poniedziałek, 4 grudnia 2017

Nawilżająca maska keratynowa do włosów farbowanych - Bielenda

Cześć,
O jak ja bym chciała nie mieć zaległości we wpisach. Stwierdzam jednak, że dopóki będę codziennie używać kosmetyków to będę je mieć. Trudno ;) Na opublikowanie czeka też post z nowościami i z denkiem z zeszłego miesiąca... mam szczerą nadzieję, że zdążę jeszcze w tym tygodniu. Dziś jednak przychodzę do Was z recenzją maski do włosów, która niedawno dobiła dna więc jeszcze na świeżo chcę Wam o niej co nieco napisać.

Nawilżająca maska keratynowa do włosów farbowanych - Bielenda 

Od producenta: Keratynowa maska o niskim pH bogata w odżywcze proteiny i D-Panthenol (Prowitamina B5) skutecznie nawilża i regeneruje zniszczone, osłabione farbowaniem i innymi zabiegami włosy. Sprawia, że włosy stają się lśniące, gładkie i elastyczne. Chroni kolor przed blaknięciem, ułatwia rozczesywanie, zapobiega rozdwajaniu się końcówek i elektryzowaniu włosów.

Opakowanie: Maseczka jest zamknięta w wygodnym 200ml plastikowym słoiku.
Konsystencja: Ma jasny kolor, jest całkiem gęsta i treściwa.
Zapach: Świeży, słodki - bardzo przyjemny.
Cena/dostępność: Za opakowanie maski musimy zapłacić około 19zł - można ją upolować zarówno w drogeriach stacjonarnych jak i online i oczywiście na stronie producenta.


Moja opinia: Maska jest zamknięta w plastikowym słoiczku o pojemności 200ml. Opakowanie jest wygodne i bez problemu można z niego zużyć maskę do końca. Z tyłu opakowania czekają na nas wszystkie potrzebne informacje takie jak sposób użycia czy skład. A dodatkowo w środku maska ma zabezpieczenie w postaci wieczka, które daje nam gwarancję, że nikt wcześniej tej maski nie używał. Pisałam Wam już x razy, że bardzo lubię takie rozwiązania.  Konsystencja ma jasny kolor, sama maska jest dosyć gęsta, chociaż moje włosy dosłownie ją piły. Jej zużywanie poszło mi więc całkiem sprawnie - na włosach lądowała zazwyczaj jakieś 2 razy w tygodniu i niestety szybko dobiła dna :( Niestety bo bardzo się polubiłyśmy. Zapach jest przyjemny - trochę słodki, trochę świeży. Umilał mi stosowanie, zwłaszcza, że utrzymywał się na włosach całkiem długo. Nawet kolejnego dnia po umyciu czułam ją we włosach, a że zapach był przyjemny to byłam zadowolona. Maska zachwyciła mnie również swoim działaniem. Bardzo dobrze się rozprowadzała i już podczas spłukiwania było czuć, że włosy są śliskie w dotyku. Po wysuszeniu moje pasma wyglądały bardzo dobrze - za każdym razem były błyszczące, miłe w dotyku i nie miałam problemów z ich rozczesaniem. Mam też wrażenie, że dobrze wpłynęła na zniwelowanie puszenia się moich włosów więc... jestem w niej zakochana. Ciężko mi ocenić czy wpłynęła jakkolwiek na kolor bo jej używanie przypadło na okres, w którym byłam zaraz o farbowaniu odrostów. Ja tak czy siak włosy farbuję średnio co 3 miesiące i nie mam z tym żadnych problemów jeśli to np. musi przesunąć się w czasie.

Pisałam Wam już x razy, że jestem uzależniona od kupowania kosmetyków do włosów. Na moje szczęście schodzą one u mnie jak woda - zwłaszcza wszelkiego rodzaju maski i odżywki. Nawet robiąc zdjęcia tej maseczki, jak zresztą możecie zauważyć - miałam ją już na wykończeniu. Czasem się zastanawiam czy ten mój zakupoholizm nie potrzebuje lekarza ;) No właśnie, tak nawiasem gdyby ktoś z Was był z Warszawy i szukał specjalisty to psychiatra w Warszawie pomaga w różnych zaburzeniach - snu, leku, nerwicy i depresji. Lekarze są doświadczeni a ja zawsze uważam, że warto sobie pomóc. Ciekawe czy jest jakiś lekarz od mojego nałogu? Pewnie tak ;)

Wracając - w masce jestem wręcz zakochana, moje opakowanie dobiło już co prawda dna, ale mam ochotę na kolejny egzemplarz. A Wy miałyście okazję ją poznać? Jak się u Was sprawdziła?

Ruda

37 komentarzy

  1. Nie poznałam jeszcze tej maski od Bielendy,ale mam włosy farbowane,więc dla mnie by się nadała.
    Być może i moim sercem by zawładnęła,kto wie

    OdpowiedzUsuń
  2. ja już co najmniej 5 razy przeszłam profesjonalne zabiegi prostowania keratynowego, ta maska byłaby fajnym uzupełnieniem kuracji

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja tak samo. Najbardziej lubię ich maseczki :)

      Usuń
  4. nie miałam okazji używać tej maski, fajnie że Ci podpasowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno skuszę się na zapas :)

      Usuń
  5. Taką maskę chętnie bym sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować bo jest naprawdę fajna :)

      Usuń
  6. Moje włosy nie cierpią produktów z keratyną.

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo maska idealna dla moich włosów, muszę koniecznie wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam! Jest naprawde dobra :) Daj znać jak się u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  8. Ciekawa maska pierwszy raz o niej słyszę :)

    Dodaje do obserwowanych bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zdecydowanie godna uwagi :)

      Usuń
  9. nie miałam okazji jej poznać, ale chętnie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam kompletnie, ale brzmi na prawdę dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz jakiś ulubieńców z Bielendy? :))

      Usuń
  11. no to padłam nie wiedziałam, że bielenna ma produkty do pielęgnacji włosów ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ma :) chociaż ja też najczęściej używam ich produktów do twarzy :) zwłaszcza maseczek

      Usuń
  12. Niestety nie mam na daną chwilę włosów farbowanych, ale planuję zrobić kolor. W tej chwili maski bym nie wypróbowała, tym bardziej, że moje włosy średnio lubią się z kokosem, a tu widzę go w składzie. Mam nadzieję, ze moje włosy nigdy nie wrócą do stanu sprzed lat i nie będę musiała wspomagać się produktami tak bogatymi w cudny kokos :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na jakie planujesz zafarbować? Ja nie przepadam ogólnie za kokosem, ale w tym wydaniu sprawdza się całkiem, całkiem :))

      Usuń
  13. nie znam, ale dobrze wiedzieć, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ta maska brzmi bardzo przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem w niej zakochana po uszy :D

      Usuń
  15. Mi się włosy puszą po keratynie :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Z Bielendy nigdy nie miałam nic do włosów :) A opis działania tej maski kusi !

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje włosy bardzo lubią keratynę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja ją mam i włąśnie wylaowała u mnie w ulubieńcach :D genialnie sprawia, że moich włosów jest jakby węcej i sa grubsze ;D cudo :)!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy tej maski nie miałam, ale kiedyś miałam z Delii keratynową i świetnie sie spisała.

    OdpowiedzUsuń
  20. Raczej nie sięgam po maski nawilżające.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiedziałam, że Bielenda ma taką linię kosmetyków do włosów! Zdecydowanie skusiłaś mnie do wypróbowania maski, jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi!

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.