokolenie też i bardziej wymagające :) Ja jeszcze ostatnie naście, ale 8msc i wskoczy 20 :(

      Usuń
    8. Ja bym powiedziała, że po 16 :D

      Usuń
    9. Ooo mój brat 11 lutego i rok starszy od Ciebie :)

      Usuń
  27. Efekt super!!
    A krem nakładałaś na suche czy mokre włosy??

    OdpowiedzUsuń
  28. P.S. Nie mam pojęcia czemu dopiero teraz trafiłam na Twojego bloga, ale zostaję tu na dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba wreszcie muszę wypróbować kremowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. No właśnie obiło mi się o uszy ta maetoda i czas spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej :) Twoje włosy po kremowaniu wyglądają super! widać że są bardzo błyszczące i miękkie, a na żywo efekt pewnie jest jeszcze lepszy.
    Takiego kremowania typowego jeszcze nie próbowałam ale nakładałam na włosy masło shea i po nim też były super efekty, tylko niestety nawet rozpuszczone masło trudno jest nałożyć na włosy, trzeba je bardziej wgniatać niż smarować ale tez polecam dla efektu wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. pierwszy raz czytam o takiej metodzie...jakoś sceptycznie do pomysłu podchodzę choć twoja relacja brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Włosy po kremowaniu fantastycznie Ci lśnią :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mój czas na kremowanie jeszcze nie nadszedł. Ostatnio przedobrzyłam z pielęgnacją włosów. sprawdziło sie powiedzenie co za dużo to niezdrowo.

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudnie ♥

    Ps. zapraszam na rozdanie, można wygrać swa ślicznie pachnące zestawy !

    http://sandra-lip.blogspot.com/2013/02/rozdanie-2802-2803-2013-r.html


    Pozdrawiam Sandii ♥

    OdpowiedzUsuń
  36. O.o pięknie błyszczą po tym kremie,wow!Pozdrawiam i zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie kremowałam jeszcze. Na razie zużywam oleje... Ale u Ciebie efekt fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  38. Efekty - megaaa ;)
    Pozdrawiam i zapraszam: pauuls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. kremowanie jest swietne.I faktycznie wloski sa mieciutkie i fajnie sie ukladaja

    OdpowiedzUsuń
  40. Nigdy nie słyszałam o kremowaniu, ale faktycznie efekty widać gołym okiem, pewnie wkrótce spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Hey ! :) I love your passion you have for your blog! I am following. I hope you can check out my site: http://theproverbs.net and FOLLOW. Also on bloglovin, facebook, instagram, twitter, tumblr and even lookbook if you want :3 <3

    NEW POST UP, YOU HAVE TO SEE IT :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Za eyeliner zapłaciłam jakieś 12 zł chyba a sprawdza się znakomicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. masz piękne włosy;)!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  44. kurcze też zastanawiałam się nad laminowaniem, ale czytałam, że potem bardzo wypadają włosy, czy Tobie wypadały? A co do tego kremowania to używa się do tego zwykłego kremu? (w Twoim przypadku do stóp) Kurczę, pierwszy raz o tym słyszę ;o muszę wypróbować! :) obserwuję! :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Sama zastanawiam się nad kremowaniem włosów - Twój efekt bardzo mi się podoba - zauważalny gołym okiem :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Muszę w końcu coś pokombinować z kremem :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Po takich efektach jestem skłonna kremować moje włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Boję się trochę kremować, bo obawiam się zmywania tego kremu z włosów :D
    Zostanę chyba jednak przy olejowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  49. A ja kurczę się rozczarowałam kremowaniem po pierwszym podejściu... Ale na pewno spróbuję jeszcze raz, może już z innym mazidłem. Ogólnie chyba będę nakładać na lekko wilgotne włosy, bo na suchych mam murowany efekt splątania:/

    OdpowiedzUsuń
  50. O kremowaniu włosów nie słyszałam, ale efekt zalicza się do WOW :D
    Na moim falowanym sianie pewnie i to nie da efektu, ale może kiedyś spróbuję ;)
    Pozdrawiam i zapraszam na wiosenne rozdanie :)
    http://covtrawiepiszczy.blogspot.com/2013/03/wiosenne-wariacje-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  51. W ogóle nie widać odrostów na Twojej głowie! :) Nigdy nie olejowałam ani nie kremowałam włosów, choć już tyle o tym czytałam, że może dziś skuszę się na tą drugą opcję :) Choć rzeczywiście co do spektakularnych efektów jestem sceptycznie nastawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  52. widzę że zapuszczasz włosy, tak? :>

    OdpowiedzUsuń
  53. właśnie oto chodzi, że ja też się nie znam na tym haha ;d nałożę jakiś krem i zrobi mi coś z włosami jeszcze ;o

    OdpowiedzUsuń
  54. włosy rewelacja masz świetny odcień ;) i jak szybciutko rosną, widać różnicę!

    OdpowiedzUsuń
  55. Osobiście nigdy nie używałam z obawy o włosy własnie, ale na Twoich widać dość dużą róznicę. Może kiedyś się odważe. :)

    OdpowiedzUsuń
  56. piękne masz włosy :) moje czekają na wizytę u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie kremowałam jeszcze włosów. Świetnie się to u Ciebie sprawdziło, piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  58. jeszcze nigdy nie kremowałam włosów, wole olejki ;)
    hmm po tym kremie ładny efekt widzę na zdjęciach, taki blask :)

    OdpowiedzUsuń
  59. I am sorry I cannot read your text but your hairs are really beautiful!! Love the color and I am a little bit jealous because I wish my hairs would be this long!

    Hope you visit me on my blog
    fashionobsession-mieni.com

    OdpowiedzUsuń
  60. muszę koniecznie teraz wypróbować tą metodę :)

    OdpowiedzUsuń
  61. no to chyba zacznę kremować włosy! efekt mega! :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.