Kosmetyczna chciejlista na wakacje

środa, 4 lipca 2018

Cześć,
Wczoraj pokazywałam Wam swoją perfumową chciejlistę na wakacje, a dzisiaj dla równowagi czas na chciejlistę stricte kosmetyczną. Mam na niej co prawda teraz w sumie tylko trzy produkty, ale naprawdę bardzo chcę je wypróbować i pewnie zrobię to jeszcze w te wakacje. Jesteście ciekawi jakie kosmetyki tak mnie kuszą? No to zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.


Najbardziej mam ochotę na ten przepiękny fiolet, ale tak ogólnie to po prostu chcę poszerzyć swoją kolekcję lakierów z Semilaca. Narazie mam w swojej kolekcji tylko czerwień i brąz, a bardzo kuszą mnie też inne wersje kolorystyczne. Lakier z Semilaca był moją pierwszą hybrydą, którą sama sobie zrobiłam więc jak nie trudno się domyślić - mam mały sentyment. ;) Dobrze mi się nim wtedy malowało i polubiłam ich jakość na tyle, że chcę uzupełnić swoją kolekcję nowymi odcieniami.

W swojej karierze miałam tylko jeden tusz z Maybelline, ale pamiętam, że sprawdził się u mnie super. Teraz mam ochotę wypróbować wersję wydłużającą bo moje rzęsy są z natury niezwykle jasne i cienkie - nad czym oczywiście ubolewam. ;) Lubię wydłużające tusze do rzęs i najchętniej właśnie po nie sięgam.

Bardzo lubię kosmetyki z Garniera, które są przeznaczone do pielęgnacji włosów. Miałam już sporo ich szamponów i odżywek i prawie za każdym razem byłam bardzo zadowolona z ich działania. Jestem też wielką fanką bananowych kosmetyków i ogólnie tego zapachu więc nie mogłabym nie skusić się na ich stosunkowo nową maseczkę. Moje włosy nie do końca są suche, ale podejrzewam, że mogłabym się z nią polubić. ;)

Znacie produkty, które są na mojej chciejliście? Co aktualnie znajduje się na Waszej? A może nie macie większych planów zakupowych? Ja te swoje wakacyjne chciejstwa zrealizuję na pewno na https://www.iperfumy.pl/ :)

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

15 komentarzy:

  1. ooo lubię takie wygięte szczoteczki w tuszach .

    OdpowiedzUsuń
  2. Te maski Garniera z tej serii bym wszystkie spróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam Mardi Gras :) W naturalnym świetle był piękny, ale w sztucznym miał buraczkowy kolor :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez lubię fiolety na pazurkach:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie miałam niczego bananowego z kosmetyków. Ta maska mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też muszę sprawdzić, czy moje włosy się zaprzyjaźnią z bananową maseczką, ponieważ ja mam "siano" na głowie, więc może ona uratuje moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  7. na penwo Ci się uda taką chciejllistę nabyć:D

    OdpowiedzUsuń
  8. jedna z moich ulubionych maskar :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam smaka na tę maskę do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta bananowa maska też wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też planuję kupić tą maseczkę od Garniera :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.