Balsam do skóry normalnej, suchej i bardzo suchej - Dove

piątek, 20 lipca 2018

Cześć,
Kto z Was balsamuje się regularnie, a kto wciąż o tym  zapomina? Ja bardzo się staram, ale czasami zdarza się nawet kilka dni pod rząd kiedy rezygnuję z balsamu. Ostatnio miałam okazję używać trzech nowości Dove, o których Wam dzisiaj co nieco napiszę. Trzy balsamy - trzy rodzaje skóry - normalna, sucha i bardzo sucha. Ja ze swoją na szczęście nie mam większych problemów, ale i tak byłam ciekawa, który z tej trójki sprawdzi się najlepiej. Jeśli jesteście ciekawi to standardowo zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Balsam do skóry normalnej, suchej i bardzo suchej - Dove


Od producenta:   Unikalna formuła balsamów DOVE Nourishing Body Care - zawierają formułę Nutri DUO deep care+ moisture lock, zapewnia dwoiste działanie: powierzchniowe i podpowierzchniowe, działanie powierzchniowe zapewnia utrzymanie skóry odpowiednio nawilżonej i elastycznej, a także zapobiega odparowywaniu wody, działanie podpowierzchniowe- wspomaga odpowiedni poziom nawilżenia skóry i uzupełnia ewentualne braki, a także dociera głębiej, czyli nawilża głębsze warstwy naskórka, ta unikalna formuła, to połączenie naturalnych składników odżywczych, które występują w skórze z pielęgnującymi olejkami- to połączenie dostarcza skórze dwustopniowego odżywienia, które polega na tym, że głębsze warstwy naskórka są odpowiednio nawilżone, a jednocześnie przeciwdziała utracie wody z powierzchni skóry, dodatkowy składnik aktywny tych balsamów, to Witamina E, która zwana jest „eliksirem młodości”.


Opakowania: Balsamy są zamknięte w wygodnych opakowaniach po 400ml.
Konsystencje: Najgęstsza jest wersja Intensive, czyli ta przeznaczonado skóry bardzo suchej, trochę lżejszy jest Essential, a wersj Light Hydro jest lekka, ale nie za rzadka.
Zapachy: Tutaj podobnie - najmocniej pachnie wersja Intensive, a mnie najbardziej podoba się Light Hydro, która pachnie kremowo i kojarzy mi się z takim standardowym zapachem Dove.
Ceny/dostępność: Za opakowanie musimy zapłacić około 19zł - balsamy są dostępne chociażby w Rossmanie.
Moja opinia: Cała trójka jest zamknięta w poręcznych tubkach o pojemności 400ml każda. Z tyłu opakowań czekają na nas składy i sposoby użycia. Nie miałam żadnych problemów z tym, żeby wydobyć balsamy z opakowania - nawet w przypadku najgęstszej wersji. A najgęstszą wersją jest oczywiście Intensive, trochę lżej wypada Essential, a wersja Light Hydro jest lekka, ale nie przelewa się przez palce. Wszystkie mają jasny kolor i całkiem ładnie pachną, ale tutaj ponownie najmocniejszy zapach jest w przypadku Essential, a najmniej intensywny w Light Hydro. Moja skóra jest normalna - rzadko kiedy mam problem z jej nadmiernym przesuszeniem, nawet podczas gorącego lata, czy bardzo srogiej zimy. Niemniej jednak wypróbowałam całą trójkę. Jak się sprawdziły poszczególne wersje? Zacznę od tej najlżejszej. :)

Light Hydro - czyli propozycja do skóry normalnej, która spisała się u mnie najlepiej. No w sumie mam skórę normalną więc to całkiem logiczne. ;) Tak jak już pisałam - konsystencja jest lekka, ale nie spływa z dłoni i umożliwia porządne wysmarowanie całego ciała. Przyjemnie sunie po skórze, a przy tym nie zostawia na niej nieprzyjemnej, tłustej warstwy. Skóra po wysmarowaniu jest milutka w dotyku - czuć, że jest nawilżona.

Essential - jest już trochę gęstszyniż wersja LH, ale równie dobrze i łatwo rozprowadza się po skórze. Gdy wybieram wieczorem tę wersję, czuję, że balsam jest bardziej treściwy, ale i ten łatwo rozprowadza się na skórze i dobrze ja nawilża.

Intensive - z wersją do skóry bardzo suchej już się nie polubiłam. Konsystencja z całej trójki jest najtreściwsza i po posmarowaniu mam wrażenie, że moja skóra jest tak nieprzyjemnie oblepiona. Trochę trwa zanim ten efekt zniknie z ciała - próbowałam dawać tego balsamu po prostu mniej, ale efekt był zawsze taki sam - oblepione, nieprzyjemnie klejące się ciało. :/ Jestem ciekawa jak ten balsam wypada na stricte bardzo suchej skórze.


Cieszę się, że miałam okazję poznać te balsamy. Ulubieńcem bez dwóch zdań zostaje wersja Ligh Hydro :) Miałyście już możliwość je używać?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

19 komentarzy:

  1. Bardzo lubię te balsamy, szczególnie linię Essential :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ich, zaś mam fajny balsam rosyjski z limonką teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubie firme Dove i miałam od nich balsamy. Te pewnie tez bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię ich produkty, ale zwłaszcza żele pod prysznic :)

      Usuń
  4. również znam i lubie kosmetyki z dove ! zdecydowanie essential <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo :) czyżbym była w mniejszości LH :D

      Usuń
  5. Nie wiem czemu ale jakoś nie jestem przekonana do firmy Dove. Zawsze omijam ją szerokim łukiem w sumie nie wiem dlaczego. Jeśli chodzi o balsamy to u mnie na porządku dziennym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj chociażby ich żele pod prysznic - nie da się, nie zakochać :)

      Usuń
  6. Myślę, że na balsam z serii Light Hydro mogłabym się skusić. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja rzadko sięgam po Dove i wątpię, aby któryś z tych balsamów trafił w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie lubię tej firmy zapycha mnie

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.