czwartek, 14 marca 2013

Mariza- Mascara Long&Black

Cześć,
Ciągle kombinuje z wyglądem mojego bloga, bo wciąż zauważam rzeczy,które mi się nie podobają. Spodziewajcie się więc dużych zmian zarówno w obróbce zdjęć jak i może w nagłówku, ogólnie w całej części wizualnej bloga. W weekend porządnie się do tego przyłożę, aktualnie brakuje mi trochę czasu.

Przygotowałam dla Was kilka słów, na temat Mascary Long&Black z Marizy.


W kolorze głębokiej czerni doskonale wydłuża i rozdziela rzęsy, dodając spojrzeniu zalotności. Wzbogacony w ceramidy działa pielęgnująco i wygładzająco.


10ml produktu jest zamknięte w standardowym opakowaniu. Włoski szczoteczki są usytuowane dosyć blisko siebie.

Jest bardzo,ale to bardzo rzadki.


Kremowy.


9.70zł za opakowanie.


Czytałam dużo różnych opini na  temat tego produktu. Jedne dziewczyny bardzo go chwaliły, inne mówiły,że nienawidzą. Byłam bardzo ciekawa jak sprawdzi się na moich rzęsach, no i niestety padło na to,że przyłączyłam się do opinii negatywnej. Sama szczoteczka tuszu przypadła mi do gustu, a po otwarciu opakowania szybko zorientowałam się,że zapach nie jest taki zwyczajny jak w innych produktach tego typu. Jest kremowy,przyjemny.wydawało mi się,że malowanie oczu będzie czystą przyjemnością, niestety było tak tylko do czasu, dopóki pierwszy raz nie nałożyłam mascary. Oto co zobaczyłam:

Rzęsy nie dość,że się zlepiły to, ani trochę nie wydłużyły. Kolejnym minusem jest fakt, iż mascara długo schnie. Jest taka bardzo wodnista, i trzeba nieźle uważać przy makijażu.(Możecie zauważyć na zdjęciu plamy na powiece) Nie lubię produktów, którym muszę poświęcić tyle czasu.
Jednym zdaniem, tusz zdecydowanie nie sprawdził się na moich rzęsach.
-3/6 za zapach i tradycyjne opakowanie. Żałuję,że produkt się nie sprawdził, bo nie ukrywam- pokładałam w nim nadzieję.

Trudno jest też z dostępnością tych kosmetyków,można je nabyć tylko u konsultantów. Zapraszam więc na fanpage na FB. I dziękuje firmie za produkt przesłany do testów.



51 komentarzy

  1. mam ten tusz ale go nie lubię , jest okropnie mokry i skleja niesamowicie rzesy;(

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam i nie żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście,efektu prawie żadnego nie ma;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie nic szczególnego, a właściwie bubel totalny niestety.

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej rzeczywiście bubelek ;( jednak twierdzę że kolor oczu masz śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja rowniez go nie mialam :)ale wygląda ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  7. Do moich rzęs na pewno sie nie nadaje, ja ich nie mam, a on nie wydluza ani nie pogrubia...

    OdpowiedzUsuń
  8. ale skleja rzęsy, myślałam że lepiej się spisze ;/
    również obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie kiepsko to wygląda.
    Nie martw się nie jesteś sama z kombinowaniem i zmienianiem wyglądu bloga.
    Życzę tobie więcej weny niż mam ja :( bo machnęłam nowe menu, a nagłówek do przerobienia i brak pomysłu :<

    OdpowiedzUsuń
  10. ja to w ogóle już nic nie chcę z tych katalogowych kosmetyków, warto wiedzieć, że ta mariza to nic specjalnego...

    OdpowiedzUsuń
  11. ładne opakowanie, fajna szczoteczka aż szkoda że taki marny efekt końcowy

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. mam go od stycznia, próbowałam z nim kilkanaście razy, ciągle starałam się coś wykombinować i niestety- ciągle nic :/

      Usuń
  14. Nie miałam, ale efekt... no cóż. Buble się zdarzają..

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ciągle na etapie poszukiwania mascary idealnej. Wiem, że na ten produkt się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No kiepski ten tusz rzeczywiście :o

    OdpowiedzUsuń
  17. nie kusił mnie i wcale nie żałuję że nie mam ..

    OdpowiedzUsuń
  18. tusz nie dla mnie .. bardzo lubię mocno podkreślone rzęsy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna recenzja, a co do wyglądu to mnie się podoba i myślę, że zmiany nie są konieczne.

    my-world-lol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. faktycznie efekt, delikatnie mówiąc, nieciekawy...

    OdpowiedzUsuń
  21. nie miałam i nie kupię, bo moje rzęsy są bardzo oporne.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie podoba mi się końcowy efekt.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jestem bardzo zadowolona z tuszu Maybelline Volume Express (można go obaczyc u mnie na blogu w kilku postach) i z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj nie. Temu tuszowi podziękujemy już :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie używałam nigdy i z tego co widzę jest się z czego cieszyć :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Rzeczywiście średnio się prezentuję... spodziewałam się czegoś lepszego..:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Rzeczywiście kiepski. Na pewno nigdy go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  31. jeju, jakie dziwne efekty ;/ bubel!

    OdpowiedzUsuń
  32. O matko, ale beznadziejny! Współczuję Ci tego zakupu, moje też mi się jakoś ostatnio średnio udają :)

    OdpowiedzUsuń
  33. sama bardziej lubie gumowe szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dlatego nie tykam się tanich kosmetyków :)
    zapraszam na wiosenne rozdanie w którym do wygrania jest min lakier zmieniający kolor pod wpływem temperatury :) http://lilesly-inspirations.blogspot.com/2013/03/wiosenne-rozdanie-do-31-marca-2013r.html

    OdpowiedzUsuń
  35. co do wad nawet efektem nie nadrabia ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zgadzam się z Tobą - ten tusz to porażka :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Skusiłam się na ten tusz, jest okropny, coś strasznego, brr.

    OdpowiedzUsuń
  38. faktycznie szkoda pieniędzy;/

    OdpowiedzUsuń
  39. MAm ten tusz i zaluje ze go kupiłam :/

    OdpowiedzUsuń
  40. jak wszystkie firmy mają swoje hity i kity... cóż to jest jeden wielki kit

    OdpowiedzUsuń
  41. tez uwazam ze nie jest fajny

    OdpowiedzUsuń
  42. Oo a czemu ja nie widziałam tej recenzji. :o
    No rzeczywiście, za bardzo szaU nie ma. :D
    Ja jeszcze go nie miałam, nie skuszę się na niego. :P

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.